NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

W czasie II wojny światowej do aresztowania leśniczego leśniczówka Młynek była centrum Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski w powiecie chojnickim. Jan Bińczyk ur. 24 12 1900 r. w Borowym Młynie, był mianowanym leśniczym w leśnictwie Młynek Nadleśnictwa Laska.

Typowa murowana leśniczówka Młynek położona jest w środku kompleksu leśnego nad Orlą Strugą. Obok leśniczówki po drugiej stronie Strugi nad stawem znajduje się jeszcze 2 rodzinna osada robotnicza. Leśniczy Jan Bińczyk, przeszkolony przed wojną w ramach Przysposobienia Wojskowego Leśników do zadań w wywiadzie i kontrwywiadzie, był dobrze przygotowany do działań pozafrontowych. W czasie okupacji włącza się w tworzenie ruchu oporu. Po utworzeniu Gryfa Pomorskiego zostaje komendantem Gryfa Pomorskiego na powiat chojnicki. Tworzy oddział partyzancki „Młynki”, który liczył średnio od 18 – 24 członków, związanych z oddziałem było 56 osób i 42 wspierające, działający na terenie gminy Brusy. Intensywnie działał w tworzeniu struktur organizacyjnych w środowiskach związanych z leśnictwem. Komendantami gminnymi Gryfa Pomorskiego zostali powołani leśnicy:
Teodor Chlebosz „Odra” w Konarzynach leśniczy w Żychcach;
Józef Macioszek „Jeleń” w Chojnicach Wsi, robotnik z Klosnowa;
Konrad Nałęcz „Orlik” w Rytlu, leśniczy w Olszynach.
Zastępcą Bińczyka był przedwojenny praktykant leśny w Młynku Alojzy Kiedrowicz „Kruk” ur. 1914 r. z Czarnowa, który po śmierci Bińczyka do 20 marca 1944 r. pełnił obowiązki komendanta powiatowego. W leśniczówce odbywały się często zebrania powiatowe Gryfa Pomorskiego. Uczestnicy dojeżdżali przeważnie na rowerach. Odbywały się również zebrania Rady Naczelnej Gryfa Pomorskiego. Podczas odprawy Kierownictwa Gryfa w Młynku na początku 1943 r. Juliusz Koszałka podjął próbę mediacji między Józefem Dambkiem a Józefem Gierszewskim. Spotkanie miało burzliwy przebieg i dotyczyło sporu między Dampkiem i Józefem Gierszewskim. Ostro przeciwko Rysiowi występowali: Jan Bińczyk, Józef Dambek i Józef Kukliński. Leon Kleinschmidt krytykując Rysia, wskazał także na nieustępliwość i nierzadkie przekraczanie kompetencji przez Józefa Dambka. Apelował do niego o zrezygnowanie z osobistych ambicji dla dobra całej organizacji. Odprawa przyczyniła się do przejściowego zażegnania konfliktu. Na odprawie obecny był również ks. Leon Degner kapelan Rady Naczelnej.
Wiosną 1943 r. Józef Dambek ostrzegł Bińczyka o zdradzie w organizacji. Przez noc Jan Bińczyk ukrywał się w bunkrze Szadok w odległości około 1 kilometra od leśniczówki. 4 maja 1943 r. o 6 rano Niemcy po cywilnemu przyszli do leśniczówki i pytali o leśniczego. Mundurowi otoczyli leśniczówkę oraz teren wokół. Leśniczy nie przeczuwając niebezpieczeństwa przyszedł do biura. Po zorientowaniu się, że to zasadzka podjął desperacką obronę i ucieczkę przez okno. Został ranny w udo a po ujęciu torturowany. Aresztowano również młodszego syna Zygmunta i wsadzono ich do samochodu, gdzie znajdowali się już wcześniej aresztowani leśniczy z Laski Oskar Halama i Cyryl Zalewski z Widna nauczyciel ze Skoszewa, pracujący w Nadleśnictwie Laska. Gryfowcy zaalarmowani przez Franciszka Peplińskiego podjęli działania, ale obstawili za późno drogę. Aresztowaniem kierował gestapowiec z Gdańska Sasse. Jana Bińczyka zawieziono do szpitala w Chojnicach a po dwóch dniach na gestapo na Biskupią Górkę do Gdańska. Po następnych licznych torturach zakatowany 21 maja na śmierć. Nikogo nie zdradził, dlatego zwłoki zostały wydane rodzinie Również pozostali nie przyznali się. Cyryl Zalewski i Oskar Halama osadzeni zostali w Stutthofie. Zygmunt Bińczyk został zwolniony po licznych przesłuchaniach i sześciokrotnych torturach przez co nastąpiło pęknięcie górnej żuchwi oraz czaszki nad prawym okiem. 23 09 1943 r. rodzinę wywieziono do Potulic : Martę Bińczyk ur. 22 04 1916 r. druga żona Jana, Zygmunt ur. 21 12 1926 r. syn, Irena ur. 20 11 1927 r. córka, Jan Witold ur. 21 01 1937 r., Krystyna ur. 20 05 1940 r. córka, która zmarła w sierpniu 1944 r. w Potulicach.
Na froncie we wrześniu 1939 r. zginęli dwaj robotnicy leśni pracujący wspólnie z leśnictwa Młynek: Józef Błoczyński i Bronisław Leszczyński ur. 1904 r. Wcieleni do Batalionu Obrony Narodowej „Czersk” rozpoczęli swoją drogę wojenną w 2 kompanii „Brusy” w okopach między Charzykowem a Chojniczkami. Zginęli obaj w Pięćmorgach na terenie Borów Tucholskich.
Ofiarą gestapo był Feliks Kunda ur. 07 06 1892 r. robotnik leśny, aktywny w werbowaniu członków Gryfa Pomorskiego. Aresztowany przez gestapo w Asmusie w 1944 r. i osadzony w Stutthofie. Po ewakuacji obozu ucieka i osłabiony po zjedzeniu obfitego posiłku zachorował. Dowieziony do Asmusa umiera 25 03 1945 r.. Pochowany został na cmentarzu w Brusach. Nad jeziorem Płęsno na zboczu po zachodniej miała bunkier 4 osobowa grupa partyzantów należąca do oddziału utworzonego przez Władysława Jakusza Gostomskiego ze Swornegaci. Po ujęciu Edmunda Tyborskiego z Wolności i wskazaniu przez niego bunkra w Swornegaciach nad Zbrzycą policja 22 07 1943 r. zorganizowała obławę. Znaleziono opuszczony schron. Następnie udali się nad jezioro Płęsno, gdzie hitlerowiec metalowym prętem badając grunt usłyszał inny dźwięk. Komendant policji ochronnej z Brus Grunert chwycił za jałowiec pod którym był właz. Został śmiertelnie postrzelony. Doszło do kilkugodzinnej walki, w której po wrzuceniu granatów z gazem łzawiącym i wyczerpaniu amunicji próbowali się przebić. Ginie Jan Cupa ur. 1916 r. ze Swornegaci, robotnik leśny w Drzewiczu. Nie chcąc przyjąć III grupy ukrywa się i wstępuje do Gryfa Pomorskiego grupy utworzonej przez Władysława Jakusz Gostomskiego ze Swornegaci. Podobnie Leon Cupa ur. 1922 r. brat Jana również robotnik leśny w Drzewiczu nie chcąc przyjąć grupy wstępuje do Grupy „Jakusza” i również ginie w walce nad jeziorem Płęsno. Jan Kłopotek Główczewski ur. 1917 r. w Swornegaciach, robotnik leśny w Nadleśnictwie Chociński Młyn, wcielony do Werhmachtu ucieka z wojska, ukrywa się i wstępuje do grupy Jakusza. Zostaje ciężko ranny przy próbie przebicia, ujęty zostaje stracony w Królewcu. Czwartemu partyzantowi udało się wówczas przebić, zginął w późniejszych walkach.
Dla upamiętnienia ofiar II wojny światowej z leśnictwa Młynek wskazane byłoby postawienia pomnika czy tablicy pamiątkowej.
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: odrzywki Wieści z pierwszej rękiinfoportal,gazeta odżywki muscletech fitness kraków