NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny
Pieczątka o treści:
„Tartak i Młyn 19. 10. 1943

Pieczątka o treści:
„Tartak i Młyn 19. 10. 1943


Młyn

Młyn


Dom właścicieli

Dom właścicieli


Otrzymaliśmy list od Jana Kulpińskiego z Gdyni, naszego bohaterskiego i zasłużonego dla Goch Seniora, którego ciekawe wspomnienia drukowaliśmy w poprzednim numerze NG.

Pan Jan przesłał nam list i uzyskany na naszą prośbę, dokument od Pani Jadwigi Gwizdały z Sopotu, z którą współpracował w okresie okupacji w zakresie uzyskiwania dokumentów tożsamości, dla ukrywających się przed hitlerowcami Polaków.
Pani Jadwiga Gwizdała w tamtym okresie pracowała w niemieckim Urzędzie Gminnym w Karsinie, przez co miała dostęp do potrzebnych w tym zakresie dokumentów.

Chcieliśmy spotkać się z Panią Jadwigą, lecz z uwagi na swą chorobę jak dotąd nie jest to możliwe. Korzystając z tej okazji przekazujemy Szanownej Pani, najlepsze życzenia - zdrowia i długich lat życia. Jednocześnie prosimy o przyjęcie naszych skromnych podziękowań i słów najwyższego uznania za Pani przykładną i bohaterską postawę w okresie hitlerowskiej okupacji.

I jeszcze jedno ! Pani J. Gwizdała jest córką przedwojennych właścicieli tartaku i młyna w Odrach – Wojtalu, z którego zostali Oni przez hitlerowców wywłaszczeni. To wątek dot. młyna i posiadłości rolnych , chciałem również poruszyć w rozmowie z Nią , bowiem chciałem się dowiedzieć, czy między naszymi rodzinami nie było przypadkowo związków rodzinnych. Otóż jak wiem, mój dziadek - Jan Talewski, syn Franciszka i Julianny Dobek z Bąka – Cysewia, na początku XIX wieku kupił w Czersku – Łubiance, gospodarstwo rolne od Gwizdałów , prawdopodobnie z Odrów. W skład tego gospodarstwa wchodziły areały rolne w Łubnie, Mokrym i łąki w okolicach Zamościa.

Wracając do listu Pani Jadwigi, w którym przesłała interesujący nas dokument (jego ksero i tłumaczenie Benedykta Reszki publikujemy poniżej) czytamy: „....z wielkim trudem zdobyłam ksero pisma Karla Melcherta z Czerska w sprawie napadu partyzantów na młyn w Wojtalu w okresie II wojny...”. Otóż ono....!

*

Do Zarządcy Młynów Państwowych
Na terenie Gdańska i Prus Zachodnich
Gdynia

Dotyczy:
Napadu bandyckiego.

Niniejszym zawiadamiam, że w dniu 15. 03. 1943 o godz. 19,20 bandyci w mundurach żołnierskich i urzędników państwowych, oraz ubiorach cywilnych w ilości 20 mężczyzn, zajęli posiadłość oraz drogi dojazdowe.
Ja, jak moja żona, służba domowa oraz stróż zostaliśmy zatrzymani pod bronią.
W tym czasie pozostali bandyci przeszukiwali zabudowania i zabrali różne przedmioty – w tym kasę młyna z zawartością 1225,11 marek. Wzięli też 3 worki mąki pszennej, jeden pas transmisyjny oraz inne urządzenia. Zatrzymaliśmy tylko to co mieliśmy przy sobie i nasze życie.
Policję mogłem powiadomić dopiero rano, gdyż telefon został rozbity. Do świtu nie mogłem opuścić mojego zabudowania, gdyż byłem zatrzymany.
Heil Hitler.

NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: wizytowki Meble hotelowe odżywki tanie pozycjonowanie kurs aff|Hoteles Baratos latina Porady dla kobiet Baseny ogrodowe ekonto Sklep sportowy Marionex