NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Uroczystość Hieronima Derdowskiego 18.08.1957r. w Wielu. Na zdjęciu zespół Kaszuby z Czerska

Uroczystość Hieronima Derdowskiego 18.08.1957r. w Wielu. Na zdjęciu zespół Kaszuby z Czerska


„A cze znosz te, broce młody, te
pomorscie twoje rody?
Tech Kaszubów, Kociewiaków,
I tech Gochów, Borowiaków”
                        (Izydor Gulgowski)

Bardzo mi miło, że po ponad rocznej nieobecności mogę ponownie u Państwa, u naszych Czytelników, a zwłaszcza moich Braci z Gochów, Zaborów Tucholsko – Czerskich Borów i z Słowińskiego Pobrzeża, zagościć, pięknie się pokłonić i jak zwykle życzyć wszystkiego dobrego… przekazując treściami naszego magazynu wiosenne a więc nowe po chłodzie zimy życzenia, kreślone nadzieją na nowe nie tylko materialne, ale przede wszystkim na duchowe plony… zrodzone z ziaren braterskiej miłości współżycia, a przede wszystkim czynami wspólnoty budowania Naszej Tatczezny.

Mam nadzieje, że w tym roku będziemy mogli w cyklach kwartalnych ( a w wakacjach wydaniem specjalnym) przekazywać w miarę naszych redakcyjnych możliwości - odgrzebywane z niepamięci – ku pokrzepieniu serc naszych – karty z naszej historii a także przekazywać wieści z aktualnych zdarzeń życia naszych Rodzinnych Stron. W tym względzie proszę i liczę na pomoc i wsparcie przez dotychczasowych i mam nadzieje nowych – Przyjaciół.
W roku nieobecności NG wydarzyło się wiele zdarzeń, które chociażby w części chcemy uwiecznić i przedstawić w niniejszym numerze spełniając w tym względzie obowiązek regionalnego kronikarza.
Również w życiu osobistym przekroczyłem nieuchronne progi, jakie każdy z nas przechodzi w swym życiu w tym zawodowym i społecznym.
W listopadzie 2007 r. osiągnąłem wiek emerytalny 65 lat, a pierwszą pracę podjąłem pod koniec 1958 roku, mając ponad 17 lat. A więc dotychczasowa rentę zamieniono mi na świadczenia emerytalne, które przekroczyły tysiąc zł. - wzrastając o paręset złotych, dając nadzieje na być może godniejsze przeżycie i niewielką możliwość dodatkowego wsparcia tym groszem naszego pisma…
Także odnotowuje 50 lecie swej działalności społecznej, bowiem w wieku 16 lat byłem czynnie już zaangażowany w harcerstwie i ZMW. A o ile chodzi o kaszubszczyznę to jej miłości uległem odwzajemniając ją, mając 12/13 lat należąc do szkolnego zespołu kaszubskiego w SP nr 2 w Czersku, by mając 22 lata, wstąpić do Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego. No cóż o tych jubileuszach wiedziałem tylko sam, przeżyłem je na samotnej refleksji…a teraz, – za co przepraszam - pozwoliłem sobie podzielić się z tym z Państwem…
W tym kontekście podzielę się jeszcze z jedną refleksją- zresztą podnosiłem ją w 3 odcinkowym artykule publikowanym w NG – zatytułowanym „Czy Czersk to Kaszuby”?
Otóż cześć dzisiejszych Czyszczaków nie utożsamia się z Kaszubami, zaliczając region, miasto i siebie do Borowiaków…i słusznie, ale …i tu posłużę się za (www.tuchola.pl ) poniższą definicją, którą w pełni podzielam:

„Na kształtowanie kultury regionalnej w Borach Tucholskich miały wpływ grupy etniczne o typowo pomorskim charakterze. Na przestrzeni wieków największym oddziaływaniem na terenie borów zaznaczyli się Kaszubi.
Borowiacy, to w głównej mierze ludność kaszubska, zamieszkująca teren Borów Tucholskich pomiędzy Tucholą, Czerskiem a Śliwicami, zaliczana do grupy niekaszubującej, czyli nieposługującej się gwarą kaszubską. Na ludność zamieszkującą bory składają się także Kociewiacy (wschodni skraj borów), Lasacy (okolice Kościerzyny) oraz Zaboracy (okolice Brus). Południowymi sąsiadami Borowiaków są Krajanie, którzy noszą znamiona wpływu kultury tak pomorskiej jak i wielkopolskiej.
Na folklor borowiacki, z którego wyrosła regionalna kultura złożyło się wiele wpływów sąsiednich grup, od których Borowiacy przejęli wiele motywów zdobniczych i architektonicznych. Do dzisiaj zachowało się wiele drewnianych chałup o typowo kaszubskich i borowiackich podcieniach, głównie sumikowo - łątkowej konstrukcji. Bardzo ważnym elementem kultury regionu jest także haft i rzeźba ludowa. Te dwie formy twórczości przejęły wiele z motywów kaszubskich, jednak wytworzyły własna kolorystykę, co bardzo odróżnia region borowiacki od sąsiednich. Obecnie na kulturę regionu /…/składa się wiele elementów, które wyrosły na pniu tradycji, jak również tych będących znakiem „nowych czasów”.

Chciałoby się rzecz… niech tak będzie. Ja też należę do tych czerskich Kaszubów, których legitymacją językową jest tylko …kaszubskie Jo! Co nie oznacza, że mówiąc, że jestem Czyrszczakem czy Borowiakiem nie identyfikuje się z Kaszubami, że nie jestem Kaszubom!!!
Chciałbym przypomnieć wyżej wspomniane daty a więc lata 50 XX wieku, kiedy już byłem członkiem szkolnego zespołu kaszubskiego. Nie był to zresztą jedyny w tym mieście, bowiem drugi działał przy czerskim Meblostylu i sukcesy odnosił na Pomorzu i w całym kraju zespół Kaszuby działający przy czerskim tartaku. Dużo się nie pomylę, jeżeli powiem, ze to był pierwszy (albo jeden z pierwszych) zespołów kaszubskich, jaki powstał na Kaszubach po II wojnie światowej.
Chcę przypomnieć o jego sukcesach…bez niego nie mógł się np. odbyć Światowy Festiwal Młodzieży67 w Warszawie, Centralne Dożynki czy uroczystości Święta Morza w Gdyni. Nie mogło go zabraknąć w 1957 roku w Wielu na pierwszej wszech kaszubsko – pomorskiej uroczystości odsłonięcia pomnika Hieronima Derdowskiego autora Hymnu Kaszubskiego ze słowami, że „nigdy do zguby nie przyjdą Kaszuby…”
I niech tak będzie dzisiaj i zawsze, … czego mam wszystkim życzę

Zbigniew Talewski
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: kredyt mieszkaniowy kurs kat D Wrocław akwarium