Stara chata w Gliśnie Wielkim.
Kaszubska wieś Gliśno Wielkie, leżąca na Gochach, w parafii borzyszkowskiej jest gniazdem rodowym Gliszczyńskich, między którymi wyróżnia się: Chamierów, Jutrzenków, Mrozków, Szpotów czy też Zamków- Gliszczyńskich. Sama wieś, jest starą osadą kaszubską, której istnienie odnotowano już w dokumencie, jaki wystawił Kazimierz, rycerz z Tuchomia, swemu słudze Wisławowi w związku z nadaniem mu ziemi. Dokument ten z 1345 roku określa granice tych nadanych Wisławowi dóbr. Rozciągały się one od Tuchomia po wymienione po raz pierwszy z nazwy osade: Gliśno.
Wieś swą nazwę prawdopodobnie zawdzięcza gliniasto – szlamowej, występującej tu w dużej ilości glebie. Otoczona jest ona jeziorem Kamieniczno i Gliszczonek, oraz bagnami noszącymi wdzięczne nazwy własne: Strzyże, Wolcze, Sarnie czy Koszewo.
Hieronim Derdowski w swoim utworze „Kaszube pod Widniem” wspomina jak to Kulczyk bohater tego poematu, werbował Kaszubów z Goch na wyprawę na Wiedeń :
„...Kulczyk wszelką woła szlachtę
Co ją zaproseł do siebie na jachtę –
Beł bohatersczi Kujka ze Studzienic
Typ, Wrycz i Wantoch, wszesce trzej z Rekowa
Mrózk, Brudnik, Białka i Mach spod Betowa,
Beł Brycht z pod Juszków, gdzie nowiększe skoczcie,
I Wycon, co mu służele Beloczcie,
Prowda i Chamyr z Gliśna beł w tym gronie,
Co na Kaszubach mnioł nolepsze konie...”
Ten cytat daje wyobrażenie o bogactwie kaszubskich nazwisk, urozmaiconych barwnymi szlacheckimi przydomkami, miejscowych „panków”.
Do XVIII wieku na Pomorzu utrzymywały się jeszcze dosyć ludne skupiska wsi, zamieszkiwanych przez tzw. „gołotę’ - drobną szlachtę. Te drobnoszlacheckie wsie powstały w XV i XVI wieku w wyniku podziałów rycerskich majątków rodzinnych. Należały one do najuboższych wsi pomorskich. Były one przeważnie położone na mało urodzajnej ziemi, stąd wynikała ich mała atrakcyjność rolna dla większych właścicieli ziemskich. Dlatego to wsie te przez wieki zachowały swój drobnoszlachecki charakter. Wraz z przejściem tego Regionu pod panowanie władz pruskich, które m.in. nałożyły na wszystkich posiadaczy ziemskich dosyć duże podatki, zaczęły zacierać się różnice pomiędzy potomkami „kaszebscich szlachceców” i kaszubskich chłopów – „ gburów”.
W XIX wieku dochodzi do podziału pośród siebie, dotychczas wspólnie użytkowanych przez społeczności wiejskie użytków rolnych, pastwisk i deputatów leśnych, co spowodowało ostateczny rozpad tutejszych wsi drobnoszlacheckich.
Muszę wyjaśnić, iż za wieś drobnoszlachecką, uznawano osiedle, w którym mieszkały co najmniej 3 rodziny szlacheckie. Dodatkowym wyróżnikiem tej grupy osiedli był mieszkający w niej wysoki odsetek ludności pochodzenia szlacheckiego.
Według danych z 1662 roku w 12 wsiach drobnoszlacheckich w powiecie człuchowskim, który obejmował Gochy, szlachta stanowiła 38% ogółu ludności tych wsi. Rejestry pogłówne z tego roku wykazywały 277 osób szlachty i 481 ludności poddanej, a w 12 wsiach powiatu tucholskiego obejmującego m.in. Zabory / w tym zwłaszcza obszar dzisiejszego dekanatu Brusy/ , szlachta stanowiła aż 50,3% ogółu ludności tych wsi. W liczbach bezwzględnych wynosiło to 289 osób szlachty i 285 –ciu poddanych.
Nie mniej musimy pamiętać, że oprócz licznie przeważającej tu, drobnej szlachty, mieszkali w tej części Pomorza także zamożniejsi właściciele, którzy przez fakt posiadania na tych terenach majątków ziemskich byli związani z Kaszubami, równie długo, jak drobna szlachta Kaszubska. W tym względzie należy wymienić zamożne rody : Konarskich,Tuchołków, Garczyńskich, Krokowskich, Klińskich, Łaszewskich, Jezierskich czy tez Wybickich. Posiadali oni swe majątki przeważnie w dawnych powiatach człuchowskim, tucholskim i mirachowskim.
Na Gochach, czyli w północnej części powiatu człuchowskiego, wsiami szlacheckimi były: Borzyszkowy, Brzeźno Szlacheckie, Gliśno Wielkie, Kiedrowice, Lipnica, Łąkie, Ostrowite i Prądzona. Z nazwami tych wsi nierozerwalnie związane jest pochodzenie nazwisk, zamieszkującej w nich szlachty. Nie mniej dla wewnętrznego rozróżnienia noszących to samo nazwisko przez prawie wszystkie rodziny tychże wsi, przystrajano je przydomkami. Wiele tych przydomków swój początek wzięło od przezwisk osobowych. Jeszcze w 1570 roku, znaczna cześć tutejszej szlachty, używała nie pełne nazwiska, a tylko przydomki, które później, wraz z rozrastaniem się ich rodzin, nie wystarczały już do ich identyfikacji. Dlatego np. w rodzinie Chamier – Gliszczyński, pojawił się dodatkowy wyróżnik – „Król”, w rodzinie Kostków – Węsierskich – „Nagórny”. Być może, nie jest to do końca wiadome, że dodatkowe przezwiska, do dziś rozpowszechnione na Gochach, pochodne są od ludowych, żywych jeszcze w powszechnym obiegu, lokalnych rągadeł, nie mających nic wspólnego z oficjalnymi nazwiskami.
Same przydomki powstawały niezależnie od siebie w kilku wsiach o czym świadczy fakt, że rodziny mające ten sam przydomek miały różniący je od siebie herby. Np. Chamier – Gliszczyńscy pieczętowali się księżycem, z kolei Chamier – Ciemińscy „Szeligą”, a Chamier – Kamińscy - „Kotwicą”. Przy tej okazji należy wspomnieć, że kaszubskie herby spełniały przede wszystkim role nośnika, zaświadczającego o wspólnym pochodzeniu terytorialnym, a nie jak to było w innych częściach Polski, gdzie herb potwierdzał pochodzenie rodu od wspólnego przodka.
Różnych herbów używały też rodziny wywodzące się z jednej wsi, a używające kilku przydomków. Często herby te były do siebie zupełnie nie podobne. Np. Lipińscy używający około 20-tu przydomków, pieczętowali się herbami wyobrażającymi różne kombinacje półksiężyców, gwiazd, krzyżów i mieczy. Wśród tej ich symboliki herbowej były także i inne znaki, bowiem Pupkowie Lipińscy pieczętowali się sercem otoczonym wieńcem, a Szurowie – Lipińscy w herbie mieli wizerunek namiotu.
To m.in. dwie legendy dały początek do dzisiejszych rozlicznych a zwłaszcza literackich opisów uzasadniających, skąd to w kaszubskich herbach znalazło się tyle znaków typowych dla ornamentyki wschodu. Jedna z nich głosi o tym, że Kaszubi w polskich oddziałach zbrojnych, brali udział w XVII- wiecznych wojnach polsko – tureckich, uczestnicząc m.in. w bitwie pod Chocinem. Druga, wspomina o udziale Kaszubów w „odsieczy wiedeńskiej”, w szeregach wojska polskiego, króla Jana III Sobieskiego.
Oba te przekazy łączą nie tylko wspólne, plastyczne elementy w postaci symboli przeniesionych ze świata Islamu, do pomorskiej heraldyki, ale że przede wszystkim z takim pozytywnym do dziś skutkiem u t r w a l i ł y w świadomości plemiennej, tradycje i głęboki patriotyzm, cechy które do dziś tak pozytywnie wyróżniają Kaszubski Lud.
/Zb. Talewski/