| |
Paweł Brzeski 1914-2008W cyklu: Z żałobnej karty (liczba artykułów 18)[NG: 36] Autor: Władysław Szulist - Lipusz (liczba artykułów: 40)Był inicjatorem wielu kaszubsko-pomorskich poczynań na kanadyjskich Kaszubach. Urodził się 10.11.1914 r. w Mściszewicach pod Kartuzami. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego w Kościerzynie pracował w Domu Emigracyjnym w Gdyni, następnie w Komisariacie Rządu w Wydziale Stanu Cywilnego i Samodzielnym Referacie Informacyjnym w Gdyni. W latach 1935-1936 odbywał czynną służbę wojskową w IV kursie podchorążych Piechoty w Grudziądzu, kończąc ją w stopniu plutonowego podchorążego. Należał do Obrony Narodowej w Gdyni. Dnia 27.08.1939 został zmobilizowany. Od 1.09.1939 r. walczył przeciwko armii niemieckiej w 16 Dywizji Pomorskiej na terenie województwa kieleckiego. 9 września 1939 r. brał udział w wielkiej bitwie pod Iłżą, gdzie został wzięty do niewoli. Wykorzystując nieuwagę Niemców, zbiegł kryjąc się w stogu siana. Później zatrzymał się u gajowego Gajdusa w gajówce Kruki, po czym w leśniczówce Madacle, gdzie spotkał się z majorem Dobrzańskim (Hubalem) i jego 30-to osobowym oddziałem kawalerii. Gdy wyczerpały się jego możliwości przedostania się przez Rumunię do polskich oddziałów we Francji i po 2 tygodniowym pobycie w szpitalu w Starachowicach, Brzeski wrócił pod koniec listopada do Mściszewic. Zaczął pracować w gospodarstwie rodzinnym. W latach 1940-1941 nawiązał kontakt ze znanym sobie z okresu przedwojennego harcmistrzem Łucjanem Cylkowskim, który był komendantem Szarych Szeregów w Gdyni. Tu został aresztowany. Gdy wraz z 2 innymi aresztowanymi Polakami był konwojowany do Gdańska przez 2 żandarmów, udało mu się zbiec. Tym razem ukrył się w tłumie ludzi na gdańskim dworcu kolejowym, W Gdańsku ukrywał się u rodziny Aleksandra i Anny Miąskowskich, gdzie wyrobił sobie niemieckie dokumenty. Po tygodniu jego ojczym Ignacy Gański zawiózł go na gospodarstwo jego brata Emila do Labiau koło Królewca. Po krótkim pobycie zmienił miejsce zamieszkania i razem z Brunonem Miąskowskim (Brunon Sommerfels, pseud. „Sokół”, „Emil”) udał się do Tczewa, gdzie zamieszkał u Tadeusza Duszyńskiego. Przy końcu 1942 r. P. Brzeski wrócił do Gdańska i u rodziców B. Miąskowskiego prowadził podsłuch audycji radia BBC i radia niemieckiego, meldunki z tegoż podsłuchu przesyłał do Miąskowskiego przez T. Duszyńskiego, który pracował w gdańskiej stoczni i codziennie dojeżdżał do Tczewa. W czasie pobytu u rodziny Miąskowskich do grudnia 1944 r. P. Brzeski opracowywał w celach wywiadowczych tereny stoczni . Zaznaczał na sporządzanych planach miejsca budowy łodzi podwodnych, a także inne miejsca militarne Gdańska. Te informacje przekazane przez T. Duszyńskiego do Szwecji docierały do Anglii. Tam zostały wykorzystane w czasie bombardowania Gdańska przez lotnictwo angielskie latem 1943r. Zaangażował się także w zdobywanie lekarstw dla ukrywających się w Borach Tucholskich, z którymi współpracowali kolejarze Szuta i Stanisław Lesikowski z Kościerzyny, Gertruda Miąskowska, Józef Weltrowski i inni. W maju i czerwcu 1942 r. odwiedził Brzeskiego L. Sylkowski i kpt. S. Lesikowski pracujący w podziemiu. Dzięki pomocy matki w grudniu 1944 r. Brzeski udał się do Kartuz, gdzie zamieszkał u siostry Małgorzaty Benkowskiej i tam przebywał do wyzwolenia 10 marca 1945r. Następnie wrócił do Gdańska gdzie podjął pracę u brata Juliusza w sklepie rolniczym. Od 1948r. do lutego 1958r. P. Brzeska pracował w Wojewódzkim Samorządzie Państwowych Gospodarstw Rolnych w Gdańsku. Gdy sprawdzono jego znajomość języka angielskiego i niemieckiego, został zatrudniony jako pilot do oprowadzania wycieczek zagranicznych. W dniu 9.10.1958 r. wziął udział w wycieczce do Kopenhagi, gdzie spotkał się z teściem harcmistrza K. Cylkowskiego. Żona harcmistrza zaznajomiła go z okolicznościami śmierci Cylkowskiego, którego powieszono w 1944 r. w obozie Stutthof. Do Kanady Brzeski wyjechał w 1961 r. i tam rozpoczął pracę w Ministerstwie Transportu i Komunikacji w Toronto Ontario. Odtąd ontaryjskie Kaszuby stały się pasja jego życia. Wybierał się na nie w czasie weekendów i urlopów. Włączył się aktywnie w organizowanie jubileuszu 100 lecia parafii w Wilnie w 1975 r., zapraszając m.in. piszącego te słowa. W tym czasie zorganizował występ „Zespołu Pieśni i Tańca Polanie” przy parafii św. Kazimierza w Toronto oraz zespołu Syrenka z Hamilton w Ośrodku Harcerskim Kaszuby. W następnym roku wraz z Kazimierzem Makuratem zorganizował imprezę „Kaszuby”. W Kanadzie nawiązał ścisłe kontakty z miejscowymi działaczami Martinem Shulistem, Ritzem, ks. Majką, Jerzym Kosińskim, Edwardem Wilamowiczem i Łucjanem Kulikiem. Dwukrotnie sprowadził na kanadyjskie Kaszuby z Londynu, znanego działacza i publicystę Bronisława Sochę-Borzestowskiego, i ten pobyt zaowocował artykułami o kanadyjskich Kaszubach. Po latach – bo dopiero w 1974 roku odwiedził Polskę, przede wszystkim Pomorskie Kaszuby, w tym także Mściszewice. W okresie stanu wojennego P. Brzeska był mocno zaangażowany w akcję „Food for Poland”. Wysyłano wtedy żywność oraz odzież używaną. Waga darów w jednym kontenerze wynosiła 20 ton, a na każdym z nich był napis „Dar Kaszubów z Kanady – dla Kaszubów w Polsce”. Dary te docierały m.in. do parafii w Pelplinie, Sopocie i Lipuszu, co potwierdzają dziękczynne listy zachowane w zbiorach Brzeskiego i J. Chruścińskiej. Będąc w Polsce odwiedzał plebanię w Mściszewicach i groby swoich rodziców na tamtejszym cmentarzu. Był gościem kilku swoich sióstr i działaczy. Dwukrotnie bo w 1990 i 1993 roku odwiedził i mnie w Martarni, gdzie wówczas sprawowałem posługę kapłańską będąc proboszczem tamtejszej parafii. Każde spotkanie z nim było przepojone troską o kanadyjskie Kaszuby. Jego odwiedziny rodzinnych stron zaowocowały dalszymi kontaktami. Do Mściszewic z Kanady przybyli – 1991 i 1993 - Teresa Bisping i Bronas Główczewski, a później do Matarni Irma Zaleska i Ambrose Pick. Np. w 1993 r. Ambrose Pick towarzyszyła grupa rodaków, którą pilotowałem także po Kaszubach. Ponadto P. Brzeski organizował grupowe wyjazdy z Toronto na urocze tereny Wilna i Barry’s Bay połączone one były z odpowiednimi programami artystycznymi. Pozwoliło mu to na nawiązanie ścisłych kontaktów z miejscowymi działaczami. W tym czasie poparł czynnie inicjatywę założenia Muzeum Pionierów w Wilnie, propagując tę ideę i związaną z nią akcją finansową. Zbierał eksponaty dla tegoż muzeum, zrobił setki interesujących fotografii obiektów zabytkowych omawianego terenu i nagrał na taśmy wy¬wiady z najstarszymi mieszkańcami Kaszub z Wyżyny Madawaski. Zgromadził ciekawy materiał etnograficzny i historyczny. Udzielał wyczerpujących informacji badaczom tego regionu np. J. Perkowskiemu, Z. Komorowskiemu i piszącemu te słowa, którego trzykrotnie zaprosił i gościł u siebie w 1979, 1995, i 1997 r. Przez mieszkanie Pawła Brzeskiego w Toronto przewinęło się sporo osób z Polski zainteresowanych rodakami z Wyżyny Madawaski. Gościł u siebie też potomków pionierów i polonijnych działaczy, a także dzielił się swoimi refleksjami niejednokrotnie w prasie polonijnej Toronto. Jest m.in. autorem biogramu o ks. Piotrze Biernackim. Był współinicjatorem Polskiego Centrum Pionierów Kaszubskich w Wilnie i podarował mu szereg zbiorów wydawnictw kaszubskich dzieł sztuki ludowej. Nabył kilka obrazów Mariana Mokwy od swojego gdańskiego rodaka - Kaszuby Joachoma Skwierawskiego, ciekawego człowieka z Kanady. Często bywał w kraju, stając się jakby pomostem nad Atlantykiem, utrzymując kontakty z red. T.Bolduanem i prof. J. Borzyszkowskim. Z tym ostatnim odwiedził także cmentarz w Toronto, gdzie również leżą pochowani Kaszubi. P. Brzeski ofiarował pieniądze (650 dol.) na wykonanie pomnika dla Franciszka Tredera (twórcy muzeum w Kartuzach), pomnik ten został odsłonięty 8.11.1997 r. przy Muzeum w Kartuzach. O zaangażowaniu Pawła Brzeskiego w sprawy kaszubskie mogli się przekonać członkowie zespołu Pieśni i Tańca „Kaszuby” z Kartuz podczas swego pobytu w Toronto w 1997 r. W 1997 r. P. Brzeski przeszedł na emeryturę, co wcale nie oznaczało kresu jego działalności, wprost przeciwnie, jeszcze bardziej się jej oddawał. Wielokrotnie na Wyżynie Madawaski wygłaszał prelekcje o tematyce kaszubskiej. Gdy byłem u niego w 1997 r. mieszkał jeszcze we własnym mieszkaniu, czuł się dobrze i miał właściwą opiekę ze strony władz kanadyjskich. Ostatnie lata swego życia przebywał w domu starców w Toronto. Pragnieniem jego było spocząć na cmentarzu kartuskim. Zmarł 12 maja 2008 r. Jego pragnie by być pochowanym na cmentarzu kartuskim zostało spełnione. Spoczął na nim w ostatnich dniach maja tego roku. Wieczny Odpoczynek racz dać Mu Panie! |

![Władysław Szulist [Lipusz]](/foto/autorzy/2.jpg)