| | Słupski Zarząd Okręgu Ligi Ochrony Przyrody wydał folder i 16—stronicową broszurę dotyczącą w 3/4- ochrony płomykówki i nietoperzy w powiatach: lęborskim i słupskim. Tu trzeba powiedzieć, że zarówno płomykówki, jak i nietoperze są w Polsce pod ścisłą ochroną. Płomykówka /Tito alba/ jest sową wielkości gołębia, że ma odstające pióra, więc sprawia wrażenie, że jest większa niż gołąb. Jeden ten pan ptak potrafi w ciągu nocy /wówczas tylko poluje/ złowić i zjeść /lub zanieść samicy i potomstwu/ 3, 4, a nawet 5 myszy, jednego szczura oraz pewną liczbę wielkich owadów. Jak wielkie muszą być zdobycze płomykówek, żeby się mogły utrzymać na danym terenie, pokazuje przykład: ich pisklęta przebywają w gnieździe od wyklucia się z jaj 50-60 dni, a przez następne 3-5 tygodni próbują samodzielnie polować, ale na dzień wracają do gniazda, gdzie czekają na nie myszy upolowane przez ich rodziców. W sumie pisklęta i małe płomykówki przez nawet 100 dni są zależne od pożywienia podawanego przez rodziców. W tym czasie jedno pisklę zjada ok. 700 myszy, a w jednym lęgu zdarza się nawet 12 piskląt, a w niektórych latach bywają nawet 3 lęgi. Zaiste pracowite, wielce pracowite są płomykówki. Gdy na początku zimy nietoperzom zaczyna brakować pokarmu, zapadają w przerywany sen zimowy /hibernację/. Przerywany, bo co kilka dni się budzą. Szukają wówczas wody i oddają mocz. W okresie hibernacji korzystają z różnych kryjówek "zarówno podziemnych - cytuję broszurę - jak i naziemnych. Najczęściej są to jaskinie, sztolnie, bunkry, piwnice, ziemianki, studnie - czyli miejsca o stosunkowo stałej temperaturze niespadającej poniżej 0°C". Po zimie nietoperze zakładają kolonie rozrodcze. Wybierają na nie wieże i strychy kościołów i innych budowli, dziuple drzew lub wierzchołki spróchniałych kikutów drzew nie dostępnych dla ich wrogów, takich jak np. koty czy kuny. Jak widzimy , postępowanie nietoperzy i płomykówek jest podobne /poza hibernacją/: polują w nocy, a za dnia najchętniej przebywają w podobnych miejscach. Więc członkowie LOP w podobny sposób starają się im pomagać. "Człowiek, poprzez wycinkę starych spróchniałych drzew - cytuję folder - niszczy naturalne środowisko bytowania zarówno płomykówki jak i nietoperzy. To, co dla nas jest bezużyteczne, jest doskonałym miejscem bytowania dla zwierząt. Brak naturalnym miejsc lęgowych spowodował, że zwierzęta zaczęły wykorzystywać budowle ludzkie do swoich potrzeb zasiedlając między innymi strychy i wieże kościołów. /Ale/ w ostatnich latach intensywnie remontowane są kościoły /i inne obiekty także -JK/. W efekcie /.../ bardzo często zamykane są otwory wlotowe, pozbawiając te pożyteczne zwierzęta miejsc rozrodu". We wspomnianym folderze jest mapa z oznaczeniem miejscowości z kościołami przyjaznymi nietoperzom i płomykówkom. Te miejscowości podaję obok. Właściciele, użytkownicy, opiekunowie, dysponenci wysokich budynków, ale i niższych też, a ze spadzistymi dachami, więc i z przestronnymi strychami, nie zabijajcie wlotów do nich, a też ustawiajcie tam budki (skrzynki lęgowe). Niech mają gdzie cieszyć się życiem nasi bracia mniejsi. * * Ponadto w 2005 r. w powiecie bytowskim w górnych pomieszczeniach wież kilku kościołów lub przy ich oknach, zainstalowano skrzynki-budki lęgowe. Oto miejscowości z tymi kościołami:
|

![Janusz Kowalski [Gdańsk]](/foto/autorzy/72.jpg)