NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Zbigniew Talewski [Borowy Młyn]

Janina Głomska- publicystka i poetka z Brus

W cyklu: Sylwetki (liczba artykułów 37)

[NG: 34/35]   Autor: Zbigniew Talewski - Borowy Młyn (liczba artykułów: 325)
Spotkanie bibliotekarzy bruskich.
Od lewej Janina Głomska, Teresa Wojciechowska dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brusach i Anna Orlikowska i D. Zblewska bibliotekarki tej Placówki oraz Joanna Kołodziej i Bogumiła Klonowska nauczyciele bibliotekarze ze Szkoły Podstawowej im .Jana Pawła II i Gimnazjum w Brusach
 

Spotkanie bibliotekarzy bruskich.
Od lewej Janina Głomska, Teresa Wojciechowska dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brusach i Anna Orlikowska i D. Zblewska bibliotekarki tej Placówki oraz Joanna Kołodziej i Bogumiła Klonowska nauczyciele bibliotekarze ze Szkoły Podstawowej im .Jana Pawła II i Gimnazjum w Brusach
 


Janina Maria Głomska urodziła się 14.03.1954 roku w Brusach. Jest córką Edmunda i Genowefy z domu Kinka.
Do Szkoły Podstawowej uczęszczała w Brusach w latach 1961-1968.
Następnie podjęła naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Sępólnie Krajeńskim, które ukończyła w 1973 roku. W latach 1973-1977 studiowała bibliotekoznawstwo i informację naukową na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Po studiach podjęła pracę jako młodszy bibliotekarz w Bibliotece Głównej Akademii Techniczno- Rolniczej w Bydgoszczy, a po roku przeniosła się do Wojewódzkiego Urzędu Telekomunikacji w Elblągu ,gdzie pracowała jako młodszy instruktor do spraw Zakładowego Ośrodka Informacji Naukowej, Technicznej i Ekonomicznej /ZOINTE/.
Po 3 latach pracy wróciła w rodzinne strony. Podjęła pracę jako nauczyciel języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 2 w Chojnicach. W tym czasie ukończyła roczny specjalny kurs w Bydgoszczy dający kwalifikacje do nauczania języka polskiego w szkołach podstawowych.
Następnie po kolejnych 3 latach przeniosła się do Zasadniczej Szkoły Zawodowej nr 2 w Chojnicach, Filia Brusy. Tu uczyła -uczyła j.polskiego, historii, wiedzy obywatelskiej, j.rosyjskiego, wiedzy obywatelskiej, gospodarki przedsiębiorstw i bezpieczeństwa i higieny pracy. Miała też pod opieką skromną bibliotekę składającą się z około 300 książek.
W latach 1993-1996 studiowała polonistykę w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy.
W 2003 roku ukończyła kurs z zarządzania oświatą zorganizowany przez Szkołę Biznesu w Chojnicach.
Nadal pracuje w tej szkole.
Jej pasją jest poezja i publicystyka, stąd pisze wiersze i materiały oraz opracowania publicystyczne. Jest autorką kilku prac monograficznych, scenariuszy, artykułów problemowych. Dużo miejsca w jej twórczości zajmuje szkoła a także po części historia Zaborów.
Jest autorką rozdziału „Pomordowani w powiecie chojnickim w latach 1939-1945” w wydanym przez Instytut Kaszubski w 2004 materiałach pokonferencyjne pod red. J. Borzyszkowskiego. Wysiedlenia na Pomorzu w latach 1939-1945.
Ponadto jest współautorką informatora turystycznego „Brusy –zaborska kraina lasów i jezior” wydanego przez wydawnictwo Per Se w 2000 roku.
Ponadto jest autorką licznych artykułów publicystycznych, metodycznych, instruktażowych, oświatowych, scenariusze lekcji, wystaw, konkursów poetyckich, artykuły religijne, oraz promującą jej szkołę. Pisze też reportaże, wspomnienia, biogramy, wiersze. Jej publikacje z tego zakresu były publikowane na łamach Gazety Pomorskiej, Dziennika Bałtyckiego, W rodzinie, Naji Gochë, Szkoła Zawodowa, Geografia w Szkole i w Poradniku Bibliotekarza.
Jak dotąd wydano również następujące tomiki z jej poezją.
1.Tonie morskie,Brusy,2005
2.Inspirujcie mnie, Bory Tucholskie,Chojnice,2005
3.Idąc drogą, Chojnice, 2005
4.Zaborskie strofy liryczne,Brusy,2005
5.Szukałem Was-o papieżu Janie Pawle II
6.Szukanie drogi,Brusy,2006
7.Radość błękitu
8.Liryka wyobraźni, Brusy,2006
9.Francuskie impresje, Brusy 2008
Niektóre z nich poetka wydała własnym sumptem. Inne czekają jeszcze na swoją kolejkę i sponsorów.

Próba charakterystyki jej twórczości poetyckiej
Janina Głomska – jak sama się określa jako poetka - jest na początku drogi. Uważa, że poezja którą uprawia musi być blisko człowieka, ma mu pomagać i inspirować, dać mu wytchnienie i odpoczynek a przede wszystkim ma wyzwalać w nim pokłady dobra.
Jej wiersze mają docierać do duszy człowieka, który po ich przeczytaniu ma odpocząć, nabrać wytchnienia po zdarzeniach dnia codziennego. Jego obcowanie z światem ma skierować się ku przyrodzie, rzeczom wiecznym … Ma pomóc człowiekowi zauważyć piękno świata i poznać lepszą stronę życia.
Stara się tak operować słowem by za pomocą niego Słowo jest dla niej znakiem, obrazem na którym rysuje swoje widzenie świata, są odzwierciedleniem jej wyobrażeń o nim i życiu…pełnym różnorodnych i często przeciwstawnych chwil od czułości do oschłości.
Jej wiersze są różne tematycznie i nieodmienne konstrukcyjnie-przeważa wiersz biały, bezrymowy ..
Nie pretenduje – co zawsze skromnie podkreśla do wyrażania stanowiska w „imieniu pokolenia”, stara się stwarzać refleksje uniwersalne dla wszystkich i każdego z osobna. Prezentując różnorodność i odmienność postaw, stara się uczulać na prawdziwe wartości.
Czy to się jej udaje – oceńcie Państwo sami. Publikujemy poniżej ostatnie napisane przez poetkę wiersze.
*
Boże Narodzenie
Przed wiekami
Na zwykłym sianie
Stwórca przyszedł
Na nasze zmiłowanie

Odtąd zbawia świat cały
Śladem komunii świętej
Mszą świętą i modlitwami

I ten opłatek święty
Przypomina, skąd jest wzięty...

Rodzi się Syn Boży
Płatki śniegu zamarły na polach czarnych
Idzie miedzą noc księżyca pełna
Tuli lasy ziemię ludzi
Zima sroga dmucha w kożuch
Dziecię Boże rodzi Matka
W świerkach ptaszki wznoszą głowę
A dębiny szumem grają
W tę noc cichą
Noc tajemną

Przeszłość
Grzmiały armaty
Świszczały kule
Strzelały działa
Wznosiły się
Historyczne racje
Nad niebem
Naszym i cudzym.
Na nic się zdał
Kunszt retoryczny
Tajniki dyplomacji
Arkana strategii
Ginęli ludzie
Płakały sieroty
Miauczały koty

Przewracał się los
Nigdy więcej wojny.

Jarzębina czerwona
Czerwone koraliki jarzębinowego splotu
Zaglądają w okno prawie stuletnie
Nieśmiało uśmiechają się i kibicią trzęsą

W powiewie rozhukanego wiatru
Naginają subtelnie gałęzie dojrzałe
Gaworząc szeptem o miłości

Ich kiście targane letnim wspomnieniem
W brzasku dnia gestykulują niemrawo
Tuląc się do siebie ciasno

Hojna czerwień rozprzestrzenia się
Jak bumerang w eterze –kosmosie
Aby zaskarbić spojrzenie i czar

Tylko czasem uwalniają się z pędów
By swymi magicznymi wdziękami
Przekonać o swym pięknie

Wolność
W pętach jarzma i trwogi niewoli
Zabłysła źrenica wolności
Akty przemocy umarły
Czas zacząć pisać
Nowy rozdział życia
Bez nienawiści kolorów
W tonacji miłości
Bez zbędnych niuansów
Ale z pamięcią na blizny.

Czy to jest życie
Warianty zdarzeń nieuchwytnych
Napięć i motywów niepoznanych
Uciekły w kąt pamięci
Umknęły celności metafory
I właściwości narracji losowych

Schowały się na dnie walizki
Która donikąd się wybiera
Żadnej linii nie znaczy
W tajemnicy istnienia
Niezgłębiona i zawsze nowa

Ale pełna bezwarunkowej nadziei
Z szyldem szukania właściwego słowa
Spieszy na spotkanie szczęścia
W nocy bez końca

Czy to jest życie -
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: olejek z macadamia Piaskownica Najlepsze szkolenia bhpSzkolenia BHP Najlepsze szkolenia bhpSzkolenia BHP lampy hql