NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny
Gerard Czaja

Gerard Czaja


Jacek Kowalik

Jacek Kowalik


Stanisław Kalinowski

Stanisław Kalinowski


Andrzej Lepper

Andrzej Lepper


Gratulacje

Zakończone Wybory Parlamentarne, przyniosły, niewątpliwy sukces kandydatom z Naszej: Bytowsko- Chojnicko- Człuchowskiej - Pomorsko – Kaszubskiej Ziemi
A więc mamy Senatora –Bytowiaka: Gerarda CZAJE.
Jego drugie miejsce na Okręgowej liście z 120433 głosami poparcia , świadczy nie tylko o osobistej popularności, ale jest wyrazem poparcia dla Lewicy, zaświadcza o szeroko społecznym identyfikowaniu się z programem SLD, którego G. Czaja jest od lat aktywnym członkiem.
Dodając do głosów senackich, 10 000 głosów, jakie zdobył na liście poselskiej SLD , zostając parlamentarzystą – Jacek KOWALIK , wiceburmistrz Chojnic, podwójnie potwierdza, fakt zmiany politycznych i społecznych sympatii w dotąd z zasady, centro i prawicowym środowisku Pomorzan.
Uwieńczeniem, potwierdzającym, że w naszym Rejonie nastąpiła ta wyraźna zmiana jakościowa, i że dotąd będąca z wielu względów „na poboczu lokalnej sceny politycznej”, formacja polskiej lewicy, a także nurtu ludowego i chłopskiego, przejmuje „odpowiedzialność”, jest dalsze, prawie 5 000 głosów, jakie na liście PSL-u zdobył kolejny w tym zespole, chojniczanin: Stanisław Kalinowski.
Nie mniej, nie możemy zapomnieć, że na ten wynik wyborczy w / w lokalnych Liderów, zapracowali, także startujący z tych list Ci, co nie otrzymali tylu głosów wystarczającym do sejmowego nominowania, lecz zgromadzonymi głosami swych sympatyków, uwiarygodnili zwycięstwo wyborcze swych Komitetów Wyborczych. Myślę tu o Bronisławie Janke z Bytowa i Adamie Matynii z Koczały- członkach SLD , oraz o Staroście Człuchowskim - Aleksandrze Gappa , Bogusławie Konczanin z Człuchowa, Józefie Januszewskim z Chojnic, Zbigniewie Batko z Miastka i Janie Trederze z Bytowa- reprezentujących PSL.
Niewątpliwym fenomenem wyborczym stała się SAMOOBRONA, a zwłaszcza jej Przywódca, mający szczególny mir i atencje w środowiskach nie tylko wiejskich, Polski Północnej. I u Nas na Kaszubach, ON – „Swój Chłop” ANDRZEJ LEPPER miał też w wielu przypadkach „gburską” większość !
Co prawda w naszych powiatach, to zwycięstwo wyborcze tej nowej – nowej zwłaszcza jakościowo – Chłopskiej Partii, nie przełożyło się ono na wyborcze konkrety w postaci wyboru tutejszych parlamentarzystów, reprezentujących ten radykalny Ruch Chłopski. Po prostu „Samoobrona” jak dotąd nie ma na naszym terenie organizacyjnych struktur, co nie oznacza, iż niedługo, przy pomocy swych wyborców i sympatyków z tego terenu – ich nie powoła.
Osobiście wyraziłem nie raz już wolę , nie wiem czemu nie przyjętą, włączenia się w prace statutowo-organizacyjną, a zwłaszcza ideowo-popularyzatorską Samoobrony. Dwukrotnie wyrażałem w tym względzie pisemną deklaracją, przesłaną pod koniec 1999 roku na warszawski adres biura Pana Przewodniczącego. Intencje takie wyrażałem również Jemu osobiście podczas krótkich, okazjonalnych rozmów dziennikarskich, jakie miałem zaszczyt i przyjemność z Nim odbyć, podczas spotkania członków Samoobrony na Zamku w Człuchowie i na Kongresie w Warszawskiej Sali Kongresowej 17 stycznia 2000 r. gdzie wpisałem się na oficjalną listę członków Samoobrony. Stąd nie tylko ze względu na określone zwycięstwo wyborcze podtrzymuje nadal tamte deklaracje a dodatkowo wyrażam wole udostępniania niniejszego czasopisma, w zakresie spraw społeczno – kulturalnym również programowi i idei Samoobrony!
Wybory i już po wyborach ! Teraz dla zwycięzców nadszedł nie łatwy czas przełożenia na język konkretów, ich wyborczych obietnic programowych po to by nam wszystkim Polakom było łatwiej i na miarę dzisiejszych możliwości Państwa ekonomicznie lepiej. A zwłaszcza by wobec wszystkich Polaków zastosować np. te same ekonomiczne zasady pomocy i ochrony socjalnej, By były pracownik „ po pegerowski”, miał tą samą „ ludzką wartość” co zredukowany górnik..
Wierzę, że w swych działaniach, wybrani przez nas Parlamentarzyści, prowadzą nas drogą poszanowania dla prawa, dla drugiego człowieka, drogą narodowej zgody, która w każdym przypadku , nawet przy określonych trudnościach ekonomicznych zawsze, BUDUJE w tym, wzajemny obywatelski – ludzki szacunek i wzajemną miłość.
Wierzę, także w to, że to wyborcze ożywienie, również to przyszłoroczne, jakie ponownie nastąpi przy wybieraniu naszych Samorządów, pozwoli nam chociażby w jakimś stopniu pokonać przeszkadzające nam w obywatelskim działaniu, antyspołeczne zmory, nazwane przez naszego wybitnego Tuziemca – Kaszubę: Aleksandra Majkowskiego: Trudem Strochem i Nieworto.!
Pamiętajmy o tym, że sami posłowie, ani radni, czy też nowo uformowany Rząd nie pokonają bez naszej – wszystkich Polaków pomocy tych antyspołecznych zmór nie mocy. Bodzma w jedno – to noprowde worto!!!

 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Gry akcji