| |
PamięćW cyklu: Wydarzenia (liczba artykułów 55)[NG: 34/35] Autor: Zbigniew Talewski - Borowy Młyn (liczba artykułów: 325)Prezydent Fundacji Alicja Talewska i Prezes Zarządu Fundacji NG Zbigniew Talewski, w towarzystwie Gryfitów – członków Drużyny Rycerskiej z Bytowa, składają kwiaty na płytach nagrobnych ks. Anny Gryfitki i jej syna ks. Ernesta Bogusława. Kościół Św. Jacka w Słupsku – 8 luty 2008 r. (zdj. Jan Maziejuk) Od lewej: ks. prałat Jan Giriatowicz, ks. Mariusz Synak i ks. Wojciech Froechlich. Kościół Św. Jacka w Słupsku – 8.02.08 r. (Zdj. Jan Maziejuk) Poczty Sztandarowe i Chorągwie Rycerskie, od lewej: Drużyny Bogusława V ze Słupska, Grafitów z Bytowa, Oddziału ZK-P w Słupsku i miasta Słupska. Kościół Św. Jacka w Słupsku – 8.02.08 r. (Zdj. Jan Maziejuk) Ks. prałat Jan Giriatowicz, proboszcz parafii Św. Jacka w Słupsku, oraz Zbigniew Talewski, który wygłasza okolicznościowe słowo na otwarciu uroczystości – Kościół św. Jacka - Słupsk 8.02.08 r. (Zdj. Jan Maziejuk) Przy grobach słupskich Grafitów; od lewej Ryszard Stus - przewodniczący Rady Powiatu Słupskiego, Andrzej Bury - wicestarosta powiatu słupskiego, Marcin Białas - wiceprzewodniczący Rady Powiatu Słupskiego, Andrzej Kaczmarczyk - zastępca Prezydenta Słupska, Zdzisław Sołowin – Przewodniczący Rady Słupska, ks. Mariusz Synak - proboszcz parafii prawosławnej w Słupsku (ze swym synkiem) oraz Wojciech Froechlich – pastor parafii ewangelickiej w Słupsku. Kościół Św. Jacka – 8 luty 2008 r. (zdj. Jan Maziejuk) Od trzech lat kaszubska Fundacja „Naji Gochë” spełniając prośbę o pamięć i modły, wyrażoną w testamencie przez ostatniego Gryfitę, księcia Ernesta Bogusława, co roku zaprasza Słupszczan w rocznicę jego śmierci, do słupskiego kościoła św. Jacka na modlitwę i spotkania z historią Pomorza Zachodniego. 8 lutego 2008 r. w 324 rocznicę Jego śmierci w kościele Św. Jacka, odprawiono nabożeństwo ekumeniczne. Modlitwy za Gryfitów oraz za mieszkańców Ziemi Słupskiej poprowadzili ks. prałat Jan Giriatowicz, proboszcz tej świątyni- dusza przedsięwzięcia oraz proboszczowie słupskich parafii – prawosławnej ks. Mariusz Synak i ewangelickiej ks. Wojciech Froechlich. W uroczystości tej licznie uczestniczyli Słupszczanie w tym przedstawiciele władz samorządowych Słupska i powiatu słupskiego, organizacji i instytucji kulturalnych. Byli również członkowie Zarządu Głównego i Słupskiego Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego z swoją Stanicą. Poczet z sztandarem Słupska, wystawiła Straż Miejska a znaki i proporce, Drużyny Rycerskie – Bogusława V ze Słupska i Gryfitów z Bytowa. W okolicznościowym programie artystycznym wstąpił Zespół Muzyki Dawnej z PSM w Sławnie, prowadzony przez Bogumiła Płacheckiego, uczniowie ZS Ponadpodstawowych nr 3 w Słupsku, których przygotowała p. Aldona Gojlik, a wiersze recytowała Aldona Gostomska z Bytowa, na organach koncertował Janusz Dudziński. Okolicznościowe wstąpienie nt. Bogusława X Wielkiego wygłosił Zdzisław Machura prezes Stowarzyszenia Przyjaciół MPŚ, a przednik Naji Gochë poinformował o wspólnej inicjatywie Fundacji i Muzeum Pomorza Środkowego - budowy pomnika tego pomorskiego władcy. W przedsięwzięciu tym udział zadeklarowały już niektóre słupskie organizacje i instytucje. Uroczystość odsłonięcia pomnika ma uświetnić 700 lecie lokacji Słupska w 2010 roku. Ponadto o kolejnym słupskim księciu - Bogusławie V mówił Bronisław Nowak adiunkt w Akademii Pomorskiej - radny słupski. Kościół Św. Jacka jest jedną z pomorskich nekropolii Gryfitów. Poza ks. Ernestem Bogusławem pochowana jest tu także jego matka, księżna Anna Gryfitka i inni członkowie tego rodu, w tym księżne, dla których zamek w Słupsku po śmierci ich mężów był tzw. Wdowim Domem. Dzisiaj nie wszyscy Słupszczanie zdają sobie sprawę, że historia Ziemi Słupskiej nie zaczęła się w 1945 roku. Nie mają podstawowej wiedzy o zdarzeniach, które w efekcie powodowały, że na wiele pokoleń zmieniała się przynależność państwowa naszego Pomorskiego Domu. O tym, że fala germanizacji, która przelała się przez Pomorze nie zdołała wyrwać z duszy tej ziemi, pamięci o tym skąd jej kaszubsko – pomorski ród, nie zatarła pamięci -w tym zwłaszcza u władców tych ziem o ich słowiańskim rodowodzie. Szkoda, że wielu młodym Słupszczanom, dumny i historyczny Gryf kojarzy się tylko z nazwami klubów czy obiektów sportowych. Szkoda, że wizerunek herbu naszego miasta (nie tylko, bo także wielu innych miast i gmin pomorskich) z Gryfem, nie kojarzy się przede wszystkim z jego chlubnym rodowodem i pochodzeniem oraz wielowiekową historią Gryfitów. Z tym wszystkim, co powinno wzmacniać dzisiaj w nas poczucie dumy bycia Słupszczaninem, mieszkańcem tej od wieków kaszubsko – słowiańskiej ziemi. Z dużą, osobistą satysfakcją odnotowuję, że w dzień 324 rocznicy śmierci ostatniego z Gryfitów (po kądzieli) księcia Ernesta Bogusława de Croy. (1620 – 1684) udało się nam godnie przypomnieć historię… sylwetki i dokonania książąt kaszubsko – pomorskich - Gryfitów. Zgodnie z założeniem 8 lutego 2008 r. w historycznym kościele po Dominikańskim, później Zamkowym a dzisiaj słupskiej parafii pw. Św. Jacka, odbyła się wspomniana wyżej podniosła uroczystości, której kulminacją było nabożeństwo ekumeniczne oraz referat o księciu Bogusławie X Wielkim. W części artystycznej wystąpił Zespół Muzyki Dawnej z Państwowej Szkoły Muzycznej w Sławnie pod kierunkiem Bogumiła Płacheckiego oraz recytatorzy - uczniowie Gimnazjum nr 6 i 3 LO w Słupsku, których do występu przygotowała nauczycielka, pani Aldona Gojlik. Wiersze recytowała także Aldona Gostomska z Bytowa – dyrektorka CMS w Tuchomiu. Na zabytkowych organach – fundacji tegoż księcia – grał mistrz Janusz Dudziński. Poczty sztandarowe wystawiło miasto Słupsk (poczet w składzie Strażników Miejskich) i Oddział ZK-P w Słupsku były także proporce drużyny rycerskie: Bogusława V ze Słupska i Gryfici z Bytowa, którym także w strojach epoki towarzyszyły Ich Damy. Słupscy Zrzeszeńcy byli reprezentowani poprzez członków Zarządu Oddziału. Byli także obecni członkowie Zarządu Głównego ZK-P, Dresze Edmund Zmuda Trzebiatowski z Gdyni, Felicja Baska Borzyszkowska z Brus oraz Alfons Klepin z Słupska. W krypcie grobowej na sarkofagu ks. Ernesta Bogusława i Jego matki Anny Gryfitki de Croy kwiaty złożyli m.in. przedstawiciele samorządu miasta i powiatu słupskiego (prezydenci, starosta, przewodniczący Rad Słupska i powiatu, przedstawiciel Wojewody, pani prezydent naszej Fundacji z jej prezesem i inni). Jednocześnie pragnę już dzisiaj poinformować, że prawdopodobnie (zapraszam)17 marca w dzień rocznicowy pogrzebu w kościele Św. Jacka - ks. Ernesta Bogusława Fundacja NG wspólnie z ks. prałatem – Janem Giriatowiczem proboszczem tego kościoła Św. i z Zdzisławem Machurą prezesem Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Pomorza Środkowego zamierzamy zorganizować dla młodzieży szkół słupskich, podobną uroczystość, która swymi treściami i oprawą będzie miała na celu przekazać uczniom słupskich szkół („Żywa lekcja” patriotyzmu i historii) wiedzę o kaszubsko – słowiańskiej historii Pomorza Zachodniego – Ziemi Gryfitów. Uświadomić im, iż słowiańska historia Słupska i ziemi słupskiej nie zaczęła się w, 1945 r., że te ziemie to kolebka kaszubszczyzny i słowiańszczyzny, germanizowanej przez wieki w złożonym procesie historii. * Postać Bogusław X była kluczową w tegorocznych obchodach pamięci Gryfitów m.in. z tego względu, iż oficjalnie nasza Fundacja wyszła z inicjatywą (budowy w Słupsku -w otoczeniu zamku, pomnika Bogusława X, który z jego polecenia został pobudowany w 1507 roku. Dla realizacji tegoż przedsięwzięcia zawiązała się już grupa inicjatywna oraz formułuje się komitet budowy, a plastyk miejski p. Edward Iwański opracowuje pierwszą jego wizję. (Wystąpienie) Szczęść Boże Szanowni Państwo! "Stôł sę cëd Kaszëbścio wstôłô..." Tak w jednym z swoich wierszy napisał poeta kaszubski ks. Leon Heyke, kiedy to – cześć Kaszub i tzw. Pomorza Nadwiślańskiego w 1920 roku, po latach zaborów weszła w skład odrodzonego państwa polskiego i mieszkańcy tej części pomorskiej Ziemi mogli na nowo podjąć budowę –wolnego Słowiańskiego Domu. Z kolei tu na północnych i zachodnich rubieżach Słowiańszczyzny, na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Słupskiej, Ziemi Gryfitów, taką możliwość powrotu do słowiańskiej rodziny otrzymaliśmy dopiero w 1945 roku. Szanowni Państwo! Zdarzeń, które dzisiaj są być może tylko echem historii i zdawać się mogą nie ważnymi dla dnia dzisiejszego. Zdarzeń, które w efekcie powodowały, że na wiele pokoleń zmieniała się przynależność państwowa naszego Pomorskiego Domu. Nie mniej wieki germanizacji, które przelały się przez Pomorze nie zdołały wyrwać z duszy tej ziemi, pamięci o tym skąd jej kaszubsko – pomorski ród, nie zatarły pamięci -w tym zwłaszcza u władców tych ziem, podświadomości o ich słowiańskim rodowodzie. Dzisiaj nie wszyscy Słupszczanie zdają sobie sprawę, że historia Ziemi Słupskiej a przede wszystkim ta słowiańska, kaszubsko – polska nie zaczęła się w 1945 roku. To m.in., dlatego musimy wydobywać, z aminowości te wszystkie chlubne świadectwa, którymi dzisiaj są m.in. wytwory kultury i sztuki, np. takie jak te znajdujące się w tej świątyni czy pobliskim zamku w Muzeum Pomorza Środkowego czy Muzeum Zachodnio Kaszubskim w Bytowie. Po to by zwłaszcza w młodym pokoleniu Słupszczan wyrabiać poczucie dumy i lokalny patriotyzm, który jest przecież motorem wszelkiej pozytywnej działalności lokalnej. Wychowywać tu urodzonych a pochodzących z powojennych rodzin osadniczych współczesnych. Słupszczan, dla których Pomorze już, co najmniej w 4 pokoleniu jest i na zawsze także dla ich dzieci będzie – najbliższą i najukochańszą Regionalną Ojczyzną. Stąd na wszystkich forach wychowawczych musimy ciągle zgłębiać i sięgnąć do chlubnych dziejów Słupska i całego pomorskiego państwa Gryfitów, do jego słowiańskich związków i otwartości na Europę, na jego kulturową różnorodność. Na to wszystko, co już wiele set lat temu wprowadziło Pomorzan do Wspólnoty Europejskich Ojczyzn. Sądzę, że to także taka idea zgromadziła nas w tej świątyni, naocznym świadku historii Słupskiej Ziemi. Świątyni, która niczym pomost legła pomiędzy tamtym czasem Gryfitów, tytułującymi się książętami Kaszub i Pomorza a nami. Świątyni, w której ostatni przedstawiciele tego rodu, znaleźli miejsce swego wiecznego spoczynku. Uważam, że nie ma odpowiedniejszego miejsca, by dzisiaj w skupieniu i gorąco pomodlić się tu w tej średniowiecznej świątyni za naszą piękną Ziemie Słupską, za nasze miasto Słupsk. Że nie ma odpowiedniejszego miejsca, w którym to możemy sięgnąć pamięcią do naszych przodków. Szanowni Państwo Proszę Państwa! Bardzo serdecznie dziękuje Wszystkim Państwu za przybycie. Dziękuję, że swą obecnością to spotkanie uświetnili: Dziękuję, że są wśród nas reprezentanci słupskich uczelni i szkół, przedstawiciele instytucji kultury i oświaty, słupscy działacze kulturalni, członkowie organizacji regionalnych, społecznych i pozarządowych oraz dziennikarze... Serdecznie dziękuję, że uroczystość uświetniły poczty sztandarowe – miasta Słupska i Oddziału ZK-P, a także proporzec rycerzy i Ich Dam z drużyny Gyfitów z Bytowa i rycerzy Bogusława V z Słupska. Na zakończenie nabożeństwa zapraszam do krypty miejsca wiecznego spoczynku księżnej Anny Gryfitki i księcia Ernesta Bogusława. Szanowni Zgromadzeni! Książe m.in. był: Z okazji dzisiejszego spotkania należy podkreślić, że tutejsze organy zbudowane są z fundacji księcia Ernesta Bogusława de Croy, którego prof. Zygmunt Szultka w przez siebie napisanej monografii o tym księciu, tak m.in. Go scharakteryzował: „ ...książę do ostatnich swych dni był Pomorzaninem i Słupszczaninem . Jego głęboka świadomość, że jest ostatnim wymarłego już w linii męskiej książęcego rodu Gryfitów – towarzyszyła mu przez całe dorosłe życie. Żył przeszłością i wielkością wymierającego domu Gryfitów, którego on sam był żywą gałązką. Świadom tego pragnął, aby pamięć o świetności Gryfitów była żywa w następnych pokoleniach... Stąd m.in. działalność polityczna i społeczna księcia a przede wszystkim na rzecz kultury powodowała powstawanie nowych dzieł, które są do dziś podziwiane i inspirują...” Szanowni Państwo! Bóg zapłać. Dziękuję |

![Zbigniew Talewski [Borowy Młyn]](/foto/autorzy/1.jpg)