| | Najdalej wysunięta na północy gmina Lipnica, wówczas w powiecie chojnickim liczyła 205 kilometrów kwadratowych powierzchni. Władzę wójta sprawował tam ofiarny działacz społeczny, nauczyciel Józef Słomiński, delegat Gochów do Sejmiku Powiatowego w Chojnicach. On to utworzył w 1929 roku w Lipnicy pierwszy ośrodek zdrowia w powiecie chojnickim. Z jego też inicjatywy wybudowano szosę z Lipnicy do Borzyszków. W czasie uroczystego otwarcia ośrodka zdrowia Słomiński powiedział: - „Dziś dochodzą nas złowrogie wieści, że bojówki niemieckie dokonują ataków na naszych rodaków w powiecie bytowskim, w miejscowościach Osława Dąbrowa, Niezabyszewo, Rabacin i Rekowo. My, jako sąsiedzi naszych braci zza kordonu musimy przeciwko tym gwałtom zaprotestować. Rodacy nasi w Niemczech muszą mieć te same prawa, jakie ma u nas miejscowa mniejszość”. Od tej uroczystości upłynęło dziesięć lat. W 1939 roku wójtostwo w Lipnicy sprawował już Marceli Gliwa, rolnik z Mielna. Słomiński nadal uczył dzieci w Gliśnie i wyróżniał się w pracach społecznych. To u niego w Gliśnie, w 1938 roku odbył się zjazd działaczy Polskiego Związku Zachodniego. Związek ten zwracał uwagę na wrogą działalność organizacji mniejszości niemieckiej w Polsce, pobudzał do czujności wobec osób szkodzących interesom narodu polskiego. Na zjazd w Gliśnie przybyli działacze z gminy Lipnica, goście z Płotowa za granicą oraz przedstawiciele z Chojnic i Brzeźna. Wszystkich utrwalono na fotografii wykonanej na tle szkoły u nauczyciela Słomińskiego w Gliśnie. Fotografia, ukrywana w czasie wojny, szczęśliwym losem nie wpadła w ręce hitlerowców, którzy bezwzględnie likwidowali członków PZZ. Jeden z działaczy tego związku Franciszek Kapiszka (organista) po wojnie wykonał odbitki z tej fotografii i rozdał jako pamiątkę wśród pozostałych przy życiu Kaszubów. Dzisiaj fotografia przypomina zapomniane sylwetki sprzed 63 lat. Na zdjęciu widzimy 39 osób, działaczy Polskiego Związku Zachodniego z 14 miejscowości, z których 6 nazwisk, pomimo wysiłku, nie udało się autorowi ustalić. A oto nazwiska działaczy, stoją od lewej:
Siedzą od lewej:
* Kto z wyżej wymienionych osób jeszcze żyje? ...prawdopodobnie tylko Pani Jadwiga Machlewicz – była nauczycielka w Borzyszkowych. W najbliższym numerze „Naji Goche” zamieścimy z nią wywiad. (Redakcja) * Tekst ten jest skróconym przedrukiem ze „Zbliżeń” (1984 rok), gdzie ukazał się pod tytułem „Dzieje jednej fotografii” jako szósty odcinek z cyklu: „Historia Płonącego Pogranicza”. Fragmenty tej historii będziemy publikować na naszych łamach. |
