NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Danuta Gliszczyńska [Zapceń]

65 lat kościoła w Zapceniu

[NG: 05]   Autor: Danuta Gliszczyńska - Zapceń (liczba artykułów: 9)
Drewniana kaplica wybudowana w 1927 roku spłonęła w kwietniu 1936 r.
 

Drewniana kaplica wybudowana w 1927 roku spłonęła w kwietniu 1936 r.

 


Stara plebania wybudowana w 1929 r. / msza św. po spaleniu sie kaplicy - 1936 r./
 

Stara plebania wybudowana w 1929 r. / msza św. po spaleniu sie kaplicy - 1936 r./

 


Poświęcenie fundamentów kościoła dokonuje ks. Bolesław Kikul /sierpień 1935 r./
 

Poświęcenie fundamentów kościoła dokonuje ks. Bolesław Kikul /sierpień 1935 r./

 


 Jedna z faz budowy, podjętej wiosną 1936 roku /zdj. wyk. 28. 07. 1936 r./

 Jedna z faz budowy, podjętej wiosną 1936 roku /zdj. wyk. 28. 07. 1936 r./


 Kolejny etap budowy. Krycie dachu. Na zdjęciu są także ks. Bolesław Kikul i jego gospodyni oraz ks. Franciszek Perschke z Borowego Mlyna i jego kuzynka.
 

 Kolejny etap budowy. Krycie dachu. Na zdjęciu są także ks. Bolesław Kikul i jego gospodyni oraz ks. Franciszek Perschke z Borowego Mlyna i jego kuzynka.
 


 Wnętrze kościoła 1936 r. Na rusztowaniu majster i ks. Bolesław Kikul, niżej księża zainteresowani budową i robotnicy.
 

 Wnętrze kościoła 1936 r. Na rusztowaniu majster i ks. Bolesław Kikul, niżej księża zainteresowani budową i robotnicy.
 


Stan obecny /zdj. wyk. Zb. Talewski – 2001 r./
 

Stan obecny /zdj. wyk. Zb. Talewski – 2001 r./
 


Pamiątki z domowego lamusa

Moja matka mogłaby opowiadać o kościele długo i z zachwytem. Dla niej nie ma drugiego takiego miejsca, gdzie czułaby się tak potrzebna.

Życie moich rodziców było związane z kościołem od ich wczesnej młodości.

Ojciec: Adam Józef Szypryt przez 45 lat był organistą a matka Anna Szypryt nadal codziennie przemierza stromą i garbatą ścieżką na kościelną górkę, aby własnoręcznie wydobyć piękny dźwięk dzwonów, które słychać w Zapceniu i okolicy. Cieszy się, że ma zajęcie, że chodzi ścieżką, którą kiedyś i mój ojciec pokonywał każdego dnia, żeby zagrać na organach. Przy kościele i na cmentarzu ma szansę spotkać ludzi /często obcych/, z którymi chętnie rozmawia. Zdarza się, że ktoś nie może odnaleźć jakiegoś grobu i wtedy pamięć matki jest bardzo przydatna - odnajdzie grób i jeszcze opowie jakąś historię.

Pragnę i ja w tym miejscu wykorzystać jej wspomnienia dotyczące budowy kościoła w Zapceniu i zgromadzone przez nią zdjęcia upamiętniające to dzieło.

W moim rodzinnym domu był szczególny szacunek do fotografii. Dzieciństwo kojarzy mi się ze zdjęciami, które ojciec sam wykonywał starą techniką na szklanych kliszach. Gdy było widać czerwone światełko w „pracowni” ojca – wtedy nie wolno było przeszkadzać, jednak ukradkiem zerkałam jak w kuwetach na kartce papieru tworzył się obrazek, to była dla mnie jakaś magia. Stąd chyba wzięła się moja fascynacja i amatorskie zamiłowanie do fotografowania.

Wracając do wspomnień związanych z budową kościoła – muszę przypomnieć, że dawniej Zapceń i okoliczne wioski należały do parafii Borzyszkowy. W związku z tym wielu ludzi musiało pokonywać tą spora odległość pieszo, na mszę do tamtejszego kościoła.

Jak uchwalono powstanie w naszej wsi parafii, pierwszą mszę świętą odprawiono w Zapceniu, wiosną 1927 roku. Odbyła się ona w miejscowej szkole. Wybudowanie kościoła poprzedziła budowa drewnianej kaplicy p. w. Chrystusa Króla, nie mniej równolegle z jej budową, przez cały okres lata i jesieni 1927 roku, mszę święte były odprawiane na sali, śp. Klemensa Kiedrowskiego.

Należy wspomnieć, że ziemię pod budowę kaplicy i kościoła /włącznie z dzisiejszym laskiem/ podarowali parafii, małżonkowie, śp. Anastazja i Walenty Szyca z Zapcenia, a plac na cmentarz ofiarował śp. Maciej Jażdżewski.

W 1935 roku dokonano poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę murowanego kościoła. Wcześniej górzyste wzniesienie zostało przez mieszkańców ręcznie wyrównane Jedynym i bardzo przydatnym sprzętem mechanicznym były tzw. lorki – wózki /wagoniki/ na szynach.

Fundamenty kościoła zostały wylane w sierpniu 1935 roku, a wiosna 1936 roku rozpoczęto stawianie jego murów. Budowniczym kościoła był ówczesny proboszcz - ksiądz Bolesław Kikul.

Los sprawił, że wybudowana w 1927 roku przez księdza Feliksa Borowskiego drewniana kaplica, w kwietniu 1936 roku spłonęła doszczętnie po pogrzebie śp. Józefa Rudnika z Mielna. Dzisiaj, gdzie stała ta kaplica rośnie lasek parafialny, który zasadzono w latach pięćdziesiątych kiedy to proboszczem był Otto Konrad. Tamta kaplica stała na równym terenie, poniżej kościoła w kierunku szkoły.

Po pożarze kaplicy, wierni nie mieli gdzie się gromadzić, ale msze święte w tym czasie, przez okres lata 1936 roku, odprawiane były w plebani, którą wybudowano już w 1929 roku.

Budowa nowego kościoła przebiegała sprawnie i szybko, tak że już do jesieni 1936 roku zakończono budowę budynku głównego, a wieża osiągnęła wysokość dachu nawy kościelnej. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej dokończono budowę wieży kościelnej i umieszczono w niej dzwony. Największy z nich – nazwany Szczepan – ofiarowali Franciszek i Szczepan Bielawa z Hamer Młyna.

Pierwsza msza święta w nowo wybudowanym kościele, odbyła się w ostatnią niedzielę października 1936 roku, był to dzień odpustu parafialnego :Chrystusa Króla. Ta niedzielna uroczystość - zarówno pierwszej mszy jak i odpustu, stała się wielkim przeżyciem duchowym dla parafian i licznie na tą okazje przybyłych gości.

Przez 65 lat ostatnia niedziela października była dla naszej parafii, bardzo uroczystym dniem. Do Zapcenia przybywały tłumy wiernych, co stwarzało charakterystyczną atmosferę odpustu. Wielu odpustowych gości, pozostawało u swych rodzin do dnia Wszystkich Świętych, by uroczyście w to święto, odwiedzić groby swych bliskich.

Od tego roku, święto Chrystusa Króla, przypadać będzie w ostatnią niedzielę listopada, stąd i nasz zapceński odpust zostaje również przeniesiony na ten czas, schyłku listopadowej jesieni.

/cdn/

Część zdjęć wykonał fotoamator Józef Szypryt, który przez okres 45 lat (1935 – 1980) był organistą w tej parafii.


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: posadzki dekoracyjne Zlewy kuchenne Auto nitrobolon