Ryszard Sylka Burmistrz Bytowa zaprasza wszystkich
Kaszubów i uczestników X Zjazdu na kolejny w 2009
roku do Bytowa.
„…Zaboracy ramię w ramię z Gochami…” – X Zjazd
Kaszubów w Gdansku.
Zorganizowany został przez miasto Gdańsk i Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. Uczestnicy ponad 3 tysiące Kaszubów przybyło do Gdańska między innymi specjalnymi pociągami Transscasubia (ze Słupska oraz z Chojnic).
Pociąg chojnicki miał w swym składzie wagony z Bytowa, które doczepiono w Lipuszu.
Z Chojnic wyruszył on o godz. 6.12 w Lipuszu był o 7.11, gdzie połączono go ze wspomnianym składem bytowskim, który z stacji Bytów wyjechał o 5.50. Trzeba podkreślić iż był to pierwszy pociąg osobowy, którym tym szlakiem Bytów – Lipusz przejechał po niemal 20 latach zawieszenia ruchu na tej linii.
Transkaszubia Chojnicka wjechała na dworzec gdański o godz. 10.15 a Słupska o 10.49 (ze Słupska miała ona wyjazd o 8.25).W drogę powrotną oba pociągi ruszyły po godz. 19- tej – chojnicki 19.30, słupski19,11.
Podczas podróży w wagonach Transkaszubii mieniły się barwne kaszubskie stroje, słychać było dźwięk instrumentów i śpiew rozbawionych pasażerów. Podróż do Gdańska – trwała prawie 4 godziny, ale nikogo to nie zniechęciło. W pociągu panowała bardzo miła i przyjazna atmosfera, wszyscy się bawili, a taniec i kaszubski śpiew były nieodzownym elementem podróży.
Obok 240 osobowej grupy , pociągiem bytowskim jechała około 50 osobową grupa Gochów z terenu gminy Lipnica. Grupa chojnicka liczyła około 100 osób tyle samo z Brus. Grupom m. in. przewodzili – Bytowskiej Ryszard Sylka Burmistrz Bytowa, Bruskiej – Witold Osowski Burmistrz Brus oraz Chojnickiej Edward Pietrzyk wiceburmistrz Chojnic.
Po przybyciu do Gdańska Głównego, uczestnicy zjazdu przeszli na ulicę Gnilną - miejsce zbiórki wszystkich uczestników X Zjazdu Kaszubów. Z tego miejsca uroczystym przemarszem doszli na skwer przy ulicy Szerokiej gdzie nastąpiło podpisanie aktu erekcyjnego budowy pomnika księcia Świętopełka Wielkiego następnie kolejnymi ulicami Starego Miasta doszli do Kościoła Mariackiego, gdzie odbyła się msza św. pod przewodnictwem ks. biskupa Tadeusza Gocłowskiego. Podczas mszy św. np. bruszanie złożyli na ręce ks. biskupa kosz z darami od bruskiej społeczności – był w nim chleb wypiekany według tradycyjnej receptury przez piekarnię należącą do Gminnej Spółdzielni „SCh” w Brusach oraz przetwory runa leśnego lokalnych producentów tj. Zakład Produkcji Spożywczej – Stefan Skwierawski, PPHU „Nasza Chata” oraz Fungopol
Na scenie Targu Węglowego. uroczystości zjazdowe rozpoczęli: Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz wraz z Arturem Jabłońskim Prezesem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz Tomaszem Szymańskim prezesem Oddziału ZK-P w Gdańsku. Wystąpienie miał również ambasador Kanady JE Pan David Preston (w imieniu Kaszubów Kanadyjskich) a także minister Kultury i DN Bogdan Zdrojewski, który m.in. przeczytał przesłanie Donalda Tuska – premiera rządu RP do uczestników Zjazdu. Jednym z najważniejszych akcentów tej części było symboliczne przekazanie pamiątkowej „tablicy zjazdowej” przez Burmistrza Brus ( miasta ostatniego Zjazdu) , Prezydentowi Miasta Gdańska.
Także w tej części Zjazdu Ryszard Sylka Burmistrz Bytowa zaprosił wszystkich uczestników Zjazdu – wszystkich Kaszubów na XI kolejne spotkanie 4 lipca 2009 do Bytowa
Po części oficjalnej na scenie zjazdowej Targu miały miejsce występy i koncerty zespołów z różnych rejonów Kaszub. Prezentowały się m in. „ZPiT KOŚCIERZYNA”, „THE DAMROKERS”, RZPiT „KASZUBY” z Kartuz, Orkiestra Dęta, „ZPiT „KASZUBY” z Chojnic, Olo Walicki, „FUCUS”, „THE ROZMISH”, „KOLECZKOWIANIE” oraz BRATHANKI. A wspólne biesiadowanie trwało do późnych godzin wieczornych.
Imprezami towarzyszącymi zjazdowi były: Maraton Filmowy, turniej "Baśki” (gra w karty) prezentacja wyrobów twórców ludowych oraz wystawa w Ratuszu Głównego Miasta.pt. „Gdańsk a Kaszubi, Kaszubi w Gdańsku.
*
Sentymentalna wędrówka z kaszubskiej przeszłości ku przyszłości kaszubskiej metropolii...?
Zadaniem wystawy GDAŃSK A KASZUBI, KASZUBI W GDAŃSKU było utwierdzenie w przekonaniu o stołeczności Gdańska, a także przypomnienie niezwykłej roli tego najważniejszego miasta Pomorza w kaszubskich dziejach. Trzeba pamiętać, iż to miejsce nad Motławą jest do dzisiaj miejscem wyjątkowym, można rzec nawet magicznym, również dla wielu innych nacji. Jest bowiem tylko jedno takie miasto, które przez wieki budowali Kaszubi, Polacy, Niemcy, Szkoci, Anglicy, Żydzi, Flamandowie, Holendrzy i wiele innych ludów. Dla Kaszubów było to zawsze miejsce szczególne, bajeczna kraina, pojawiająca się również w wielu podaniach i mitach. Gdańsk to książęcy gród kaszubskich Subisławów, Świętopełków, Samborów i Mściwojów. Miejsce jednocześnie obce i swojskie, w którym na Kaszubów, oprócz dowcipów gdańskich bówków, czekały też groźne pokusy wielkiego portowego miasta. Przede wszystkim Gdańsk dla Kaszubów stanowił ziemię obiecaną, gdzie można było zrealizować marzenia, m.in. o lepszym życiu.
Stary Gdańsk uległ niemal całkowitej zagładzie podczas ostatniej wojny. Obecne Stare Miasto zostało stworzone na nowo. Bezpowrotnie zniknęły niektóre miejsca od stuleci kojarzone z Kaszubami, jak choćby Targ Kaszubski. Jednocześnie Gdańsk po raz kolejny w swoich dziejach stał się domem dla ludzi wyrwanych z ojczystych stron. Miastem, w którym trzeba było zbudować nowe relacje pomiędzy Kaszubami i przybyszami z różnych dzielnic Polski. Efekty wzajemnego poznawania się były różnorodne i nie zawsze łatwe, ale wielu z tułaczy twórczo wzbogaciło nasz region. Nowy Gdańsk wchłonął też wiele przyległych wsi kaszubskich, a obecnie staje się ogromną metropolią, ku której ciążą okoliczne miasta.
Wystawa GDAŃSK A KASZUBI, KASZUBI W GDAŃSKU była spacerem po dawnym i obecnym Gdańsku...
Od katedry oliwskiej, powstałej jako świątynia dawnego opactwa cysterskiego, ufundowanego przez książąt pomorskich, jednocześnie ich nekropolii. Bazyliki ta zwana jest kaszubskim Wawelem, a znajdujące się w niej wizerunki władców Pomorza oraz ich grobowiec są jedną z najcenniejszych pamiątek naszych dziejów. W Oliwie jest też wiele ulic noszących imiona pisarzy i działaczy kaszubskich. Patronem jednej z nich jest Aleksander Majkowski, ideolog ruchu młodokaszubskiego oraz autor najważniejszej kaszubskiej powieści Żece i przigode Remusa. Nieopodal jest tam także uliczka Floriana Ceynowy, ojca ruchu kaszubsko-pomorskiego. Upamiętniony jest także Hieronim Derdowski, twórca epopei O panu Czorlińscim co do Pucka po sece jachoł, w której znajdują się słowa Hymnu Kaszubskiego z powszechnie znanym refrenem "Nigde do zgubę nie przyńdą Kaszube". Kolejna ulica to imienia Antoniego Abrahama, urodzonego we wsi Zdrada koło Pucka, działacza niepodległościowego, delegata na Konferencję Wersalską w 1919 r. Zwiedzając Oliwę, przypominamy sobie również postać pisarza Franciszka Fenikowskiego Pomorzanina i gdańszczanina z wyboru, który własne twórcze dokonania poświęcił głównie swojej przybranej małej ojczyźnie. Oliwa to również miejsce pierwszej siedziby Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, powstałego w 1956 r. jako Zrzeszenie Kaszubskie, a dzisiaj jednej z największych regionalnych organizacji społecznych w Rzeczypospolitej.
W kolejnej gdańskiej dzielnicy Wrzeszczu są ulicę ks. Leona Miszewskiego, Kaszuby z Brus, wybitnego kapłana i działacza polonijnego w Wolnym Mieście. Znajduje się tu także ulica Władysława Pniewskiego, profesora Gimnazjum Polskiego Macierzy Szkolnej w Gdańsku. Ten Wielkopolanin jest autorem wielu prac poświęconych Pomorzu i Kaszubom. We Wrzeszczu, na dzisiejszej ulicy Lelewela, stoi dom Guntera Grassa, którego matka pochodziła z kaszubskiej wsi Matarnia, obecnie znajdującej się w granicach Gdańska. Wszystkie najważniejsze dzieła noblisty są związane z Gdańskiem i naszymi rodzinnymi stronami.
Z kolei w centrum starego Gdańska, którego dawna potęga i znaczenie wyrosło z handlu. O jego skali świadczą resztki ogromnych spichlerzy i rozliczne Targi: Sienny, Węglowy, Drzewny, Rakowy, Maślany i wiele innych. Wszędzie tam można było spotkać Kaszubów, ale najbardziej z Kaszubami kojarzyły się Targ Kaszubski i Targ Rybny. Po pierwszym zostało tylko wspomnienie, drugi wygląda zupełnie inaczej niż ongiś, warto więc popatrzeć na dawne fotografie. Tradycje tego zakątka Gdańska przywołane zostały na tej wystawie przez eksponowane na niej liczne narzędzia rybackie, pochodzące głównie z Półwyspu Helskiego, skąd przybywało na gdański rynek najwięcej kaszubskich rybaków. Na Targu Rybnym znajdziemy także inne ważne ślady pomorskie. Tutaj mieściła się pracownia pisarza Lecha Bądkowskiego, współtwórcy oraz ideologa ZK-P, uczestnika strajku sierpniowego w Stoczni Gdańskiej i pierwszego rzecznika prasowego "Solidarności". Po sąsiedzku tworzył Ryszard Stryjec, pochodzący z okolic Lidy na Białorusi, grafik, autor wielu prac zawierających kaszubskie motywy, zwłaszcza wspaniałe gryfy.
Tuż obok Targu Rybnego jest miejsce, gdzie znajdował się gród książąt pomorskich. Tamte czasy przypominają przedmioty pochodzące z wykopalisk archeologicznych. Rodzimych władców Pomorza upamiętnia również umieszczona na ulicy Wartkiej tablica poświęcona Układowi w Kępnie. To porozumienie zawarte pomiędzy ostatnim dynastą pomorskim, Mściwojem II a Przemysłem II, księciem wielkopolskim, umożliwiło u schyłku XII! wieku odbudowę Królestwa-Polskiego.
Wracając z grodziska do centrum Głównego Miasta, na ulicy Straganiarskiej znajdziemy siedzibę główną ZK-P i kamienicę związaną z Krzysztofem Mrongowiuszem, pochodzącym z Mazur ewangelickim pastorem, pionierem badań kaszuboznawczych. Dalej na Długim Targu jest dom, w którym mieszkał Franciszek Kręćki, kaszubski działacz społeczny, aktywny członek polskich organizacji w Wolnym Mieście Gdańsku. A niedaleko na dzisiejszej ul. Powroźniczej jest, miejsce wyjątkowo ważne dla Kaszub. Ten zaułek Gdańska był świadkiem powołania w 1912 roku Towarzystwa Młodokaszubów, które stworzyło podwaliny pod współczesny ruch kaszubsko-pomorski.
Warto jeszcze zajrzeć na Targ Węglowy. gdzie znajduje się Teatr "Wybrzeże", w którym w 1968 r. przypomniano siedemnastowieczną gdańską sztukę "Tragedię o bogaczu i Łazarzu", zawierającą kaszubskie intermedia. Budynek Teatru graniczy z gdańską Akademią Sztuk Pięknych, której wielu profesorów i studentów czerpało i czerpie inspiracje do swoich dzieł z kaszubskiej ziemi.
Podczas tych wędrówek po Gdańsku m.in. zaprezentowanego na tej wystawie można było także posłuchać kaszubskiej mowy, która zawsze rozbrzmiewała na gdańskich ulicach. Można było posłuchać nagranych fragmentów najważniejszych dzieł kaszubskich: Żece i przigode Remusa oraz O panu Czorlińscim co do Pucka po sece jachoł opowiadające o Gdańsku.
Ten wystawowy spacer urozmaicała także lektura kopii wybranych kaszubsko-pomorskich czasopism.
Opr. tz