| |
Łgorz z Wielo - poeta i bajarz ziemi kaszubskiej[NG: 05] Autor: Zbigniew Studziński - (liczba artykułów: 25)„Może spać spokojnie Hieronim Derdowski Tak, to ta Maja Berezowska, malarka, karykaturzystka będąc pod urokiem Edmunda Konkolewskiego, 40 lat temu napisała „Balladę o Konkolu”. Z tej to ballady zaczerpnąłem powyższe motto, rozpoczynające felieton. Sadzę, że jest ono dobrą rekomendacją bohatera niniejszych rozważań. Edmund Konkolewski jest od dziesiątków lat jednym z najaktywniejszych popularyzatorów kultury i sztuki kaszubskiej. Został on twórczo zainspirowany przez słynnego kaszubskiego poetę i pieśniarza Wicka Rogalę (Grola z Wiela), z którym zresztą - „przez plot” - był sąsiadem. To za przykładem Wincentego Rogali stał się popularnym poetą i gawędziarzem ludowym. Szkołę powszechną ukończył w Kościerzynie. We wrześniu 1939 roku jako 18 letni młodzieniec /ochotnik/ brał udział w wojnie obronnej w oddziałach gen. Kleeberga, dostając się po ich kapitulacji w rejonie Klocka, do niewoli niemieckiej. Po zwolnieniu z obozu pracował na roli w Gliśnie k. Brus, potem w suszarni grzybów w Brusach. W tym czasie (ostatnie trzy lata wojny) należał do TOW „Gryf Pomorski”. Wówczas to ujawnił się w Edmundzie talent poetycki. W jednym z bunkrów napisał słowa do melodii „Pieśnio partizancko” , która stała się swoistym hymnem gryfowskich oddziałów partyzanckich z Borów Tucholskich. Do rodzinnego Wiela Konkolewski wrócił w latach 50-tych. Prowadził wraz z matką małe gospodarstwo rolne, które potem odziedziczył i na którym pracuje do dziś. Praca w gospodarstwie, choć dawała satysfakcję i źródło utrzymania, nie wystarczała jednak Edmundowi, stąd z wielką energią zabrał się do pracy na rzecz środowiska. Wykorzystując walory turystyczne Wiela, zorganizował we wsi „wczasy pod gruszą”. Był to rok 1960 a więc dzisiejsza moda i społeczne zapotrzebowanie na agroturystykę nie jest zarówno dla Wiela i Konkolewskiego, niczym nowym. Wczasowicze kierowani przez Spółdzielnie „Turysta” w Bydgoszczy i Fundusz Wczasów Pracowniczych, wypoczywali w prywatnych domach gospodarzy. Inicjatywa ta przyniosła mieszkańcom niemałe korzyści materialne i spowodowała, że Wiele do dziś stanowi silny magnes dla turystów. To nie wystarczyło Edmundowi. Wiosną tegoż 1960 roku założył pierwsze w kraju wiejskie koło PTTK, skupiając wokół siebie około 40 rolników, których namówił do uprawiania turystyki. Odtąd członkowie koła zamiast spędzać wolny czas w karczmie, jeździli na wycieczki m.in. do Bydgoszczy na „Krzyżaków”; do Biskupina i innych atrakcyjnych miejscowości. Wybudowali też nad Jeziorem Wielewskim dom wycieczkowy dla wędrownych „ptochów” i „wanożników” . Jednak i na tym Konkolewski nie poprzestawał. Wyjazdy członków koła PTTK stały się prawdopodobnie początkiem innej jego pasji, mianowicie deklamacji wierszy poetów kaszubskich oraz „godek” związanych z regionem. Te kaszubskie „perełki ludowego przekazu” o zdarzeniach i pięknie rodzinnych stron, głosi Konkolewski, niestrudzenie do dnia dzisiejszego. W tym przypadku nie jest biernym naśladowcą swojego nauczyciela Wicka Rogali, w tym względzie stworzył własny sposób propagowania polskości Kaszub i przywiązania do ziemi ojczystej. Swego czasu, razem z innym wielewianinem, także uczniem Wicka Rogaliu – Janem Nowaczykiem, stworzyli wspaniały duet. Jaś śpiewał i grał na cytrze, a Edmund opowiadał i recytował Derdowskiego. Były to niezapomniane wieczory przy ogniskach nad jeziorami, w świetlicach wiejskich i stołówkach ośrodków wczasowych. Po śmierci Nowaczyka Konkolewski nadal organizuje wieczory kaszubskie dla turystów i spotkania autorskie w różnych częściach kraju (nie tylko Kaszub). Świadectwem popularności „kaszebściego łgorza” są liczne wpisy dokonane w jego domowych kronikach-księgach pamiątkowych. Zebrało się ich ponad 30 tomów. Jest to wspaniały dokument bogatej działalności p. Edmunda, a zarazem najwspanialsze podziękowania za społeczny trud krzewienia rodzimej kultury, którą z tak wielką pasją, jak przystało na „rodzimego piewcę” , od wielu lat upowszechnia. Nie oznacza to, że Edmund Konkolewski. „ żyję tylko działalnością społeczną”. Nic podobnego – ma on czas także na życie rodzinne, dla najbliższych ,których kocha i których w miarę swych możliwości otacza troską i opieką. Ma wspaniałą , wyrozumiałą żonę – Genowefę i dwójkę dorosłych dzieci. Syn Piotr (żonaty, dziecko), też mieszkaniec Wiela, jest kierownikiem zakładu produkującego stolarkę budowlaną. Z kolei córka – Mirena wraz z mężem i trojgiem dzieci prowadzi gospodarstwo rolne w odległych o 3 km od Wiela - Górkach. Pan Edmund dumny jest ze swej rodziny. Często można go spotkać z wnukami na spacerze. W tym roku widziałem jak dał się namówić wnukom na jazdę na karuzeli. Może to „jak na jego wiek” zdecydowanie się na tą karuzelową przejażdżkę było z jego strony zamierzonym odruchem, którym nie tylko wnukom, ale być może przede wszystkim sobie chciał pokazać, że jest nadal, silnym człowiekiem? O Edmundzie z Wiela mógłbym opowiadać i pisać jeszcze długo, bez przysłowiowego „końca”. Na przykład również o tym, że jest przewodnikiem turystycznym, że współuczestniczył w elektryfikacji wsi, że był współzałożycielem i swego czasu prezesem oddziału ZK-P w Wielu, że przewodniczył komitetowi budowy Domu Kultury w Wielu, że organizował pamiętne uroczystości odsłonięcia pomnika Hieronima Derdowskiego, że był uczestnikiem i laureatem konkursów krasomówczych w Golubiu-Dobrzyniu, że ma wiele odznaczeń państwowych i regionalnych, z których najwyżej ceni przyznany mu przez Stowarzyszenie Miłośników Tradycji Mazurka Dąbrowskiego medal za „Krzewienie mowy i poezji kaszubskiej”. Ostatnio z zadowoleniem przyjął reaktywowanie w ubr. działalności Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w gminie Karsin, włączył się aktywnie w jego pracę, podejmując się działalności w zarządzie oddziału. Z równą radością przyjął także powstanie zespołu kaszubskiego, którego został również aktywnym członkiem. Rocznicę jego urodzin pragniemy uczcić godnie. Stąd już dzisiaj w Karsinie i Wielu podjęliśmy różne przygotowania, by nie tylko okazjonalnie , jednorazowo uczcić dzień jego święta, ale także chcemy by ta rocznica byłaby wykorzystana np. po to aby wśród naszych uczniów i młodzieży popularyzować obywatelskie postawy działalności społecznej na rzecz swojej „małej Ojczyzny” takie, których wzorem jest Jubilat. Mamy także nadzieje, że ta 80-ta rocznica urodzin Edmunda Konkolewskiego, zachęci i innych, po za Zaborami, organizatorów kaszubskiego życia kulturalnego, do podjęcia w swych środowiskach, podobnych działań, promujących regionalną kulturę w tym działalność Edmunda Konkolewskiego – zasłużonego dla Kaszub i jej kultury - „ŁGORZA Z WIELO”. |

![Zbigniew Studziński []](/foto/autorzy/40.jpg)