NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Aleksander Klemp [Gdynia]

Szlachta powiatu człuchowskiego w okresie staropolskim (II pół. XVI - II pół. XVIII wieku)

W cyklu: Historia (liczba artykułów 64)

[NG: 36]   Autor: Aleksander Klemp - Gdynia (liczba artykułów: 3)

W drugiej połowie XVI wieku w województwie pomorskim najwięcej szlachty, 1450 osób, zamieszkiwało w powiecie człuchowskim1. Przybliżonej liczby szlachty nie było nawet w jeszcze bardziej rozległym powiecie tczewskim, w którym mieszkało wówczas tylko 996 przedstawicieli tego stanu. W Człuchowskiem szlachta posiadała też większość majątków ziemskich - aż 60 proc. osad.
Majątki szlacheckie znajdowały się na pogranicznych z okręgiem bytowskim północnych obszarach powiatu oraz w części środkowej i na północny wschód od Człuchowa. W tym okresie nie obserwujemy jeszcze wyraźnego rozwarstwienia majątkowego, tzn. w tym powiecie było kilku posiadaczy majątków wielkości od dwóch do czterech wiosek. Z kolei liczba dóbr jedno wioskowych lub zbliżonych wielkością wynosiła 18 majątków. Znaczną liczbę, ponad 40 osób, stanowili właściciele majątków cząstkowych posiadających jedynie połowę, a nawet jeszcze mniejszą część wsi. Natomiast zdecydowaną większość niewielkich mająteczków zagrodowych (wielkości od l do 3.a nawet 3,5 łana) należała do drobnej szlachty' kaszubskiej we wsiach Borzyszkowy, Brzeźno Szlacheckie, Gliśno, Grabowo, Kiedrowice, Lipnica, Łąkie, Ostrowite. Przykładowo Borzyszkowy podzielone były pomiędzy trzynastu właścicieli posiadających od l do 3,5 łana, a Lipnica pomiędzy siedemnastu właścicieli również posiadających w większości od l do 3,5 łana ziemi. Jedynie Paweł Klink posiadał w Lipnicy 6 łanów, w tym 3,5 łanów folwarku. Podobnie jak w Lipnicy, także w Grabowie było jedenastu właścicieli posiadających przeważnie od dwóch do trzech łanów, ale Baltazar Grabowski posiadał 12 łanów, w tym 9 łanów folwarku. Wskazuje to, że również wśród rdzennej szlachty kaszubskiej w parafii borzyszkowskiej Grabowie występowało wyraźne rozwarstwienie majątkowe, a kilku właścicieli ziemskich w tych wsiach należy zaliczyć do szlachty cząstkowej.
Zdecydowana większość szlachty człuchowskiej posiadała kaszubsko-pomorskie pochodzenie. Uwaga ta dotyczy nie tylko bardzo już wówczas rozrodzonej szlachty zagrodowej i cząstkowej, lecz również kilkuwioskowej (Barbary Wierzbięty, Konarskich czy Ciecholewskich), W sumie liczba rodzin (nie rodów) szlachty kaszubsko-pomorskiej pochodzącej z województwa pomorskiego i Pomorza Zachodniego mogła liczyć ok. 200 na 262 rodzin szlachty w całym powiecie, posiadającej od majątków zagrodowych do kilkuwioskowych. Wymieniona szlachta posiadała też ponad połowę oraz większość podzielonych osad.
Następną grupę stanowili ziemianie pochodzenia niemieckiego. W drugiej połowie XVI wieku w powiecie zamieszkiwało co najmniej 20 rodów podzielonych na ponad 50 rodzin szlachty posesjonackiej pochodzących z Niemiec. Najbogatszy z nich Jerzy Lewald - używający też nazwiska Jezierski - posiadał cztery wsie (Jeziorki, Drożdzienicę, Kłodawę i Powałki) oraz część Ogorzelin. Natomiast Maciej (Mathias) Lewald posiadał Krajenki i znaczną część Krojant.
Z kolei jedenaście rodów (m.in. Beckierowie, Trebnicowie, Wedelstädtowie, Hoppowie. Störmerowie) posiadało jedną całą wieś lub wieś z udziałami w innych osadach. Pozostałe rodziny (m.in. Klamanowie, Budnerowie, Hennigowscy, Winterowie, Worlemanowie) należeli w zdecydowanej większości do szlachty cząstkowej, a w bardzo nielicznych przypadkach do zagrodowej (Schulzowie i chyba Hermannowie).
Jałowe badawczo byłoby jednak stałe podkreślanie niemieckiego pochodzenia aż ponad dwudziestu rodów szlachty człuchowskiej, mieszkającej tutaj w pewnych przypadkach nawet od kilku wieków. W drugiej połowie XVI wieku większość z nich poprzez koligacje rodzinne uległa już całkowitej polonizacji. jak m.in. Trebnitzowie i Lewaldowie. Jej przejawem było przyjęcie polskich nazwisk, z reguły od nazwy posiadanych wsi, np. Beckerowie używali nazwiska Gockowski (od Gockowych) Lewaldowie Powalski lub Jezierski (od Powałek lub Jeziorek), natomiast Hertzbergowie przyjęli nazwisko Arcernberski.
Kilka rodzin, których przodkowie przybyli z Niemiec jeszcze w XVII wieku, zachowało swoją niemiecką tożsamość. Do tej grupy należeli np. Hopowie i Winklerowle, którzy byli pochodzenia mieszczańskiego8. Z pewnością znaczny wpływ na utrzymanie języka niemieckiego miało przyjęcie protestantyzmu, ale dotyczy to późniejszego okresu, gdyż w XVI wieku nowinki religijne w powiecie człuchowskim przyjmowane zarówno przez rodzima szlachtę kaszubsko-pomorską, jak również niemieckojęzyczną. Można nawet zaobserwować, iż w pierwszym okresie - protestantyzmu więcej ewangelików było wśród autochtonicznej szlachty kaszubsko-pomorskiej.
Wiele energii w krzewieniu nowinek religijnych w królewszczyznach omawianego powiatu wykazywali ewangeliccy w starostwie. Dzięki staraniom pochodzącego z Wielkopolski starosty człuchowskiego Stanisława Latalskiego na początku lat siedemdziesiątych do kilku dotychczasowych kościołów katolickich na terenie tej królewszczyzny wprowadzono
duchownych luterańskich. Zbory ewangelickie założył również Feliks Konarski należącym do niego starostwie czarnieńskim'. Konarscy usunęli także księży katolickich ze świątyń znajdujących się w swoich dobrach prywatnych w Konarzynach, Jemielnie (Giemłach), i prawdopodobnie w Sąpolnie Człuchowskim i Dźwierznie.
W latach 1577-1580 za przykładem starostów Latalskiego i Konarskiego mniej zamożna szlachta człuchowska: Bornowie, Doregowscy, Podewilsowie, Ciecholewscy i Waldowie obsadzili duchownymi luterańskimi kościoły patronatu szlacheckiego w Sierpowie, Myśligoszczu. Szczytnie i Łozie. W tym samym okresie, a może w niektórych przypadkach nawet wcześniej, Winklerowie, Doregowscy, Hertzbergowie, Beckerowie-Gockowscy , Manteuflowie. Kleistowie założyli zbory w Bińczach. Drzonowie Gockowie, Kiełpinie, Krzemieniewie i prawdopodobnie w Skowarakach.
Świadczy to, że zdecydowana większość szlachty posesjonackiej w powiecie człuchowskim posiadającej przynajmniej jedną wieś lub 30-40 łanów z nielicznymi wyjątkami (Trebnitzowie, część Doregowskich, Nieżywięccy, Pawłowscy. Lewald-Jezierscy oraz większość Lewald-Powalskich) przyjęła luteranizm. Z kolei szlachta zagrodowa zamieszkująca wsie należące do parafii borzyszkowskiej, tj.: Borzyszkowy, Gliśno, Łąkie, Pradzonę, Lipnicę, Kiedrowice i Ostrowite oraz brzeźnienskiej (samo Brzeźno Szlacheckie) pozostało wierne Kościołowi katolickiemu. Natomiast takiej pewności nie mamy w przypadku szlachty zagrodowej i cząstkowej zamieszkującą położoną w pobliżu Białegoboru wieś Grabowo. Niewątpliwie protestantem był najbogatszy współwłaściciel Grabowa - wspomniany już Baltazar Grabowski. Pozostali współwłaściciele wsi prawdopodobnie również przyjęli nową wiarę propagowaną w dawnym kościele parafialnym w Koczale.
Jednak u schyłku XVI wieku nieliczna jeszcze szlachta katolicka coraz aktywniej włączała się w obronę swojej wiary. Przykładowo w okresie gdy luteranie posiadali kościół św. Jana Chrzciciela w Chojnicach właściciele pobliskich Powałek Lewald-Powalscy przyjęli do siebie Chojnickiego proboszcza, który przypuszczalnie aż do początku XVII wieku odprawiał nabożeństwa w tutejszym kościele1
Niekwestionowanym przywódcą nielicznej jeszcze szlachty katolickie; w Człuchowskiem był wówczas sędziwy właściciel Jarcewa Jan Doręgowski. Jego drugi syn, również Jan, w dojrzałym już wieku został duchownym katolickim. Gdy ok. 1611 roku mianowano go proboszczem Chojnickim, energicznie przystąpił do odebrania kościoła parafialnego. Chojniczanie dopiero w sierpniu 1616 roku oddali kościół ks. J. Doregowskiemu, ale jeszcze przez dłuższy czas ewangeliccy mieszczanie przeszkadzali katolikom w czasie nabożeństw i mszy. Sytuację ludności katolickiej w mieście zmieniły dopiero interwencje ojca chojnickiego proboszcza, który co niedzielę i święto przychodził ze swymi poddanymi do kościoła. Chłopi systematycznie siłą usuwali mieszczan ze świątyni, dlatego po pewnym czasie luteranie przestali już zakłócać katolickie obrządki religijne. Jednakże jeszcze dziesięć lat po śmierci ks. proboszcza J. Doręgowskiego jeden z jego następców skarżył się, że miejscowi ewangelicy nadal prześladują duchownych katolickich i służbę kościelną, a nawet wybijają szyby w chojnickiej farze.
Przełomowe jednak znaczenie dla zmian w stosunkach wyznaniowych szlachty człuchowskiej miały pierwsze konwersje najbogatszych rodzin szlacheckich. Najważniejsze rewokacje dokonały się w rodzinie Konarskich. Pierwszy na katolicyzm przeszedł już przed 1585 rokiem syn starosty białoborskiego i czarnieńskieeo Feliksa Konarskiego Dawid, który wkrótce przyjął święcenia kapłańskie i opactwo oliwskie. Za jego przykładem poszli młodsi bracia: Feliks przyjął katolicyzm w marcu 1600 r., starosta białoborski i czarnieński Michał ponad pół roku później, a Stanisław wyrzekł się protestantyzmu między 1597 a 1601 rokiem. Zmiana wyznania właścicieli Konarzyn skutkowała przywróceniem Kościołowi katolickiemu tamtejszej świątyni oraz usunięcie duchownego protestanckiego. Konwertyci Konarscy jednak z dużym szacunkiem odnosili się do dawnych współwyznawców, co nieczęsto zdarzało się w innych regionach ówczesnej Rzeczypospolitej. Niewątpliwie przyjęcie katolicyzmu, a zwłaszcza lojalność wobec króla Zygmunta III Wazy, przyspieszyło senatorskie awanse braci Konarskich. Michał został już w 1602 roku kasztelanem gdańskim i następnie chełmińskim (w 1606 roku), a w końcu 1611 roku wojewodą pomorskim. Natomiast Stanisław w 1606 roku przejął po bracie kasztelanię gdańską, a w 1618 roku otrzymał urząd wojewody malborskiego. Senatorskie kariery Konarskich były pierwszymi tak wysokimi awansami społecznymi szlachty złuchowskiej. Wcześniej miejscowa szlachta sporadycznie otrzymywała nawet tutejsze starostwa przekazywane najczęściej szlachcie wielkopolskiej lub pochodzącej z innych regionów Prus Królewskich. Jednak Konarscy wkrótce opuścili Ziemię Człuchowską, gdyż w 1636 roku syn wspomnianego już wojewody Michała, podkomorzy malborski Mirosław Konarski, sprzedał dobra giemelskie (konarzyńskie) Janowi Wąglikowskiemu i przeniósł się z rodziną do powiatu świeckiego.
Nie był to pierwszy pod koniec XVI i na początku XVII wieku przypadek opuszczenia Ziemi Człuchowskiej przez bogatą rodzinę szlachecką. Już w 1584 roku podstarości człuchowski, właściciel Jeziorek, Kłodawy prawdopodobnie Jarcewa i udziałów w Ogorzelinach Jerzy Lewald-Jezierski przeniósł się wraz z rodziną na Litwę. Pozostali w Prusach Lewald – Jezierscy w większości przejęli majątki w powiatach tucholskim i mirachowskim, niektórzy pozostali jednak w Człuchowskiem.
Natomiast u schyłku XVI oraz w pierwszej połowie XVII wieku podobnie jak Konarscy zupełnie zanikają jako właściciele dóbr człuchowskim Wierzbiętowie, Trebnicowie, Żalińscy, Schiltbergowie, Zadawowie, Waldenowie i Winklerowie. Część rodów posiadających jeszcze w 1570 roku majątki ziemskie w tym powiecie przeniosła w inne region Pomorza lub Ziemi Chełmińskiej, jak np. Trebnicowie właściciele Doręgowic już w 1339. a części Niw w 1354 26, inne rody wymarły. Dotyczy to m.in. Schiltbergów posiadających w pierwszej połowie XIV wieku 100 łanów we wsiach Kamień i Słupia27 oraz Wierzbiętów już w pierwszej połowie XVI wieku właścicieli Szczytna.
Ich dobra, a także drobniejsze królewszczyzny przejęła najczęściej drogą kupna a czasem w następstwie działów rodzinnych szlachta pochodząca z powiatu świeckiego, lecz także tczewskiego, chełmińskiego, puckie, tucholskiego, Ziemi Dobrzyńskiej i Pomorza Zachodniego.
Wyraźną koncentrację majątków obserwujemy w Człuchowskiem u schyłku pierwszej połowy i na początku drugiej połowy XVII wieku. Najpełniej ukazuje to rejestr poboru pogłównego z 1662 roku. Znacznie spadła liczba majątków w dobrach szlachty kaszubskiej we wsiach należących do parafii borzyszkowskiej, gdzie w drugiej połowie XVI wieku przeważały mająteczki nawet 2,5- i jednołanowe. Od roku 1570 przez ponad 90 lat liczba działów w Ostrowitem zmniejszyła się z 17 do 6 mająteczków, niemal o połowę w Borzyszkowych i Lipnicy, a w Łąkie prawie o połowę. Zmniejszyła się też liczba mająteczków w Gliśnie i Kiedrowicach, Natomiast bardzo minimalne zmiany nastąpiły w Brzeźnie Szlacheckim, ale tylko w Prądzonie liczba majątków w latach 1570-1662 wzrosła dwukrotnie.
Zmniejszenie się liczby drobnych majątków szlachty kaszubskiej w
parafii borzyszkowskiej mogło być następstwem opuszczenia wsi rodzinnej przez część rodzin drobnej szlachty, która nie była już w stanie utrzymać się tutaj z gospodarki rolnej. Niektórzy osiedlili się w okolicznych miastach, chociaż według ustaleń Stanisława Gierszewskiego napływ szlachty pomorskiej do miast był stosunkowo niewielki. Przypuszczalnie więc większość drobnej szlachty kaszubskiej z powiatu człuchowskiego po utracie swoich działów pozostała na wsi, mieszkając kątem u zamożniejszych krewnych lub sąsiadów. Świadczą o tym bardzo liczne przykłady zamieszczone w rejestrze z 1662 roku, które przedstawiają aktualną kondycję społeczną ubogiej szlachty człuchowskiej. Między innymi Maciej Wnuk-Lipiński w Borzyszkowach zatrudniał w swoim gospodarstwie jako czeladników dwóch ubogich szlachciców, a w Prądzonie u Szlachetnego Pana Krzysztofa Gostomskiego szlachcianka gęsi pasła. Część ubogiej szlachty szukała zajęcia w dobrach starościńskich. Inwentarz starostwa człuchowskiego z końca pierwszej polowy XVIII wieku ujawnia kilka nazwisk niewątpliwie szlacheckich różnych urzędników dworskich i rzemieślników (Trzebiatowski, Kiedrowski, Czarnowski, Rekowski), których często za wierną służbę wynagradzano dzierżawą ziemi starościńskiej. Osoby te występują bez tytułów, co sugeruje, że mogło dojść tutaj do uzurpacji nazwiska szlacheckiego. Jednak bardziej prawdopodobne, iż po podjęciu służby w charakterze ogrodnika lub krawca bezrolny szlachcic faktycznie stracił w opinii dworu starościńskiego swój dotychczasowy status społeczny. (cdn)
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Meble ogrodowe drewniane odżywki vitalmax Warszawa Projekty domów Kolorowanki dla dzieci