| |
Sanktuarium Maryjne w Zamartym - historia i dzień dzisiejszy wsi i kościoła (cz. I)W cyklu: Miejsca kultu (liczba artykułów 5)[NG: 34/35] Autor: Jacek Halman - Borowy Młyn (liczba artykułów: 7)Krajna Nazwy "Krajna" (Crayen) użył po raz pierwszy Przemysław II w dokumencie wydanym w Pyzdrach 19 XI 1286r. Oznaczała ona ziemie leżące na "krańcach - skraju", na rubieży Pomorza. Trudno jest ustalić pierwotne granice Krajny (owe dokumenty nie określały tego). Określał on ziemie leżące na północ od linii Noteci, które w oparciu o przesłanki historyczne, etniczne i etnograficzne pokrywały się mniej więcej z obszarem ziemi nakielskiej tożsame z nazwą późniejszego powiatu. Początkowo Krajna była częścią Pomorza. WI połowie XII wieku została przyłączona do Państwa Polan, później do Państwa Zakonu Krzyżackiego. W późniejszym okresie, stała się częścią województwa poznańskiego i kaliskiego, uznawana za część Wielkopolski. W okresie zaborów i pierwszych lat odzyskania niepodległości przez Polskę, Krajna była ośrodkiem walki o prawa mniejszości polskiej w Niemczech. Kierował nią ks. dr Bolesław Domański z Zakrzewa, prezes Związku Polaków w Niemczech. Znakiem tej walki było Rodło, obecnie jeden z używanych herbów Krajny. Miasta leżące na Krajnie to Nakło nad Notecią, Zlotów, Kamień Krajeński, Więcbork, Łobżenica, Sępolno Krajeńskie, Mroczą, Jastrowie. Pod względem fizjograficznym Krajna w wyżej określonych granicach należy do Pojezierza Krajeńskiego zwanego Wysoczyzną Krajeńską. Od północy graniczy z Kaszubami, od wschodu z Borami Tucholskimi, a od południa z Wielkopolską. Granicę północną wyznaczają rzeki Dobrzynka (lewy dopływ Gwdy), Kamionka (dopływ Brdy), Orla (lewy dopływ Łobżonki, a ta Noteci); granicę południową wyznacza Noteć; granicę wschodnią Brda; zachodnią Gwda. Krajna ma swoją kulturę i rzadko spotykaną gwarę. Powstała ona poprzez nałożenie się na pomorski (kaszubski) substrat językowy cech dialektu wielkopolskiego, jak również zapożyczeń z języka dolnoniemieckiego. Początki Zamartego Zamarte położone jest przy drodze z Chojnic do Sępolna Krajeńskiego (na skrzyżowaniu dróg nr 23 i 212), na niewielkich wzniesieniach, na których usytuowane są: na zachód od drogi dawny zespół klasztorny, na wschód zespół dworski. Na wschodniej części wzgórza klasztornego grodzisko wczesno historyczne z X-XII wieku, owalne, pierścieniowe, z czytelnym obrysem wałów. Na północ od wsi rzeka Kamionka, wpadająca do jeziora Zamarte. Pierwszy raz osada Zamarte wzmiankowana jest w 1354 roku pod nazwą Jacobsdorf, jako własność rycerska w komturstwie człuchowskim(od 1909 r. funkcjonuje nazwa Bonstetten). Tę malowniczo położoną wieś założył w połowie XIV w. krzyżacki kointur z Człuchowa Heinrich von Thaba. W roku 1354 wielki mistrz Winrych von Kniprode, nadał Jakubowi, synowi Dobisława, 54 łany ziemi na prawie chełmińskim. Jakub to pierwszy właściciel Zamartego. Wtedy wieś ta należała do parafii Niwy. Początki miejscowego sanktuarium maryjnego, trzeciego na Pomorzu Wschodnim po sanktuariach w Piasecznie koło Gniewa i Tczewie, wiążą się z osobą krzyżackiego mnicha-rycerza, Jobsta (Jodokus) z bawarskiego Hohenkirchen. Dwukrotnie, w latach 1410 1411 i 1415 1420, piastował on urząd komtura człuchowskiego zamku. Według tradycji, po bitwie pod Grunwaldem w 1410 r. komtur krzyżacki polecił zbudować kaplicę dla słynącej cudami figurki. Zapewne w czasie pierwszego swojego pobytu w Człuchowie ślubował on zbudować w Zamartem kaplicę ku czci Matki Boskiej. Okoliczności złożenia przyrzeczenia nie są znane (cud, którego świadkiem lub bohaterem był komtur, szczęśliwe ocalenie od śmierci?). Gotycką kaplicę pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny (od XVII w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny) wymurowano w latach 1415-1416 (niektóre kroniki podają, iż było to roku 1414 lub 1417), na początku powtórnych rządów komtura Jobsta von Hohenkirchen w Człuchowie. Była to budowla salowa na planie prostokąta, z zakrystią, drewnianą wieżą-dzwonnicą i dwoma (następnie trzema) ołtarzami we wnętrzu. Swą wielkością odpowiadała wiejskim kościołom parafialnym tamtej epoki. Od XV w. istniał przy świątyni cmentarz. Już w 1416 r. ściągać do niej zaczęli liczni pątnicy z okolic Zamartego. Składane przez nich jałmużny pieniężne i rzeczowe ofiary były tak duże, że w roku następnym (1417 r.) wielki mistrz krzyżacki, Michał Kiichmeister, przekazał kaplicę zubożałym cysterkom z klasztorów w Chełmnie i Toruniu. Mniszki utrzymywały w Zamartem wspólnie mianowanego kapelana. Pleban Jan z Niw miał z tych datków otrzymywać 10 grzywien rocznie, z obowiązkiem udzielania sakramentów mieszkańcom wsi. Późniejsi właściciele Zamartego długo nie chcieli zrzec się ziemi, na której wznosiła się kaplica i znajdował się cmentarz, dopiero po długich targach (w 1446 r.) bezspornymi właścicielami stały się wspomniane wyżej zakony. Utrzymywały one tutaj osobnego kapelana. Kroniki zakonne Krzyżaków wspominają o jakimś sporze, który wynikł w 1452 r. między plebanami w Zamartem i Niwach. Jednym z kapelanów był niejaki Tomasz, który w dokumencie z 1498 r. został zapisany jako "pharrirzcu Jacobusdorf. Trudno ustalić dokładnie, jak długo Zamarte należało do cysterek. Przez jakiś czas bowiem, było ono znowu filią Niw. Miejscowa kapelania klasztorna upadła w połowie XVI w., gdy oba klasztory opustoszały za sprawą szerzącego się w Prusach Królewskich luteranizmu. Na kilkadziesiąt lat ustały wtedy lokalne pielgrzymki zamarckie, odrodzone dopiero w ciągu I połowy XVII w., w następstwie triumfu katolickiej kontrreformacji w rejonie Chojnic i Człuchowa. Nieco później nabożnym kultem otoczono też w Zamartem namalowaną około 1600 r. kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Silnego impulsu ówczesnym pielgrzymkom, które jeszcze w XIX w. przyciągały do Zamartego rzesze pątników z Pomorza i wielkopolskiej Krajny, dostarczyły odpusty na święta Matki Boskiej. Najstarszy i najliczniej odwiedzany z okazji święta Narodzeni a Marii Panny (8 IX) - celebrowano na mocy przywileju papieskiego z około 1650 r. Następne odpusty, na dziesięć innych świąt maryjnych, przyznał w latach 1741-1744 biskup warmiński, Adam Stanisław Grabowski, brat właściciela wsi, Jana Michała. Kaplica w Zamartem jest wzmiankowana w 1654 i 1745 roku jako murowana z drewnianą wieżą, rozebrana w 1766 roku. O wyglądzie wzniesionej na początku XV w. kaplicy niewiele możemy powiedzieć. Jak wynika z osiemnastowiecznej relacji, zawartej w kronice klasztoru, była to murowana budowla z drewnianą wieżą. Należy przypuszczać, że przetrwała ona aż do r. 1766, do czasu położenia kamienia węgielnego pod nowy, a istniejący obecnie kościół. Wiadomo bowiem, że nowo wznoszone budowle sakralne powstawały na miejscu starych. Dodatkowym argumentem potwierdzającym przypuszczenie, że kościół dzisiejszy stoi na miejscu dawnej kaplicyjest fakt, że tam właśnie znajdowała się figura słynąca od dawna cudami (od dawna, to znaczy od czasów krzyżackich). Zamarte przynależało pierwotnie do parafii w sąsiednich Niwach (dekanat człuchowski w archidiakonacie kamieńskim), a od 1617 r., po pożarze kościoła w Niwach, (nazwa niemiecka to Blumenfeld), do Ogorzelin. Niwy po raz pierwszy jest wzmiankowane w roku 1354. W tymże roku wielki mistrz Winrych von Kniprode nadał Hermanowi Schutsakowi i Mikołajowi Trebnic 54 łany ziemi w Niwach, na prawie chełmińskim. W 1432 r. Niwy znalazły się w spisie wsi rycerskich, które poniosły straty wojenne. W 1570 r. właścicielem tych ziem zostali Piotr Wolschlager (4,5 łana) oraz Michał Mrowski (l łan), Bruzwald Mrowski (7 łanów), Adam Trebnic (4 łany), Jan Trebnic (11 łanów), Melchior Trebnic (10 łanów), Augustyn Trebnic (10 łanów). Parafię zamarcką ustanowiono w 1929 r. Bernardyni i budowa klasztoru Bernardynów sprowadził do Zamartego Jan Michał Grabowski, herbu Zbiświcz. Grabowski, był fundatorem całego założenia klasztornego. Klasztor i kościół zostały wzniesione za pieniądze Jana Michała Grabowskiego, lecz motorem tego zamierzenia był jego starszy brat, ówczesny prowincjał wielkopolski, późniejszy biskup warmiński Adam Stanisław Grabowski. Dziwnie zbieżne wydają się bowiem dwa fakty: oto w 1744 r. Adam Stanisław zrzekł się w testamencie na rzecz brata wszelkich praw do ojcowizny i w tym samym roku rozpoczęły się starania o sprowadzenie bernardynów do Zamartego. Prawdopodobnie był to właśnie warunek realizacji zapisu. O roli biskupa Adama Stanisława Grabowskiego w dokonaniu fundacji świadczy najlepiej to, że na jego życzenie arcybiskup gnieźnieński Szembek wyznaczył komisję do zbadania miejsca w celu stwierdzenia, czy w myśl postanowień soboru trydenckiego, klasztor taki w Zamartem można założyć. Chodziło między innymi o stwierdzenie, czy okoliczna ludność może utrzymać konwent złożony co najmniej z 12 zakonników. Arcybiskup Szembek przesyłając "litteras .cridae" fundatorowi zawiadomił o tym również biskupa Grabowskiego. Potwierdzeniem zainteresowania, jakie okazywał biskup Adam Stanisław Grabowski sprawom klasztoru zamarckiego, jest też z pewnością fakt, że w 1745 r. (czerwiec lipiec) gościł on przez cztery tygodnie w dobrach brata w powiecie nakielskim i tu prawdopodobnie powstał plan zrealizowania całej fundacji. Również późniejsze wizyty Jana Michała Grabowskiego u brata w Lidzbarku miały między innymi charakter sprawozdawczo-konsultacyjny. Następnie, gdy zabrakło funduszy na wznoszenie kościoła, Adam Stanisław Grabowski, stał się jednym z pierwszych ofiarodawców.Prymas wyznaczył komisję, która miała zbadać na miejscu, czy istnieją jakieś wyraźne przeszkody, uniemożliwiające dokonanie fundacji. W skład tej komisji weszli: oficjał kamieński Józef Chyliński i proboszcz parafii Ogorzeliny. Jak wynika ze sprawozdania komisji z 12 marca 1745 r., w Zamartem obok kaplicy znajdowała się dogodna równina nadająca się pod zabudowę, a na terenie archidiakonatu kamieńskiego był tylko jeden konwent bernardyński w Górce, Chojniccy zaś augustianie, utrzymywali się z czynszów, a nie z jałmużny. To oznaczało, że przeszkód żadnych nie było. Natomiast za wyraźną koniecznością utworzenia klasztoru przemawiało położenie na pograniczu luterańskich Prus. Ważnym też czynnikiem sprzyjającym fundacji była bogata i chętna do ofiar okoliczna ludność. W tym też roku 14 czerwca w Rzymie generał zakonu bernardynów Rafał a Lugagnano przyjął i zatwierdził fundację. Fundacja musiała być oparta o warunki, które podał papież Klemens VIII w bulli: "Quoniam ad institutam" oraz papież Grzegorz XV w bulli: "Cum alias".Po odczytaniu wiernym "litteras cridae", co nastąpiło 26 lipca 1745 r., wschowscy bernardyni, z których miał się wydzielić konwent zamarcki, wnieśli prośbę do zwierzchniej władzy duchownej w Gnieźnie o pozwolenie rozpoczęcia budowy klasztoru. Zanim jednak bernardyni mogli objąć w posiadanie kaplicę w Zamartem, fundator musiał wypłacić proboszczowi Ogorzelin jej równowartość. Wyznaczeni w tym celu pełnomocnicy obu stron (fundatora reprezentował Mrozowski, plenipotentem zaś proboszcza Pachowskiego był notariusz Mateusz Paczkowski) spisali w Nakle 9 czerwca akt prawny, na mocy którego proboszczowi parafii Ogorzeliny i jego następcom, tytułem rekompensaty za kaplicę zamarcką, Jan Michał Grabowski zapisał fundusz 700 zł pruskich, od których pleban rocznie miał pobierać 49 zł. Po załatwieniu tej sprawy fundator zwrócił się z prośbą do prymasa Szembeka o pozwolenie erekcji klasztoru, na co otrzymał zgodę 13 października 1747 r. Przejęcia kaplicy oraz terenu przeznaczonego pod klasztor dokonał specjalnie upoważniony przez władze duchowne oficjał kamieński Józef Chyliński w dniu 30 listopada 1747 r. Dokładnie nie wiadomo, co spowodowało dalszą zwłokę, dopiero bowiem w przeddzień święta narodzenia NMP, 7 września 1752 r., założyciel i pierwszy gwardian konwentu bernardyńskiego w Zamartem Wawrzyniec Estka położył kamień węgielny pod budowę klasztoru. Budowa rozpoczęła się od wznoszenia najdłuższego skrzydła, północnego, które ukończone zostało w 1755 r. W latach 17561757 wybudowano skrzydło wschodnie wraz z zakrystią. W czerwcu 1757 r. zaczęto budować skrzydło zachodnie, które ukończone zostało w lipcu 1759 r. Kierownikiem (prefektem) fabryki był członek konwentu bernardyńskiego w Zamartem brat Mikołaj (lub Michał?) Mastewicz. Następnie wzniesiono piekarnię, dom czeladny, browar, murowaną studnię (1748 1760). W 176.1 r. wzniesiono chlewy i stajnie z muru pruskiego. Spowodowana brakiem gotówki dłuższa przerwa w pracach trwała do r. 1766. Pracowano w dalszym ciągu nad wykończeniem klasztoru, przeprowadzając jednocześnie zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła. Wśród ofiarodawców na pierwszym miejscu wymieniony jest Adam Stanisław Grabowski, dalej Jan Michał i jego małżonka Antonilla z Woronieckich. Inni członkowie tej rodziny, a także różni dostojnicy miejscowi partycypowali również w tym dziele. Jak wynika z zapisu, zebrano na ten cel 13900 zł 18gr. Starą średniowieczną kaplicę rozebrano w pierwszej połowie 1766 r. Kamień węgielny pod budowę nowego kościoła położony został dopiero 20 czerwca 1766 przez gwardiana (i jednocześnie prefekta fabryki) Antoniego Czarnowskiego. Budowę kościoła rozpoczęto od budowy krypt grobowych, ale na tym etapie prace znowu stanęły w miejscu. Dopiero po powtórnym położeniu kamienia węgielnego (dokonał tego oficjał Jakub Rolwiecki), które nastąpiło 25 maja 1769 r., prace zaczęły się szybko posuwać naprzód tak dalece, że zmarły we wrześniu 1770 r. Jan Michał Grabowski został już pochowany w krypcie pod kościołem. Prace murarskie zakończono w 1772 roku. Prace posuwały się bardzo szybko naprzód, bo już w 1772 r. wykończono ławki, a w 1774 r. specjalnie sprowadzony z Kamienia przez prefekta fabryki organmistrz ustawił organy. Cztery lata później zaczęto budować wieżę kościelną. Prace te trwały do 1779 r. Ostatecznie hełm wieży pokryto blachą miedzianą w 1783 r., a w narożnikach umieszczono cztery smoki gargulce do odpływu wody. Po tych pracach, w 1784 r., na piętrze wieży rozpoczęła się budowa biblioteki klasztornej (naprzeciwko organów). 9 lipca 1780 roku, za pozwoleniem prymasa Antoniego Ostrowskiego, sufragan chełmiński (w latach 1749 84) Fabian Franciszek Pląskowski dokonał konsekracji kościoła pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. W czasie budowy świątyni, architekci wzorowali się na barokowej świątyni Jezuitów w Chojnicach. Prace budowlane wewnątrz kościoła przez kilka lat wykonywali rzemieślnicy z Czech, którym świątynia zawdzięcza swój niepowtarzalny rokokowy wygląd. Jest to z pewnością jeden z najpiękniejszych kościołów na Pomorzu Gdańskim, zaś jego wnętrze do złudzenia przypomina bogate bawarskie świątynie. W czerwcu 1810 r. rozpoczęły się prace nad naprawą grożącego zawaleniem zwieńczenia wieży. Prace te finansował ówczesny dziedzic Zamartego podkomorzy pruski Jan von Osten-Sacken oraz jego żona Anna z Pruszaków. Renowacji dokonało dwóch braci: Franciszek i Wojciech Kalicccy. Do połowy XVII w. bernardyni otrzymali 57 dalszych fundacji. W prowincji wielkopolskiej, liczącej w 1628 r. 22 klasztory, przybyło 15 nowych. Ostatnia fundacja w prowincji wielkopolskiej miała miejsce w 1747 r. i dotyczyła właśnie Zamartego.
/cdn…/ * W jej przygotowaniu pomogli mu – za co serdecznie jest wdzięczny – O. Karmelici z Zamartego z przeorem o. Tomaszem i proboszczem o. Piotrem na czele. Autor w jej napisaniu posłużył się również materiałami- krótkimi maszynopisami – opracowań autorstwa Józefa Poklewskiego, Krystyny Klęskównej, Anny Czapczyk i Lecha Łbika. „Sanktuarium Maryjne w Zamartym” jest już czwartą pozycją , jaką wydaje ten o wszechstronnych zainteresowaniach historycznych i społecznych, a przy tym Dobry Pasterz tej borowomłyńskiej - kaszubskiej parafii na drogich i bliskim mam i jego sercu Gochach. Poprzednio ukazały się w jego opracowaniu w 2004 roku – „Opowieści niesamowite”, w 2006 roku- „Rozmawiałem z diabłem” w 2007 roku – Vade Retro Satana”. Zbigniew Talewski |

![Jacek Halman [Borowy Młyn]](/foto/autorzy/84.jpg)