| |
Listy do RedakcjiW cyklu: Listy do Redakcji (liczba artykułów 15)[NG: 04] Autor: Zbigniew Talewski - Borowy Młyn (liczba artykułów: 325)Otrzymaliśmy ciekawy list z Berlina od Pana Ambrożego BREZY za który serdecznie dziękujemy a zwłaszcza za zawarte w nim życzliwe uwagi o „NG”. Z uwagi, że poruszone w liście kwestie jak i sam nadawca pochodzą z Goch - przytaczamy poniżej jego obszerne fragmenty. Dzisiaj udało mi się dostać dwa numery Waszego Dwumiesięcznika. Ciekawego Pisma, gdyż opisujecie w nim dzieje obecne jak również dzieje z przeszłości. Czytając o starych dziejach, przypominają mi się lata młodości. Może dzisiaj to nikogo nie interesuje ale jestem od dawna już na emeryturze i mam czas by powspominać stare dzieje z lat gdy mieszkałem na Gochach., bowiem urodziłem się w Borzyszkowach. W moich czasach dużo mówiło się o Marszałku Piłsudskim, oraz o jego wiernej Kasztance. Stąd w tamtym czasie napisałem o tym bohaterze wiersz, który pozwalam sobie przedstawić: A gdy Pan Marszałek już był bardzo chory W ten przypomniał sobie Edward Rydz-Śmigły na rozkaz Umarł Pan Marszałek /...dalej wiadomo jak było i czym się to skończyło ! / Z aktualności zainteresował mnie materiał z nr 2 NG o budowie kościoła w Borzyszkowach, którego autorką jest red. Maria Reszka. Za pomyłkę uważam w tym artykule podanie ,iż kościół ten odbudowano w 5 dni tj. w okresie od 24 czerwca 1721 do 29 czerwca 1721 roku. Według mnie msze mogły się w nim odbywać pomimo tego, że nie był on jeszcze odbudowany. Pozdrawiam - również Redakcję Kuriera Bytowskiego - życzymy sukcesów Ps. Ziemia Gochów kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic i zagadek? O jednej z nich mówi załączona notatka z niemieckiego kwartalnika, którą załączam.. Tłumaczenie: Kto zna tą tablicę pamiątkową? (pierwsze foto) Jest zagadka, że do tej pory zachowała się tablica pamiątkowa przy drodze wiodącej do leśniczówki w Lipczynku w pobliżu przejazdu kolejowego na trasie Człuchów – Miastko. Dziękujemy przyjaciołom „Ziemi Rodzinnej” p. Otto Wolske z Koczały oraz p. A. Breza / Ollick z Przechlewka za informacje związane z tą tablicą /kamieniem/. Znajduję się ona około 1,5 km od stacji kolejowej w Nowej Brdzie i 100 m od przejazdu kolejowego szosy wiodącej w kierunku Lipczynka a widnieje na niej napis: „K.V. + 3 M. 1.11. 38” – W tym miejscu 1 listopada 1938 roku nastąpiło zderzenie porannego pociągu relacji Miastko – Człuchów z drezyną należącą do Dyrekcji niemieckich koleji w Szczecinie, śmierc poniosło 4 mężczyzn. „K.V. + 3 M” oznacza: Konrad Vogler i 3 mężczyzn. Konrad Vogler był prezydentem Koleji Rzeszy /krajowej/ w Szczecinie. Helmut Becker – Bad Sachsa. * Autorem drugiego listu jaki otrzymaliśmy jest Pan Ryszard Rau, z urodzenia torunianin, ale od lat Australijczyk od lat osiadły w okolicach Sydnej , a także od sześciu lat z wyboru jest także Kaszubą – Gochem, rezydującym w Borowym Młynie nad j. Gwiazdy. Otóż nasz Czytelnik pisze nam o problemie śmieci w gminie Lipnica. „Jestem zauroczony od szeregu lat pięknem zachodniej części Kaszub. Jest to unikatowy w swoim rodzaju obszar Polski – drugi co do czystości powietrza, ustępujący tylko pod tym względem północno-wschodniej części Mazur. Jeziora są tutaj czyste do tej pory, i za to przede wszystkim: Chwała Bogu! Od ponad sześciu lat przebywam w tych okolicach regularnie i co roku, od sześciu lat obserwuję jak powoli i systematycznie zostaje zanieczyszczony odpadkami tak piękny zakątek naszej Ojczyzny. Na podstawie dotychczasowych obserwacji mniemam, że problem śmieci, ich prawidłowego zagospodarowania, ba, nawet kolekcjonowania, nie leży zupełnie w interesie władz gminy Lipnica. A przecież w okresie lata i jesieni przyjeżdżają do tej naszej Małej Ojczyzny setki turystów z całej Polski, ba, nawet niemała ilość jest także turystów z zagranicy. Pytam się ludzi, którzy tutaj przyjeżdżają, co stwarza im największe kłopoty ? Odpowiedź zazwyczaj pada jedna: „Co zrobić ze śmieciami” ? Nic więc dziwnego, że na wielu polach i w lasach widać worki ze śmieciami. Turysta Polski może sobie jeszcze z tym tematem ewentualnie poradzić dogadując się z miejscowymi rolnikami, którzy mogą mu w tym względzie częściowo pomóc! Ale co ma zrobić turysta obcokrajowiec ? Przecież on zazwyczaj nie włada językiem polskim. Co on ma zrobić ze śmieciami? Nie chcę, ani nie mam możliwości abym rozwiązał ten problem miejscowych śmieci , uważam, że od tego są odpowiednie władzę z Wójtem Gminy na czele. A więc do roboty Panowie ! Problem śmieci czeka na rozwiązanie! Zauroczony Kaszubami – Ryszard Rau |

![Zbigniew Talewski [Borowy Młyn]](/foto/autorzy/1.jpg)