| | Z dziejów Konarzyn cz.III Pomimo nieurodzajnej gleby w okolicy osiedlili się w XIII w. Augustianie. Zastajemy ich już w 1272 r. w Swornychgaciach. Papież poleca biskupowi chełmińskiemu stosować kary kościelne na łupieżców dóbr kościelnych. Takiemu stanowi sprzyjały niewątpliwie rozległe puszcze będące dobrym schronieniem dla napastników. Augustianie nie mieli większego zrozumienia dla rolnictwa, to też w 1303 r. za aprobatą króla czeskiego Wacława II złączyli się pod względem gospodarczym z Cystersami w Oliwie. Ludność Konarzyn w średniowieczu trudniła się rolnictwem, rybołówstwem, łowiectwem i karczowaniem lasów. Nad brzegiem Brdy mogli wypasać swoje trzody, owce i krowy. Jeśli wolno wierzyć wywodom Władysława Łęgi to dodatkowym źródłem dochodu mogła być obsługa koni książęcych. Świadczenia na rzecz księcia według zwyczaju ściągał kasztelan szczycieński. Konarzyny w tym czasie były dobrami rycerskimi. Odnośnie uwarstwienia ludności w tych posiadłościach nie mamy bliższych danych. Ponieważ wieś leżała przy szlaku handlowym Bytów-Lipnica-Raciąż miejscowa ludność mogła przy tej sposobności korzystać z oferowanych towarów przez przejeżdżających kupców. W roku 1326 mistrz krzyżacki Werner z Orseln daje – contulimus bona in Sampoln et Cumerzin – w Sampolnie i Konarzynach Mirosławowi Konarskiemu, braciom i prawnym następcom prawo patronatu kościelnego w tychże dobrach. Wspomniane dobra nadano na prawie chełmińskim. W zamian za patronat Mirosław i jego następcy zostają uwolnieni od ciężarów z wyłączeniem jednak wojny, w której muszą służyć na równi z lennikami. Granice posiadłości: od Braa /Brdy/ pomiędzy Sampólną i Gielami do Mezvezbłote /Niedźwiedziego Błota/, jezioro Glinne, granica Radzech, struga Sfynagatz, wsi Vnislay /Węcesława/, Ceterzeblote /Cietrzewiebłoto/, do drogi ze Sampólny, jezioro Rybno, struga Schilnica /Żychnica/, wieś Żychce, Belebłoto / Białebłota/, Damrowy Lipiczkey /Dąbrowa Lipnicka/, struga Chocina, jezioro Karschino /karsińskie/, Braa /Brda/, jezioro Lucmir /Łukomie/. Odnośnie dóbr Sampólny i Konarzyn wiadomo, że przodkowie Konarskich dobra te posiadali już za książąt pomorskich. Jak wspomniałem właścicielami Konarzyn byli Konarscy (herb kolczyk), należało do nich 15 łanów w tym 3 łany folwarku, a także w części należały one do Będzimirowskich (herb leliwa). W ich posiadaniu było 15 łanów, w tym 8,5 folwark. W podanych łanach Będzimirowskich była także ziemia Pawłowskich (herb gwiazda). Taki stan istniał w drugiej połowie XVI w. Dalsze losy folwarków Będzimirowskich i Pawłowskich są nam nieznane. W 1636 r. Mirosław Konarski sprzedaje swój udział w Konarzynkach (30 łanów) i Konarzynach, Janowi Węglikowskiemu. Około 1630 r. osiem włók w Konarzynach posiadał Andrzej Plata, które przeszły w 1640 i 1647 r. do rąk Jana Wąglikowskiego. Resztę udziałów z rodziny Platów nabył w Konarzynach w 1655 r. sędzia tczewski Andrzej Garczyński. Tenże odstępuje w 1662 r. pisarzowi ziemskiemu pomorskiemu Janowi Piotrowi Tuchołce, który w następnych latach zjednoczył w swoich rękach Konarzyny, Konarzynki, Gwiazdy, Giemły i inne przynależności pod jednym mianem dóbr giemielskich. Tym samym podniosło się znaczenie rodziny. Zostaje starostą tucholskim, podkomorzym malborskim i następnie kasztelanem gdańskim. Po jego śmierci w 1691 r. dziedzictwo posiadłości giemielskich obejmuje kasztelanic Kaziemierz Stanisław Tuchołka. Po nim jego syn Piotr Tuchołka, który w 1764 r. sprzedaje je w Grubnie za 123 tysiące złotych pruskich Michałowi Skurzewskiemu (podkomorzy poznański). Tuchołkowie osiedlili się w Grubnie, Stolnie i Ryńsku – powiat chełmiński. Po pokoju toruńskim (1466) Konarzyny przeszły pod administrację polska. Zróżnicowanie klasowe w latach 1466-1772 przeszło pewną ewolucję z korzyścią dla szlachty i ujemnym skutkiem dla stanu chłopskiego. Gospodarka pańszczyźniana była o wiele słabiej rozwinięta na tych terenach w porównaniu z pozostałymi ziemiami polskimi. Chłopi zobowiązani byli do pracy na pańskich zagonach. Szczegóły z tej dziedziny są nam obce. Wyjątek stanowią tu świadczenia na rzecz proboszcza, o których informują nas wizytacje biskupie i erekcja kościoła konarzyńskiego 1629 r. Dla przykładu posłużymy się danymi z wizytacji archidiakona kamieńskiego Stanisława Trebnica z 1653 r.:
Powyższe świadczenia dawano raz w roku. Poza świadczeniami ze strony parafian proboszcz czerpał jeszcze dochody z własnego majątku jak łąk, lasów, ogrodów, ziemi uprawnej, rybołówstwa, trzody chlewnej, bydła i owiec. Było tu wyraźne rozgraniczenie posiadłości kościelnych od beneficjalnych, czyli proboszczowskich.
|

![Władysław Szulist [Lipusz]](/foto/autorzy/2.jpg)