NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Początki wsi

Zalążki tej niewielkiej wsi Zaborskiej podobnie jak Czapiewic i Główczewic powstały już w XIV wieku. Najczęściej wsie swe nazwy przejmowały od nazw patronimicznych, np.nazwiska właściciela .W przypadku Kinic, od nazwiska Kin, Kuhn, Kinka, Kinic itp., przy czym do nazw wsi dodawano końcówkę –ice, charakterystyczną dla polskich nazw miejscowości. Jak wiadomo, nazwy patronimiczne tworzono od imienia ojca. Były dziedziczne-przechodziły na synów i zamieszkałe przez nich osady. Tak, więc mieszkańców wsi Kinice nazywa się od tego czasu kiniczanami. W Kinicach będących w przeszłości pustkowiem, znajdowało się tylko jedno gospodarstwo. Teren ten traktowano jako wybudowanie Kosobud. Zalążkiem każdego tzw. pustkowia było najczęściej 1 gospodarstwo rolne, młyn lub karczma, których właściciel dostawał jakiś obszar ziemi do uprawy. Z przekazów historycznych wynika, że w okolicach Kosobud były wolne obszary ziemi. Inicjatywy osadnicze były tu wielkie, gdyż od pana gruntu osadnicy otrzymywali tzw. nadanie ziemi tj. prawo do karczowania wyznaczonej działki. Niemniej dynamika rozwoju wsi była jednak powolna. W 1682 roku w okolicach Kosobud było wiele ziemi bezpańskiej. Dla przykładu w Kosobudach 29 %.gruntów leżało odłogiem. Nie przynosiły one żadnego dochodu, były bez pożytku, niby „Mrówczy Ostrów”, w którym ludzie kryli się ze strachu przed grabieżcami, czyli na łąkach koło Kosobud. W wojnach szwedzkich nastąpiły wielkie spustoszenia Kosobud i okolic, w tym Kinic. W samych Kosobudach mieszkało wtedy 2341 osób, w tym 77 luteran i 1 żyd / wyznanie/. Straty ludzkie w okresie wojen szwedzkich w latach 1655-1660 i wojnie północnej w latach 1700-1721 (koalicja rosyjsko-polsko- saska przeciw Szwedom) były znaczne. Przyczyniły się do nich, rekwizycje żywności, paszy, pieniędzy, mordy oraz pożogi. W II poł. XVIII wieku w Kosobudach nadal (swoje początki miał w czasach krzyżackich) istniał jako jedyny w tych okolicach folwark, odnotowany jeszcze w 1767 roku Liczył wtedy 33 łany. Był to folwark starościński, do którego ciążyły okoliczne wsie, a więc i Kinice.

W 1800 roku Kosobudy i Brusy były dobrami państwowymi. W 1807 roku państwo pruskie zniosło poddaństwo osobiste chłopów, a w 1808 roku rozpoczęto uwłaszczenie, z czego skorzystali kosobudzianie. W 1831 roku rozpoczęto parcelację folwarku w Kosobudach. Część ziemi przeszła w ręce urzędników Friedrichsamtu, a część zakupili chłopi kosobudzcy i inni przybysze. W oficjalnych źródłach podaje się, że powstanie wybudowania Kinice było skutkiem parcelacji frydrychowskiego folwarku. W późniejszych statystykach podawano już Kosobudy, Frydrychowo i Kinice jako oddzielne miejscowości.

Usytuowanie Kinic

Kinice są usytuowane 1 km od drogi prowadzącej z Kosobud do Czerska. Tak więc wieś znajduje się w małym oddaleniu od dróg powiatowych i zgiełku jeżdżących nimi pojazdów samochodowych. Wieś przecina na pół wstęga drogi asfaltowej, ciągnąca się wzdłuż wsi. Jest na niej kilka zakrętów. W środku wsi znajduje się remiza strażacka połączona ze świetlicą, do której prawie przylega staw wiejski. Staw jest ogrodzony płotem. Wieś jest murowana. Wyraźnie zaznacza się przewaga gospodarstw chłopskich. Do Kinic można dojechać również z Brus, jadąc w kierunku Żabna polną drogą, kierując się na gospodarstwo Różka i na Betlejem. Z tej strony Kinic, w kierunku Brus, znajduje się most przerzucony przez wąską rzekę Niechwaszcz, nazywany Krowim Mostem. Tędy pędzono kiedyś wiejskie bydło na odległe łąki. Nieopodal Krowiego Mostu znajduje się przysiółek zwany Betlejem. Jest to kilka domów znajdujących się wzdłuż jednej drogi ,leżącej pomiędzy Kinicami a Żabnem od strony zachodniej.

Królewska droga

Odcinek traktu na trasie z Żabna do Kosobud nazywany jest Królewską Drogą. Według różnych przekazów i relacji zmieniano na niej kiedyś konie w powozach i dyliżansach. Już za czasów napoleońskich przez Kinice wiódł szlak królewski z Człuchowa do Malborka,czyli do Prus Wschodnich. Królewska Droga była drogą piaszczystą a nie brukowaną kamieniami. Wiodła przez lasy, obok pastwisk i łąk. Była łatwa do pokonania i zapamiętania.

Dzieje wsi

Wszystko wskazuje na to,że swego czasu osiedlił się na tym terenie człowiek o nazwisku Kin Kuhn /nazwisko spolszczone Kinka/ i od niego powstała potem nazwa wsi. Co ciekawe - Krzyżacy nie tworzyli nowych osad, wobec czego prawdopodobnie ta wieś powstała znacznie później, czyli po parcelacji folwarku w Kosobudach. Mogły to być również tereny karczowane po dawnej puszczy, lub pole folwarku, które szeroko rozlegały się za Kosobudami. Ciekawostką jest, że nieopodal leżąca wieś Czarniż istniała już w 1390 roku. Życie religijne tych okolicciążyło do Brus, gdzie w 1351 roku. powstała parafia

Gospodarka

W Kinicach, podobnie jak w Kosobudach, wielką rolę odgrywała gospodarka hodowlana Bliskość łąk kinickich to doskonałe warunki dla hodowli bydła, owiec ,świń, koni Tamtejszy inwentarz spasał trawę i siano z łąk. W czasach istnienia folwarku w Kosobudach chłopi wsi kosili wielkie obszary okolicznych łąk na jego rzecz.

Okres wojen szwedzkich, wojny północnej i czasów napoleońskich –na Zaborach

W okresie wojen szwedzkich/1655-1660/ i wojny północnej /1700-1721/ mieszkańcy Zaborów byli poddawani prawom wojennych kontrybucji. Stąd panowała tu bieda. Podobnie było za czasów napoleońskich /1807-1813/. Ludzie, aby zachować dobytek, kryli się na pustkowiach zwanych „Zaroślami”, później z ich części powstały obszary łąkowe (okolice Kinic). Tzw. "Zarośla" istniały do II wojny światowej i podczas niej stanowiły miejsce schronienia pełniąc rolę ochronną dla ludności kryjącej się „w nich” przed represjami hitlerowskimi.

Szkolnictwo

Należy pamiętać, że z chwilą zaborów rozwój oświaty we wsiach Pomorza dokonywał się w ramach ogólnopruskiego systemu szkolnictwa ludowego,który prezentował najwyższy poziom spośród 3 zaborców Polski. W Prusach już w końcu XVIII wieku rozpoczęły się reformy oświatowe. W 1794 roku szkoły pruskie były instytucjami państwowymi. W Kosobudach założono szkołę po 1815 roku. W tymże roku w Kosobudach obowiązkiem nauki miało być objętych 68 dzieci.Ilość dzieci obejmowała wieś Kosobudy i wsie przyległe, miedzy innymi Kinice. Ówczesna szkoła ludowa dzieliła się na 3 szczeble. Najniższy trwał w szkole 1-klasowej 3 lata, a średni i wyższy po 2 lata. Większość szkół w bruskiej okolicy do końca okresu zaboru,a także w I połowie XIX wieku były jednoklasówkami z jednym nauczycielem. Władze pruskie miały kłopoty ze znalezieniem odpowiednich kandydatów na „szkolnych”, zwłaszcza przygotowanych do nauczania w j. polskim. Wskutek wojen napoleońskich rozwój szkolnictwa na Zaborach nastąpił po 1815 roku. W Kosobudach budowę szkoły rozpoczęto w tymże roku,a ukończono w 1818 roku. Było wtedy jak wspomniałam wyżej 68 dzieci w wieku szkolnym, tj. w wieku 6-14 lat. W państwie pruskim od 1825 roku wprowadzono obowiązkowe uczęszczanie dzieci do szkoły w wieku 6-14 lat, a za nieusprawiedliwioną nieobecność dziecka w szkole karano rodziców grzywną, a razie niemożności uiszczenia więzieniem. W nauczaniu pisania i czytania dominowały podręczniki dwujęzyczne polsko-niemieckie. Szkoły były katolickie. Ówczesne szkoły miały charakter wyznaniowy. Jedyną szkołą ewangelicką dla dzieci z Brus, Kosobud z przyległościami, Chłopowów, Brody, Małego Gliśna i Żabna zorganizowano w 1856 roku w Kosobudach na terenie Frydrychowa. Budynek tej szkoły zbudowano w 1863 roku.W rejonie tej szkoły w 1857 roku było 52 dzieci, w 1871 roku tylko 44. Szkoły katolickie były przepełnione. /Mój prapradziad zmarł w 1863 roku, a jego syn, czyli mój pradziadek miał wtedy 7 lat/.W 1882 roku w kosobudzkiej szkole ewangelickiej wybuchł pożar. Dozór szkolny potem przez wiele lat wynajmował 2 izby szkolne i 2 mieszkania. Dopiero w 1913 roku dzięki dotacji władz regencyjnych rozpoczęto budowę nowego obiektu, który ukończono w 1915 roku. Około 1870 roku w Kosobudach w szkole katolickiej /Kosobudy, Frydrychowi, Broda, Gliśno, Chłopowy /nauczał nauczyciel o nazwisku Franciszek Bednarz .Była wtedy 1 klasa,a uczniów katolików było 207. Natomiast w szkole ewangelickiej w Kosobudach obejmującej ten sam teren nauczał Heinrich August Grieg, a ewangelików było 35 i 4 Żydów.W 1864 roku realizując program germanizacji szkoły władze ograniczyły zakres używania języka polskiego dzieci do klas najniższych. Wprowadzono do szkół ustawodawstwo tzw. Kulturkampfu z lat 70-tych XIX wieku.

Parcelacja majątku

W 1831 roku rozpoczęto parcelację folwarku w Kosobudach. Część ziemi przeszła w ręce urzędników Fridrichsamtu, chłopów kosobudzkich i innych przybyszów. Skutkiem parcelacji frydrychowskiego folwarku było m.in. powstanie wybudowania Kinice. W późniejszych statystykach podawano Kosobudy, Frydrychowi i Kinice jako oddzielne miejscowości. W 1832 roku w Kosobudach w podziale wspólnoty gminnej wzięli udział: 1 właściciel gospodarstwa dwuwłókowego,7 gospodarzy jednowłókowych,2 właścicieli 3/4 włóki,11 półwłókowych, 9 posiadaczy ¼ włóki,1 gospodarujący na 1/8 włóki i 2 na 1/16 oraz szkolny. W 1865 roku wskutek dalszego zróżnicowania w zespole Frydrychowo –Kosobudy—Kinice mieszkało 60 rodzin rolników i 105 chałupników i pół-chałupników oraz 13 rodzin rzemieślniczo-kupieckich i 22 ludzi starych i innych. Separacja, czyli wydzielenie ziemi indywidualnych gospodarstw chłopskich łączyło się często, zwłaszcza w takich dużych wsiach jak Brusy, Kosobudy i Czyczkowy z postawieniem przez danego właściciela nowych budynków mieszkalnych i gospodarczych w centralnym i najwygodniejszym miejscu na leżącej nań ziemi. W ten sposób powstawały niejako nowe pustkowia, parcele i wybudowania .Ziemia rolna w tym okresie uprawiana była w systemie „trójpolowym”.

Czasy napoleońskie - losy Kinki domniemanego założyciela wsi

Czasy napoleońskie zaznaczyły się na tej ziemi pozostaniem wielu żołnierzy francuskich, którzy ze zrozumiałych względów nie chcieli wracać do Francji. Byli kalekami, ofiarami mrozów spod Moskwy w 1812 roku. Byli wykończeni kampanią wojenną i trudami powrotnej pieszej wędrówki do Francji. Tam nie było, po co wracać. Mój dziadek opowiadał mi m.in. o tym, że Francja była wtedy wykrwawiona, stąd dziadek ojciec a mój prapradziadek, żołnierz napoleoński postanowił zostać tu w tej okolicy, na pustkowiu, nieopodal folwarku w Kosobudach. Być może po wyleczeniu się z ran podjął pracę w kosobudzkim folwarku. A więc to tu osiedlił się ranny oficer francuski nazywający się Kinka. Tereny tu były lesiste, bardzo ładne. Ponadto tędy biegł szlak królewski. Stąd do Brus i Czarniża znaczniejszych wsi w okolicy nie było daleko. Wybór miejsca był, więc rozważny. Kinka postanowił tu założyć swoje rodzinne gniazdo. Zamieszkał w wybudowanym przez siebie drewnianym domu. To dzięki tej chałupie można dzisiaj domniemywać, że osiadł on w Kinicach na długo przed Skórczewskimi, którzy mieli od razu dom pobudowany z czerwonej cegły. Dopiero w latach późniejszych Jączkowscy,krewni i następcy Kinki,dobudowali do tej pierwotnej chałupy dom murowany z pustaków. W tak podzielonym domu Jączkowskich w starej jego części żył Stefan z żoną, a w nowej wymurowanej zamieszkał jego syn Marian z rodziną. Dopiero zięć Mariana Jączkowskiego, Bernard Sikorski w latach 80-tch XX wieku,zburzył tę dziwną konstrukcję i na tym samym miejscu pobudował większy murowany dom. Jeden z Jączkowskich ożenił się z panną pochodzącą z rodziny Mientkich z Żabna. Było to bezdzietne małżeństwo. Kupili oni koło Krowiego Mostu część domu po Lepaku. Potem ona już jako wdowa, zamieszkała w domu mego dziadka w Brusach. A zatem potomkowie Kinki zapuścili w tej okolicy rodzinne korzenie nigdy nie osiedlając się za daleko od kinickiej pierwotnej checzy.

Pokłosie odwrotu napoleońskiego spod Moskwy.

Jak wspomniałam przez okolice Brus - przez Zabory - przemieszczały się wycofujące się w 1812 roku z Rosji oddziały wojsk napoleońskich. Nic zatem dziwnego, że także w Brusach pozostali żołnierze z armii Napoleona, byli nimi np. Gebel, Werneau w Jagliach i inni. Jednym z nich był właśnie mój praprapradziad. W Chojnicach za czasów Napoleona istniał nawet lazaret żołnierzy francuskich leczący rannych i okaleczonych żołnierzy.

Życie religijne
Samodzielną parafię ewangelicką w Kosobudach powołano w 1863 roku. Budowę miejscowego kościoła ukończono w 1871 roku. We wszystkich wykazach parafia kosobudzka figuruje jako parafia w Friedrichsbruch .Należeli do niej wierni z 34 miejscowości na Zaborach. W 1868 roku była jedną z najmniejszych na Pomorzu,liczyła zaledwie 394 wiernych. W 1912 roku parafia ta liczyła 518 wiernych, z których zaledwie 52 osoby to mieszkańcy Kosobud z Frydrychowem i Kinicami. W tym samym czasie we wsiach tych mieszkało już 1184 katolików,czyli 95,8 % ogółu mieszkańców. Nie wiadomo, od kiedy północno-zachodnią część Kinic zaczęto nazywać Belforem. U schyłku zaboru pruskiego Kosobudy z Frydrychowem i Kinicami liczyły 1149 osób, w tym 92 Niemców.Nie wiadomo również, ile mieszkańców w tym czasie miały Kinice.

Dalsza historia wsi

Wieś Kinice rozrastała się powoli. W czerwcu 1881 roku stary kościółek w Brusach został sprzedany Józefowi Wałdochowi z Kinic i Jakubowi Kobierowskiemu z Kosobud za 800 marek. Nabywcy rozebrali go, a z uzyskanego drewna postawili domy, z których jeden po Kobierowskim trafił jako budulec w latach siedemdziesiątych XX wieku do Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach.
W 1883 roku zamieszkiwali tu Łąccy-Władysław Łącki. W 1903 roku mieszkał w Kinicach lub Kosobudach Franciszek Ringwelski.
W jednym z domostw, rodziny Jączkowskich- dziś własność Pestki w ogrodzie przydomowym stoi figura Matki Bożej wzniesiona w 1945 roku, jako wotum dziękczynne za uratowanie życia członków rodziny Jączkowskich w czasie II wojny światowej (w gospodarstwo uderzył wtedy pocisk, ale nikt nie zginął) oraz w dowód wdzięczności za 60- lecie pożycia małżeńskiego Marii i Stefana Jączkowskich. Osada jest schludna. Domy i obejścia zadbane. Domy murowane. Jest wiele gospodarstw rolnych.Gospodarstwa te zajmowały się głownie produkcją mleka. Było dużo krów, o czym świadczy wielka ilość dróg-zwanych wigonami prowadzącymi na łąki. Najwięcej ich jest w stronę Czarniża. Wieś powoli się rozrastała. Zamieniano budynki drewniane na murowane. Wiele osób młodych opuszczało wieś. Dopiero w latach 70-tych XX wieku założono tu nad stawem remizę strażacką i sklep spożywczy. Wieś okalają z jednej strony las i łąki,w tym w kierunku Czarniża są to łąki torfowe. W tych okolicach w czasie II wojny światowej było wiele bunkrów partyzanckich. Jest też szmat ziemi i łąk zwanych Wendówką, od właściciela Wendy z Brus. Mój dziadek Franciszek Kinka miał tu w latach 60-tych XX wieku łąki torfowe i łąki trawiaste. Jego II żona Julianna była z domu Wenda. Być może dziadek kupił te łąki, ponieważ z babcią miał tylko ślub kościelny, a nie cywilny ,wobec czego nie partycypował, ani nie miał udziału w jej majątku i do niego żadnych praw .Majątek-dom, gospodarstwo w Brusach przy ul. 2 Lutego, pola i lasy – przeszło po jej śmierci w ręce Wendów i Przewoskich. .Z rodzin zasiedziałych przynajmniej od ponad 100 lat mieszkają tu Jączkowski, Skórczewski, Zakrzewski, Szreder, Wałdoch, Mienki, Pokrzywnicki. Od strony Żabna mieszkają Czarnowscy oraz Bronka i Kosobudzki.

Firmy prywatne

W XX wieku powstała we wsi znacząca prywatna firma spożywcza. Funkcjonuje ona w gospodarstwie Skórczewskich, jest nią przedsiębiorstwo „Fungopol”- będące własnością młodego Skórczewskiego. Jej profil działalności to przetwarzanie runa leśnego. Co rusz zakład zdobywa liczne nagrody w konkursach krajowych w branży spożywczej. Stanowi on konkurencję dla właściciela firmy spożywczej Stefana Skwierawskiego z Brus. W 2006 roku „Fungopol” otrzymał medal w konkursie Mercurius Gedanensis zorganizowany przez Międzynarodowe Targi Gdańskie za ich produkty-eksportowe, przede wszystkim za borowika szlachetnego. Firma ma już na swym koncie kilka znaczących sukcesów i od lat stanowi wspaniałą wizytówkę gminy Brusy.


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Colvita