NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Magazyn NAJI GOCHE - wydanie internetowe

Witamy na stronach internetowych regionalnego magazynu społeczno-kulturalnego NAJI GOCHE.

Jest to archiwum materiałów, jakie ukazały się od pierwszego numeru w kwietniu 2001 roku na naszych łamach, a jednocześnie bogata baza informacji o historii i teraźniejszości Gochów, Borów, Zaborów i Ziemi Słupskiej, ale nie tylko, bo interesuje nas tematyka kaszubska i pomorska w ogóle.

Materiały te na razie nie są kompletne - z czasem (miejmy nadzieję, że dość krótkim) zostaną uzupełnione, a nowe wydania magazynu NAJI GOCHE będą wprowadzane na bieżąco.

W archiwum czasem znajdzie się więcej, niż w papierowym wydaniu magazynu NAJI GOCHE, bowiem czasem nie wszystkie zdjęcia do artykułów mieszczą się w wersji drukowanej.
I w miarę mozliwości będziemy tu zamieszcać kolorowe zdjęcia (w drukowanym magazynie tylko okładka jest kolorowa, cała zawartość środka, w tym zdjęcia, są czarno-białe)

Zapraszamy do lektury.


Ostatnio dodany artykuł

PRO MEMORIA

Andrzej Szutowicz [Drawno]

NG nr 2014 rok 2014

"Hen, daleko, wciąż czekają od wieków chwileczkę. Na ich mogiłach  ból niejedną wytopił juz świeczkę. Nadzieja to Chrystus, który do Ciebie przychodzi. On jeden wrócił stamtąd, dokąd  każdy odchodzi.    Księdzu majorowi Andrzejowi Lemieszko składamy wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci ukochanej  Matki  – Śp. Marianny Lemieszko, łącząc się w bólu  z całą pogrążoną w smutku Rodziną.   Śp. Marianna Lemieszko pochodziła z Lubelskiego, w czasie wojny wywieziona została na roboty do Niemiec, tam poznała swego przyszłego męża Franciszka. Po wojnie osiadła w Ińsku. Była osobą niezwykłą, przez długie życie w pokorze i ciszy niosła swój krzyż . Doświadczyła wielu osobistych tragedii . Pochowała synów i męża, którzy przedwcześnie zmarli . Przez ostatnie lata, przykuta ciężką chorobą do łóżka, bardzo cierpiała. Z chrześcijańską pokorą znosiła swe ciężkie przeżycia. Była wielkim oparciem dla całej rodziny i swego syna księdza, u którego do końca mieszkała. Pochowana została obok..." [więcej]


NAJI GOCHE | e-mail: