NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny
Hrabina H. von Massow i Zb.Talewski ( zdj. J.Maziejuk - Wołcza 2006 r.)
 

Hrabina H. von Massow i Zb.Talewski ( zdj. J.Maziejuk - Wołcza 2006 r.)
 


Jeden z nagrobków na grobie von Massow przy kościele ich fundacji w Wołczy Wielkiej

Jeden z nagrobków na grobie von Massow przy kościele ich fundacji w Wołczy Wielkiej


Jesienią 2007 roku Hrabina Ehrengarda von Massow (91lat) ze względu na swój podeszły opuściła podmiastecką Wołczę Wielką, w której w 1993 roku wybudowała mały domek na terenie przedwojennej własności swojego rodu (męża). Tu przez lata prowadziła pionierską hodowlę bydła kanadyjsko - szkockiej rasy highland cattle.
Pani hrabina żyła skromnie i dała się poznać jako dobra sąsiadka miejscowych, a przede wszystkim jako dobry gospodarz i hodowca. Swoim tu wieloletnim pobytem przypominała nam o złożonej historii tej części Pomorza, którego przez lata tworzyli von Massow.
Przed II wojną światową i przez wiele set lat Wołcza Wielka nazywała się Gross Volz i była siedzibą rodową właścicieli tych ziem, von Massow. Rodu, który obok von Zitzewitzów i von Puttkamerów gospodarzył w tej części Kaszub -mając tu swoje pomorskie korzenie, które w wyniku złożoności dziejów puszczały w zależności od tego w czyjej jurysdykcji były te ziemie, czy Pomorskich Gryfitów, Krzyżaków, Brandenburgii, czy Prus, konary o różnorodnym państwowym zabarwieniu. Niemniej Oni wiekami tu byli, trwali, dopóki... w wyniku nieludzkich okrucieństw i zawieruchy wojny wywołanej przez Hitlera w żądzy „niemieckiego panowania nad światem" (być może, że niektórzy z nich mieli w niej swój niechlubny udział)", musieli opuścić swój pomorski Heimat, groby swych przodków i przenieść się w inny dla nich świat. Tak było i z rodziną Ehrengard i Riidigera von Massow i ich czwórki dzieci wówczas właścicieli 1200 hektarowego majątku ziemskiego w Gross Yolz k /Miastka.
Lecz historia nie lubi próżni, lubi zataczać kręgi, tak było w tym epizodycznym jej przypadku rodu von Massow. Otóż w 1992 roku, prawie osiemdziesięcioletnia Ehrengard von Massow bez męża, który już nie żył na przekór swoim dzieciom wróciła do... Wołczy Wróciła do innego świata i rzeczywistości cywilizacyjnej i ekonomicznej, jakże różnej od tej, jakiej pamiętała i żyła obecnie w Niemczech. W Wołczy Wlk. od państwa polskiego wydzierżawiła parę hektarową cześć swego byłego majątku i osiąść tu koło swego dworu w skromnym, drewnianym - przez siebie wybudowanym domku. Po co? A po to jak mnie m.in. mówiłaby podjąć „próbę naprawy będącej tu rzeczywistości i biedy", a być może-jak domniemywam - by odbudować chociażby po części wieloletni dorobek życia i pracy jej Rodu…
Od czego zaczęła? Otóż nie od odbudowy i wyposażania dworskich salonów w bibeloty z odkurzonej historii, ale od osobistego przykładu w realizowaniu się przez pracę. Podejmując się tej specjalistycznej hodowli bydła dała przykład, że nawet w sytuacji, gdy zdawałoby się, że już nic w tej tu popegerowskiej biedzie i na jej zdewastowanej i „straconej" przez wojnę i po wojnie własności, nie można nic zrobić. Pokazała, że można…
Dzisiaj ciekaw jestem na ile jej przykład zakorzenił się w postawach gospodarzących w Wołczy i okolicy - rolnikach. Czy także i tu procentować będzie pokazany przykład, że nie wiek, ale przede wszystkim chęć i wiara pokazująca, że „chcieć oznacza móc….”realizować określone cele …
Kilkakrotnie miałem zaszczyt odwiedzić panią Hrabinę, towarzyszyłem Jej jako zaproszony gość w obchodzonych przez nią jubileuszach. Byłem i nadal jestem pod urokiem jej skromności, życiowej witalności, serdeczności i ufności oraz otwartości na drugiego człowieka. Postrzegałem Ją jak postrzega się „wielowiekowy dąb", którego nie można wyrwać z ziemi, w którą wrastał… Niektóre z tych spotkań relacjonowałem na łamach „Naji Gochë”…
Nie dane było mi osobiście pożegnać się z Nią, życzyć szerokiej drogi, podziękować za serdeczność… Nie mniej wiem, że zapewniała na odjezdnym, że jeszcze nas nieraz odwiedzi. A więc do zobaczenia. Póki, co życzę Pani - Wielkiej Duchem Pomorskiej Mamie, Strażniczce tradycji i domowego ogniska — wszystkiego dobrego na dalsze dni Pani, jakże pięknego życia….
zbigniew@talewski.kaszuby.pl
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: karty stałego klienta tania odzież