Zbigniew Talewski przy krzyżu i tablicy upamiętniającej miejsce bratobójczej śmierci mjr Rysia-Józefa Gierszewskiego
Zeznania pozwanych Andrzeja Mielke redaktora naczelnego „W Rodzinie”i Urszuli Suchomskiej autorki artykułu
oraz ich świadków Piotra Pawlickiego– nauczyciela historii w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 im. TOW Gryf Pomorski w Chojnicach i Piotra Szubarczyka ze Starogardu Gdańskiego – edukatora w Oddziale IPN w Gdańsku
Wyciąg z protokołu Sądowego
Sygn. akt I C 112/07
PROTOKÓŁ
Dnia 11 marca 2008 r.
Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący SSO Maria Cichoń
Protokolant sekr. sądowy Beata Cichosz
na rozprawie rozpoznał sprawę z powództwa Fundacja "Naji Goche-Organizacja Pożytku Publicznego" w Borowym Młynie - Zbigniew Talewski przeciwko Wydawcy i Redakcji Dwutygodnika Katolickiego "W Rodzinie"- Andrzej Mielke i Urszuli Suchomskiej o ochronę dóbr osobistych i zapłatę
Posiedzenie rozpoczęto o godzinie: 9:00 zakończono o godzinie: 15.15.
Po wywołaniu stawili się:
Za powoda Prezes Zbigniew Talewski wraz z pełnomocnikiem z urzędu Krystianem Kasperskim.
Pozwani osobiście wraz z pełnomocnikiem adw. Anną Bogucką -Skowrońską.
Przewodnicząca zreferowała stan sprawy.
S t a j ą:
Pozwany Andrzej Mielke który podaje :
Podtrzymuję i przychylam się w całości do twierdzeń zawartych w artykule zatytułowanym TOW Gryf Kaszubski Pomorski autorstwa Urszuli Suchomskiej, który ukazał się w dwutygodniku „W Rodzinie" z dn. 29.04.2007 r. a z którego treści wynika, iż Józef Gierszewski pseudonim „Ryś"7 wbrew temu co twierdzi pan Talewski , był zdrajcą, współpracował z Gestapo wniknął do Gryfa w celu jego rozbicia.
Wiedze o przynależności Józefa Gierszewskiego do polskojęzycznej grupy Gestapo, dopuszczenia się przez niego zdrady, za co został rozstrzelany w 1943 r. na mocy wyroku sądu organizacyjnego Gryfa Pomorskiego posiadam na podstawie oświadczeń złożonych przez świadków sprawy prowadzonej przez IPN na wniosek Haliny Kurowskiej, Marcina Kurowskiego w celu wyjaśnienia działalności Józefa Dambka. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.
Oświadczenie z którego wynika, że Józef Gierszewski współdziałał z Gestapo złożyli naoczni świadkowie tych zdarzeń tj. Zygmunt Bińczyk ps.Longinus, Henryk Bińczyk ps.Aneczka. Z tych oświadczeń jednoznacznie wynika, że Józef Gierszewski zdradził świętą sprawę Gryfa Pomorskiego, zdefraudował pieniądze, prowadził niemoralny tryb życia. Z
oświadczeń tych wynika również, że na skutek przekazania przez Józefa Gierszewskiego zdjęć do Gestapo w Gdańsku został zatrzymany przez Gestapo Jan Bińczyk ojciec Zygmunta Bińczyka. Jan Bińczyk został zakatowany przez Gestapo. Miał być on komendantem wojskowym po usunięciu z niego Józefa Gierszewskiego. Wyrok na Józefa Gierszewskiego został wydany i wykonany jeszcze przed zatrzymaniem Jana Bińczyka. Prostuję, kolejność była taka Ryś zdradził- doniósł na Gestapo, na Jana Bińczyka ( dostarczył zdjęcia). Po stwierdzeniu tego faktu był sąd organizacyjny, który wydał wyrok śmierci na „Rysia" m.in. za współprace z Gestapo. W tej sytuacji uważam, że uznanie Józefa Gierszewskiego za bohatera m.in. w związku z jego działalnością w Gryfie Pomorskim jest przekłamaniem historii i w ocenie partyzantów Gryfa Pomorskiego można to porównać do kłamstwa oświęcimskiego. Chciałbym dodać, że Józef Dambek został odznaczony przez rząd londyński po swojej śmierci za bohaterską działalność.
Na pytanie pełnomocnika powoda:
Powyższe oświadczenia były przeze mnie weryfikowane w ten sposób że
przyjmowałem opracowania zespołu d/s upamiętniania etosu Gryfa
Pomorskiego a także wystąpienia partyzantów Gryfa Pomorskiego żyjących
do czasu kiedy ja odebrałem te oświadczenia w tym między innymi Gertrudy
Medyńskiej partyzantki Gryfa Pomorskiego ps. Róża, nazwisko
konspiracyjne Blum, żona komendanta pionu wojskowego Gryfa porucznika inż. Grzegorza Wojewskiego, który objął tą funkcję w lutym 1943 r. i sprawował ją do końca wojny.
Wiedzy tej nie weryfikowałem w źródłach historycznych, gdyż opierałem się na wypowiedziach, oświadczeniach osób którzy byli świadkami naocznymi tych wydarzeń , przeżyli te lata. Nie wiem jaki status prawny posiada zespół
ds. upamiętnienia etosu Gryfa Pomorskiego. Nie wiem czy w skład tego zespołu wchodzą historycy. Nie posiadam wiedzy na temat dokumentów źródłowych w postaci wyroku wydanego na Józefa Gierszewskiego . Nie posiadam też wiedzy na temat osób które ten wyrok wydały.
Staje pozwana Urszula Suchomska
– która informacyjnie podaje: artykuł napisałam w oparciu o postanowienie IPN z października 2005 r. o umorzeniu śledztwa w sprawie dotyczącej działalności Gryfa Pomorskiego. Mój ojciec Jan Gończ był działaczem Gryfa Pomorskiego, był członkiem Rady Naczelnej, został on skrytobójczo zamordowany w marcu 1945 r. Okoliczności jego śmierci są nieznane. Moja matka mnie poinformowała o rozstrzeleniu Józefa Gierszewskiego za przestępstwo którego dokonał na szkodę Gryfa Pomorskiego. Polegało to na tym, że Józef Gierszewski składając przysięgę na wierność Gryfowi i drugą przysięgę, że nie ujawni tajemnicy organizacji innym obcym nie będącym członkami tajne organizacji wojskowej Gryfa. Od mamy wiem, że tajemnice Gryfa Pomorskiego Józef Gierszewski zdradził innej grupie, która władała językiem polskim, niemieckim i kaszubskim i została nazwana grupą polsko niemiecką. Zwana również była jako polsko - języczna grupa Gestapo, jako 5 kolumna wywodziła się ona z ludzi miejscowych. O tym powiedziała mi mama pod koniec wojny mówiąc, aby strzec się tych ludzi . Wśród tych ludzi których miałam się strzec wymieniła Aleksandra Arendta, Jana Szalewskiego, Jana Kaszubowskiego, który posługiwał się nazwiskiem Hans Kassler. Do tej grupy moja mama zaliczała Józefa Gierszewskiego Mama nie żyje, zmarła w 1979 r. Do końca była inwigilowana. Zarówno działalność mojej matki jak i mojego ojca jest udokumentowana w dokumentacji IPN. Mam status osoby pokrzywdzonej. W oparciu o ta wiedza napisałam m.in. przedmiotowy artykuł. Ponadto miałam do swojej dyspozycji oświadczenia świadków o których mówił pan Andrzej Mielke. Prócz tego dysponowałam oświadczeniem ks. Kanonika Szuty, jak również materiałami o których mówił pan Mielke. Uważam, że w świetle posiadanych przeze mnie materiałów źródłowych przede wszystkim zeznań świadków uprawnionym jest zeznanie że Józef Gierszewski należał do grupy Gestapo. Moja matka już po śmierci
Józefa Gierszewskiego mówiła mi że wniknął on do Gryfa zajmując tam wysokie stanowiska a jego celem było rozbicie tej organizacji od wewnątrz.
Na pytanie pełnomocnika powoda:
W 1943 r. miałam 8 lat. O działalności Józefa Gierszewskiego matka mówiła mi po wojnie. Ja nie znałam osobiście Józefa Gierszewskiego, natomiast matka znała go z czasów partyzanckich, była łączniczką. Uważam się za naocznego świadka historii, bo przekazuje wiedzę, którą uzyskałam od osoby, która była działaczką Gryfa Pomorskiego. Moja matka nie była obecna ani przy wydaniu ani przy wykonaniu wyroku śmierci Józefa Gierszewskiego. Wiedzę którą matka mi przekazała z tego tytułu, gdyż była łączniczką Gryfa Pomorskiego. Nie wiem od kogo mama posiadała przekazaną mi wiedzę. Były to czasy konspiracji, nie mówiło się o nazwiskach. Z tego co mi wiadomo z opracowań historycznych, to osobą która inspirowała działania Józefa Gierszewskiego był Jan Szalewski.
Stają świadkowie.
Piotr Pawlicki- jestem nauczycielem historii i od 1986 r. prowadzę lekcje w szkole która obecnie nosi nazwę Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski w Chojnicach. Szkoła ta nosi nazwę od 2000r. Na terenie szkoły urządzona jest izba pamięci poświęcona działalności TOW. Wśród działaczy wymieniamy Józefa Dambka. Natomiast nie wspominamy jako działacza Józefa Gierszewskiego ps. Ryś. W naszych materiałach Józef Gierszewski jest przedstawiony jako zdrajca, który zginął, rozstrzelany decyzją sądu wojskowego, działającego przy TOW Gryf Pomorski. Na zajęciach z kółka historycznego przedstawiam członkom tego kółka okoliczności które były podstawą do wydania takiego wyroku i jego wykonania. Wiedzę na temat tych okoliczności czerpię z wyjazdów na uroczystości o charakterze patriotyczno - • religijnych na terenie Kaszub. Wiedzę tą czerpie z bezpośrednich przekazów od osób, które działały w trakcie wojny na Kaszubach. Prowadziłem rozumowy m.in. z panią Gertrudą Wojewską - Medyńska. Osoba ta była łączniczką TOW a jej mąż Grzegorz Wojewski był komendantem TOW. Z osobą tą dwukrotnie przeprowadzałem rozmowy. Pierwszą przed nadaniem imienia szkole w Chojnicach w 2002 r. i drugą w Wejherowie w 2004 r. Rozmowę tę przeprowadziłem przy okazji odsłonięcia tablicy ku czci jej męża. W bezpośredniej rozmowie p. Gertruda Wojewską - Medyńska mówiła że prawdą ma być to, że Józef Gierszewski miał kochankę panią Kurowską, która ta miała się kontaktować z ludźmi z Gestapo, z p. Hagemanem. Z tego też powodu wg pani Medyńskiej mogło dojść do kontaktu Józefa Gierszewskiego z Gestapo i do zdrady. Tą też okoliczność pani Medyńska przedstawiała jako przyczynę wydania dla Józefa Gierszewskiego wyroku śmierci. Na temat działalności Józefa Gierszewskiego w TOW przekazywali mi jeszcze wiadomości w bezpośredniej rozmowie pan Bigus, którego ojciec był partyzantem Gryfa Pomorskiego. Z panem Bigusem
rozmawiałem dwukrotnie. Od czasu bowiem nadania szkole imienia TO W Gryfa Pomorskiego organizuje wyjazdy ze szkoły szlakiem TO W w ramach których przeprowadzamy rozmowy z osobami które w jakiś sposób miały kontakt z tą organizacją. Pan Bigus podobnie jak p. Medyńska przytaczał mi takie same argumenty mówiąc o przyczynie wydania wyroku śmierci na Józefa Gierszewskiego. Mówił wprost, że został skazany za zdradę organizacji. Wiele innych osób przekazywało mi podobna wiedzę na temat okoliczności śmierci Józefa Gierszewskiego. Osoby te są wzruszone mówiąc o tych zdarzeniach i ich wyjaśnienia stanowią dla mnie istotne źródło wiedzy na temat tych zajść związanych z meritum, jak i w ogóle Gryfa Pomorskiego. Czytuje m.in. opublikowania p.prof. Borzyszkowskiego i nie zgadzam się z oceną działalności Józefa Gierszewskiego w TOW Gryfa Pomorskiego. Brakuje mi relacji bezpośrednich świadków tych zdarzeń, które można było odebrać od tych osób w latach wcześniejszych. Większość tych osób już nie żyje. Brałem udział w odsłonięciu tablicy w Dziemianach w 2006 r. upamiętniającej śmierć Józefa Gierszewskiego. Do udziału w tej uroczystości zostałem sprowokowany. Brałem udział wbrew swojej woli. Nie utożsamiam się z tym poglądem który mówi że Józef Gierszewski był jednym z bohaterów Gryfa Pomorskiego. Ja uważam już w oparciu o przekaz ustny, który posiadam należy twierdzić że wyrok sądu wojskowego TOW był słuszny, został słusznie wykonany, bo Gierszewski jak dowodzą źródła był zdrajca.
Na pytanie pełnomocnika powoda:
W opracowaniach historycznych z którymi miałem do czynienia, napisanych przez prof. Borzyszkowskiego, Gąsiorowskiego, Steyera, Ciechanowskiego nie spotkałem się z oceną działania Józefa Gierszewskiego jako zdrajcy. Wiedze na temat działalności Józefa Gierszewskiego w TOW czerpie z przekazów ustnych dzieci partyzantów TOW a w szczególności informacji przekazanych mi przez panią Gertrudę Wojewską- Medyńska. Zdrada Józefa Gierszewskiego miała polegać na kontakcie z panią Kurowską, która miała styczność z Gestapo oraz zdefraudowaniu pieniędzy organizacji TOW. I w ten sposób sprzeniewierzył się zasadom ideowym organizacji. Skoro Józef
Gierszewski miał kontakty z panią Kurowską, co wg mnie jest udowodnione to poprzez kontakt z tą osobą mógł zostać zaliczony jako członek polskojęzycznej organizacji Gestapo. Ja osobiście podpisałbym się pod stwierdzeniem, że Józef Gierszewski był członkiem polskojęzycznej grupy Gestapo. Znane mi jest pojęcie polskojęzyczna grupa Gestapo. Po raz pierwszy z pojęciem tym zetknąłem się w czasach szkoły średniej kiedy dowiedziałem się o działaniach 5 kolumny.
Na pytanie powoda:
Nie mogę udzielić odpowiedzi na temat członka TO W Bigusa tzn. bo nie znam
jego imienia, jak również nie wiem w jaki sposób był powiązań}- z Józefem
Gierszewskim.
Przewodnicząca uchyla pytanie gdzie Pan kończył historię?
Świadek dalej podaje :
Osobiście nie otrzymałem od Zbigniewa Talewskiego dyplomu z okazji udziału szkoły w upamiętnieniu śmierci Józefa Gierszewskiego, z tego co wiem dyplom wisi u pana dyrektora w gabinecie.
W tym miejscu stawili się świadkowie….
*
Piotr Szubarczyk
- historia Gryfa Pomorskiego w tym również okoliczności śmierci Józefa Gierszewskiego była przedmiotem zainteresowania pionu śledczego IPN Oddział w Gdańsku. Ja reprezentuje pion edukacyjny, natomiast ta konkretną sprawę prowadził prokurator No wieki, a następnie prokurator Niesyn. Nie ma żadnych dokumentów które dotyczyłyby okoliczności śmierci Józefa Gierszewskiego, gdyż został on skazany przez sąd organizacyjny organizacji TOW Gryf Pomorski. Żaden historyk zajmujący się historią konspiracja II wojny św. nie zakwestionował wyroków sądów specjalnych np. wyroków Armii Krajowej. Przyjmuje się bowiem iż w warunkach konspiracji i ekstremalnego zagrożenia takie wyroki były wydawane wg uproszczonych procedur. Przyjmuje się również, że były podstawy do wydania tych wyroków. Choć znane są przykłady pomyłek, np. sprawa Józefa Mackiewicza, który został posądzony o współpracę z Gestapo, gdyż wyrok nie został wykonany a po jakimś czasie został uchylony. Zważywszy na okoliczności wojenne, ekstremalne nie kwestionujemy takich wyroków. Oficjalne stanowisko IPN w tej sprawie nie zostało sformułowane, natomiast została sformułowana opinia dotycząca porucznika Józefa Dambka, który używał kilku pseudonimów m. in Lech , Jur. Człowiek został zamordowany przez agenta Gestapo w 1944 r. Dla IPN osoba ta jest niekwestionowanym przywódcą TOW Gryf Pomorski. Biuro Edukacji Publicznej Oddziału Gdańskiego jest zaniepokojone afirmacją postaci Józefa Gierszewskiego, ponieważ zostały przekroczone granice, odbywa się to wszystko kosztem pamięci Józefa Dambka. Przyjmujemy założenia że skoro został wydany na Józefa Gierszewskiego wyrok śmierci przez Sąd Organizacyjny to nie można tego wyroku po latach kwestionować. Nie ma wiedzy na temat co było bezpośrednią przyczyną wydania takiego wyroku, natomiast są relacje m.in. relacja Gertrudy Wojewskiej - Medyńskiej., zam. obecnie w USA. Gertruda Wojewska była żona szefa pionu wojskowego organizacji inż. Grzegorza Wojewskiego. Z jej relacji spisanych przez dr St. Ucińskiego wynika, że były dostateczne podstawy wydania tego wyroku. Oświadczenie pani Gertrudy Wojewskiej Medyńskiej zostało spisane. W mojej ocenie oświadczenie to jest wiarygodne, gdyż nie posiadam żadnej wiedzy, które mogłoby je zdyskwalifikować, takie jak np. stan niepoczytalności. Określenie polskojęzyczna grupa Gestapo zaczyna pojawiać się na konferencjach. Jest ono wiązane przede wszystkim z osobą Jana Kaszubowskiego vel Hansa Kassnera który był agentem Gestapo jak i NKWD, co jest udokumentowane, co jest tematem książki pana Gąsiorowskiego. Jeśli uznamy, że wiedza pani Wojewskiej jest wiarygodna to jest uprawnione twierdzić, że Józef Gierszewski był członkiem polskojęzycznej grupy Gestapo i wniknął do Gryfa w celu rozbicia go od wewnątrz. Jednocześnie chcę podkreślić, że nie ma dokumentów Gestapo potwierdzających współprace Józefa Gierszewskiego z tą nstytucją co nie może jednak dziwić. Współpraca Gestapo i NKWD jest już faktem historycznym, dotyczyła eksterminacji polskiej inteligencji.
W mojej ocenie działania organizacji Naji Goche która zrzesza m.in. członków rodziny Józefa Gierszewskiego i twierdzenie, e Gierszewski został skrytobójczo zamordowany dezawuuje dobre imię Józefa Dambka i rujnuje wychowanie młodzieży co do oceny działania Józefa Dambka, jako niekwestionowanego dotychczas przywódcy i organizatora największej na Pomorzu organizacji niepodległościowej TOW Gryfa Pomorskiego. Uważam, że artykuł jest reakcją na brak umiaru ze strony tych, którzy broniąc dobrego imienia Józefa Gierszewskiego przekroczyli granice których nie należy przekraczać. (podkreślenie redakcji)
Na pytanie pełnomocnika powoda :
Nie rozumiem pytania czy artykuł U. Suchomskiej w którym określiła ona Józefa Gierszewskiego jako członka polskojęzycznej grupy Gestapo - ja nie jestem od uprawniania artykułu.
Przewodnicząca uchyla pytanie czy świadek podpisał by się z imienia i nazwiska pod stwierdzeniem że Józef Gierszewski jako członek polskojęzycznej grupy Gestapo wniknął do Gryfa w celu rozbicia go od środka.
Świadek dalej podaje:
Jestem doktorantem. Mój promotor zmarł. Jestem głównym specjalistą w Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Świadek okazuje legitymację. Wyrażając zaniepokojenie działaniami podejmowanymi przez Naji Goche w celu upamiętnienia śmierci Józefa Gier szewskiego wypowiadałam się jako członek I PN. Wypowiedziałem oficjalne stanowisko IPN sformułowane przez naczelnika biura edukacji publicznej IPN w Gdańsku dr Sławomira Cenckiewicza. Wg relacji żołnierzy Gryfa Pomorskiego pan Jan Gończ pełnił funkcje kronikarza, dokumentalisty. Został on zamordowany zaraz po wojnie w niewyjaśnionych okolicznościach. Wszyscy przywódcy Gryfa Pomorskiego którzy przeżyli wojnę byli inwitowali przez NKWD i UB. ( podkreślenie – redakcji)
Przewodnicząca uchyla pytanie czy Pan reprezentuje tutaj przed sądem stanowisko IPN czy też swoje prywatne stanowisko w tej sprawie. A jeżeli tak czy posiada stosowne uprawnienia.
Świadek dalej: wiedze na temat fundacji Naji Goche zaczerpnąłem ze strony w Internecie. Na stronie w Internecie WWW. naszekaszuby.pl są opublikowane m.in. wystąpienia pana Talewskiego. Na stronach internetowych WWW. naszekaszuby.pl są wymienieni z imienia i nazwiska m.in. prof.Edward Wnuk-Lipiński i pan Leszek Gier szewski jako fundator.
Świadek dalej : nie spotkałem się w dostępnych opracowaniach historycznych i w literaturze ze stwierdzeniem, że Józef Gierszewski ps."Ryś" był członkiem polsko - języcznej grupy Gestapo, przy czym źródła historyczne to również relacje ludzi. Historyk aby mógł napisać o jakimś fakcie musiałby zweryfikować relacje poprzez dokumenty. W tej sprawie
dokumentów brak. Historia Gryfa Pomorskiego po wojnie była przedmiotem manipulacji ze strony Urzędu Bezpieczeństwa. Nie znam takich relacji bezpośrednich świadków w których Józef Gierszewski przedstawiany jest jako postać pozytywna w zakresie dotyczącym działalności w TOW. Uważam, że takie relację istnieją.
*
Po przesłuchaniu w/w świadka Sąd z uwagi na późną porę odroczył dalszy ciąg rozprawy. /tz/
Sprawa obrony dobrego imienia śp. Józefa Gierszewskiego mjr Rysia na wokandzie...
Pismo procesowe
Słupsk, dnia 10 grudnia 2007r.
adw. Krystian Koprowski
KANCELARIA ADWOKACKA
ul. Piekiełko 12/2
76-200 Słupsk
tel. 059 841 16 67
tel. kom. +48 605 092099
Do
Sądu Okręgowego
w Słupsku
I Wydział Cywilny
Sygn. akt. I C 112/07
Powódka: Fundacja „Naji Goche – Organizacja Pożytku Publicznego” w Borowym Młynie reprezentowana z urzędu przez adw. Krystiana Koprowskiego,
Pozwani:
1. Andrzej Mielke reprezentowani przez adw. Annę Bogucką-Skowrońską,
2. Urszula Suchomska,
Pismo procesowe z wnioskami dowodowymi
I/. W imieniu powódki fundacji „Naij Goche- Organizacji Pożytku Publicznego” reprezentowanej przez prezesa zarządu Zbigniewa Talewskiego, oświadczam, że podtrzymuje w całości stanowisko przedstawione w pozwie z dnia 24 maja 2007r.,
II/. Artykuł autorstwa pozwanej Urszuli Suchomskiej, który ukazał się w dwutygodniku katolickim „W Rodzinie” pod redakcją pozwanego Andrzeja Mielke naruszył część i dobre imię fundacji „Naij Goche- Organizacji Pożytku Publicznego” jako organizatorki przedsięwzięć upamiętniających działalność TOW „Gryf Pomorski” a w szczególności zorganizowanych przez powódkę w dniu 9 grudnia 2006r. uroczystości upamiętniających bohaterską postawę i tragiczną śmierć śp. Józefa Gierszewskiego – „Rysia”, komendanta TOW „Gryf Pomorski”. Fakt zorganizowania tych uroczystości przez powódkę – fundację „Naij Goche”- Organizację Pożytku Publicznego” był powszechnie wiadomy wśród lokalnej społeczności. W obchodach uroczystości licznie brali udział mieszkańcy lokalne władze oraz zaproszeni goście.
Dowód: oświadczenia dotyczące uroczystości z dnia 9 grudnia 2006r.,
Wobec powyższego brak jest podstaw do kwestionowania by powódka „nie miała przymiotu pokrzywdzonego” ja twierdzi pełnomocnik pozwanego w odpowiedzi na pozew.
III/. W imieniu powódki wnoszę o to:
1. aby Sąd Okręgowy dopuścił dowód z zeznań świadków:
• prof. Andrzej Gąsiorowski
Muzeum Stutthof O/Sopot
ul. Kościuszki 63,
• Kustosz mgr Krzysztof Steyer
Muzeum Stutthof O/Sopot ul. Kościuszki 63,
• prof. Józef Borzyszkowski Prezes Instytutu Kaszubskiego, Dom Kaszubski Gdańsk ul. Straganiarska 20/22,
na okoliczność twierdzeń zawartych w odpowiedzi na pozew,
3. aby Sąd Okręgowy zwrócił się do IPN o nadesłanie akt sprawy, której dotyczy postanowienie o umorzeniu śledztwa dołączone do odpowiedzi na pozew na okoliczność zebranego przez IPN tej w sprawie materiału dowodowego, albowiem „dokument” na który powołuje się pozwany jest kserokopią faksu z dnia 5 września 07r. i brak jest w uzasadnianiu odniesienia się do materiału dowodowego zebranego przez IPN co w niniejszej w sprawie jest bardzo istotne,
4. aby Sąd Okręgowy zwrócił się do Uniwersytetu Gdańskiego w Gdańsku Wydział Historii ewentualnie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu Wydział Historii względnie Instytutu Kaszubskiego w Gdańsku o wydanie opinii dotyczącej działań śp. Józefa Gierszewskiego –„Rysia” w czasie okupacji, jego działalności w TOW „Gryf Pomorski” oraz zarzucanego mu przez pozwaną Urszulę Suchomską członkostwa w polskojęzycznej grupie Gestapo,
5. aby Sąd Okręgowy przesłuchał prezesa zarządu fundacji „Naij Goche- Organizacji Pożytku Publicznego” Zbigniewa Talewskiego oraz pozwanych w charakterze strony,
Krystian Koprowski
adwokat
Załączniki:
1. dwa odpisy pisma,
2. oświadczenia wraz z kserokopiami,