NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Aleksander Klemp [Gdynia]

Szlachta powiatu człuchowskiego w okresie staropolskim (II poł.XVI do II. poł.XVII w) (cz.III)

[NG: 38]   Autor: Aleksander Klemp - Gdynia (liczba artykułów: 3)
Ziemia człuchowska

Ziemia człuchowska


Bardzo liczna i wpływowa, ale niezbyt aktywna na sejmikach powiatowych, szlachta protestancka z człuchowskiego nie miała możliwości zrobienia żadnej kariery politycznej w Rzeczypospolitej. Taka droga awansu była realna jedynie w wypadku przejścia na katolicyzm. W pierwszej połowie XVIII wieku udało się to jedynie Grabowskim, którzy przez kilka dziesięcioleci z szeregu szlachty posiadającej cząstki w kilku wsiach awansowali do grupy wpływowych rodzin magnackich w całych Prusach Królewskich.
Drogę tę rozpoczął jeszcze ok. połowy XVII wieku wspomniany już Marcin Kazimierz Grabowski, często wybierany w latach 1664-1672 posłem na sejmy Rzeczypospolitej. Ponadto w latach 1648-1682 Grabowscy przestali już być jedynie właścicielami działów we wsiach z przewagą majątków zagrodowych i jako posiadacze około połowy Makowa oraz całego Grodziska przeszli do warstwy szlachty jedno wioskowej,
Swą wielką senatorską karierę zawdzięczają jednak synowi rotmistrza wojsk koronnych Michała Kazimierza Andrzejowi Teodorowi Grabowskie-mu. Urodzony już jako katolik od 21 roku życia kilkakrotnie pełnił funkcję poselską wybierany z województwa pomorskiego i malborskiego. W czasie bitwy wiedeńskiej w 1683 roku został ciężko ranny i będąc kaleka, musiał zrezygnować z kariery wojskowej. Całkowicie poświęcił się działalności po¬litycznej w prowincji pruskiej, a jako wpływowy działacz cieszył się dużym szacunkiem wśród miejscowej szlachty. W 1685 roku został pisarzem grodz¬kim malborskim, a w 11 lat później pisarzem grodzkim pomorskim. W mię¬dzyczasie, w 1689 roku został wybrany sądowym ziemskim człuchowskim i następnie w 1712 roku sędzią ziemskim człuchowskim.
Dla poprawy jego sytuacji majątkowej bardzo ważne było uzyskanie w 1688 roku intratnego stanowiska surrogatora (doradcy prawnego) starostwa człuchowskiego, a w rok później małżeństwo z zamożną protestantką Barbarą Zofią Kleist. Od tego czasu położenie materialne Andrzeja Teodora Grabowskiego uległo szybkiej poprawie. Jeszcze w 1689 roku sprzedał
odziedziczone po ojcu cząstki wsi i wkrótce jako wiano żony przejął część Drzonowa w powiecie człuchowskim. W rok później uzyskał Jęczniki, posiadaną dotąd przez Störmerów, 1/6 Bincz oraz część Mąkowa. W 1697 roku kupił na bardzo korzystnych warunkach od swego kuzyna Władysława Franciszka Grabowskiego Ciecholewy z folwarkiem Czosnowo. Następnie w 1700 roku nabył od Marcina Wollschlagera (Wolszlegiera) Płonicę . W tym samym okresie A.T. Grabowski kupował również i brał w zastaw majątki w powiecie nakielskim, m.in. wsie Debrzno i Bługowo. Dzięki temu na początku XVIII wieku stał się właścicielem 8 całych, a także części 3 osad.
Następnych zakupów dokonał już po uspokojeniu się sytuacji w prowincji spowodowanej działaniami wojennymi, a zwłaszcza ustawicznymi przemarszami oddziałów szwedzkich saskich, rosyjskich i polskich. A.T. Grabowski zajął się odbudową swych dóbr po zniszczeniach wojennych oraz dalszym powiększaniem majątków zarówno w Wielkopolsce, jak również w Prusach Królewskich, głównie w powiecie człuchowskim. Np. w 1710 roku nabył dobra wokół Zamartego (m.in. Pruszewo i część Niw-Blumenfeldu) w powiecie człuchowskim oraz Nowy Dwór w tucholskim. W następnym roku wykupił jeszcze cząstki rodzinnego Grabowa, ale całą tę wieś Grabowscy objęli dopiero w 1741 roku.
W sumie domena Grabowskich w powiatach człuchowskim i tuchol¬skim ukształtowała się już właściwie do roku 1715 roku, a potomkowie An¬drzeja Teodora, od 1733 roku kasztelana chełmińskiego, powiększyli ją w bardzo niewielkim stopniu. Składała się ona z ok. 10 osad rozrzuconych na południe od Człuchowa i Chojnic, na pograniczu powiatu człuchowskiego i tucholskiego. Natomiast cały majątek A.T. Grabowskiego w Wielkopolsce i Prusach Królewskich w połowie lat dwudziestych XVIII wieku obejmował ok. 28 wsi z największym kompleksem na Krajnie w powiecie nakielskim.
Majątki tej wielkości co dobra Grabowskch powstawały dzięki obrotności gospodarczej ruchliwych jednostek w trudnym okresie spowodowanym zniszczeniami wojennymi w okresie trwania wojny północnej na początku XVIII wieku także w innych regionach Prus Królewskich i Wielkopolski. Przykładem tego są fortuny Przebendowskich, Radomickich oraz Potulickich.
Podobnie jak domena Grabowskich na początku XVIII wieku ukształtował się duży majątek ewangelickiej linii Wejherów z Gęsi w okręgu lęborskim. Protestanccy Wejherowie związani byli z powiatem człuchowskim już od drugiej połowy XVII wieku. Wówczas Franciszek Wejher przejął w 1654 roku najpierw starostwo białoborskie, a następnie w 1667 roku czarnieńskie. Oba te stosunkowo niewielkie królewszczyzny trzymali niemal przez sto lat. ale dobra prywatne zaczęli nabywać w Człuchowskiem dopiero pod koniec XVII wieku. Jedną z pierwszych zakupionych wsi były nabyte najpóźniej w latach dziewięćdziesiątych przez starostę czarnieńskiego Ernesta Magnusa Wejhera Bincze. Prawdopodobnie w tym samym okresie wykupił on od Kleistów Drzonowo i część Stołczna. Z kolei jego następca Franciszek Wejher uzyskał w 1707 roku od córek Michała Wolszlegiera Jaromierz. a następnie w 1729 roku Jeziorki i najprawdopodobniej część Kłodawy oraz większą część Pawiowa, a jego syn Franciszek Karol dokupił już tylko w 1749 roku połowę Kłodawy i Powałki. W sumie w połowie XVIII wieku Wejherowie z Gęsi w powiecie człuchowskim posiadali 14 osad w okolicach Chojnic (Kłodawa, Krajenki [Krojanty], Pawłowo) i rozrzuconych między Człuchowem a Czarnem (m.in. Jaromierz, Bincze i Stołczno). Na krótko przed pierwszym rozbiorem w 1763 roku dobra Wejherów w Człuchowskiem drogą dziedziczenia zostały przekazane Franciszkowi Sommnitzowi i Zofii Konstancji z Wejherów Somnitzowej.
W 1772 roku wskutek gwałtownej koncentracji majątków pod koniec XVII i w pierwszej połowie XVIII wieku istniały aż trzy stosunkowo duże kompleksy majątkowe. Największy, tzw. klucz giemelski, znajdował się od 1764 roku w posiadaniu pochodzącego z Wielkopolski podkomorzego po¬znańskiego, starosty pyzdrskiego i kiszewskiego Michała Skórzewskiego.
W ich skład wchodziły dawne dobra Konarskich, a później Tuchołków oraz majątki: Jarcewo, Szenfeld, Czartołom, Zbeniny, Bachorze i Piła, wykupione przez niego w 1752 roku od spadkobierców Jana Chryzostoma Czapskiego.
Powiększonym majątkom giemelskiin wielkością niewiele ustępowa¬ły dobra Wejherów, jak już wspomniałem, świeżo przekazane pomorskiej rodzinie Sommnitzów. Trzecim po względem wielkości był majątek braci Adama Mateusza, Andrzeja i Ignacego Grabowskich, jedynych przedstawi¬cieli szlachty autochtonicznej wśród posiadaczy największych majątków w tym powiecie.
Pewien spadek w porównaniu z druga polową XVII wieku liczby
majątków szlachty autochtonicznej obserwujemy w 1772 roku również w gru¬pie posiadaczy majątków od 3 do jednowioskowych i cząstkowych. Wśród właścicieli majątków od 2 do 3 wsi szlachta pochodząca z Prus Królewskich stanowiła połowę właścicieli. Z kolei w grupie majątków jednowioskowych szlachta niepochodząca z województwa pomorskiego lub najbliższych ob¬szarów Pomorza Zachodniego stanowiła ok. 37 proc. właścicieli. Pochodzi¬li oni przeważnie z Wielkopolski i Ziemi Chełmińskiej, Natomiast majątki cząstkowe tylko w połowie były w posiadaniu miejscowej szlachty kaszubsko-pomorskiej. a pozostałe należały do przybyszy, chociaż w tej ostatniej grupie znajdowali się też przedstawiciele rodzin dawno już zasiedziałych w Człuchowskiem; Bornowie i Wedelstädtowie. Warto też zauważyć, że wśród właścicieli wsi w 1772 roku byli również Jan Borzyszkowski i wdowa po Teodorze Prądzyńskim. Obie rodziny w XVIII wieku stopniowo awansowały zapewne z grupy posiadaczy większych działów w szlacheckich wsiach pa¬rafii borzyszkowskiej, gdzie jeszcze w XVIII wieku występowało wyraźnie rozwarstwienie majątkowe, gdyż wśród posiadaczy niewielkich działów od l do 3 łanów spotykamy też posiadaczy kilku, a nawet kilkunastu łanów z folwarkiem.
Porównując liczbę właścicieli majątków posesjonackich w 1662 roku ze stanem w 1772 roku, obserwujemy jej wyraźny spadek w XVIII wieku. Był on przede wszystkim skutkiem koncentracji wielkiej własności, szcze¬gólnie w rękach Grabowskich i Wejherów. Znacznie zubożali w następstwie zniszczeń wojennych w drugiej połowie XVII i na początku XVIII wieku Wolszlegierowie sprzedali swe dobra (Ciecholewy, Czosnowo, Płonicę) Gra-bowskim i Wejherom (Jaromierz, część Bincz i część Stołczna). Podobnie swoich majątków (część Bincz. Drzonowo, Jeziorki Lotyń) na rzecz Gra¬bowskich i Wejherów musieli pozbyć się Kleistowie lub ich spadkobiercy. Dlatego w poszczególnych grupach majątkowych wyraźnie zmniejszyła się liczba właścicieli, W 1772 roku w porównaniu z 1662 rokiem liczba mająt¬ków cząstkowych spadła o ok. 1/3, a jednowioskowych spadła prawie o ok. 25 proc. Stosunkowo trwałą okazała się natomiast kategoria dóbr 2-3- wioskowych, ponieważ w 1772 roku w Człuchowskiem były 4 majątki tej wielkości. Natomiast o kilkanaście działów zwiększyła się liczba drobnych majątków we wsiach zamieszkiwanych przez szlachtę kaszubską, gdzie prze¬ważały dotąd mająteczki zagrodowe. Wprawdzie w pierwszej połowie XVIII wieku ostatecznie scalono w jednych rękach Grabowo i Żukowo, a Żychce dzieliło się już tylko na dwie części, jednak prawie we wszystkich wsiach parafii borzyszkowskiej w XVIII wieku doszło do dalszych podziałów ziemi. Dzielenie majątków w tej parafii miało miejsce przeważnie we wsiach, w których w latach 1668-1669, a następnie niekiedy dwukrotnie na początku XVIII wieku doszło do poważnych pożarów i zniszczeń domostw oraz zgro¬madzonego zboża.
*
W latach 1570-1772 nastąpiła w powiecie człuchowskim wyraźna wymiana rodów posesjonackich. Spośród 65 rodów posiadających majątki w drugiej połowie XVI wieku tylko 15 posiadało majątki posesjonacie w chwili pierwszego rozbioru. Zdecydowanie o ponad połowę (do 28) spadła również liczba rodów posiadająca dobra cząstkowe, jednowioskowe i większe.
Szlachta człuchowska, choć najliczniejsza w całym województwie pomorskim, nie odgrywała większej roli w życiu politycznym prowincji. Zaledwie dwa zasiedziałe tutaj od pokoleń rody Konarskich i Grabowskich
osiągnęły kariery senatorskie. Ponadto wśród ponad 70 posłów wybranych z tego powiatu w XVII-XVIII wieku na sejmy Rzeczypospolitej było wie¬lu przedstawicieli szlachty tucholskiej, świeckiej oraz pochodzącej z innych regionów Prus Królewskich, którzy często nie posiadali dóbr w Człuchow-skiem. Świadczyć to może o pewnej bierności politycznej miejscowej szlach¬ty posesjonackiej. Przyczyną tego stanu rzeczy mógł być fakt, iż jeszcze w 1772 roku, choć już nieznaczną, większość tutejszej średniozamożnej szlach¬ty stanowili ewangelicy, którzy aż do schyłku XVII i początku XVIII wieku nie byli zainteresowani udziałem w życiu politycznym prowincji pruskiej. Dopiero pod koniec XVII i w latach trzydziestych XVIII wieku człuchow-ska szlachta protestancka zapewne zaniepokojona postępującym ogranicze¬niem praw ewangelików częściowo uaktywniła się na tutejszych sejmikach powiatowych, a kilku jej przedstawicieli zostało nawet posłami na sejmy Rzeczypospolitej. Jednak konstytucje sejmowe z 1733 i 1736 roku niemal zupełnie wyeliminowały szlachtę ewangelicką z udziału w życiu politycznym Rzeczypospolitej, ponieważ odbierały niekatolikom prawo wyboru na posła na sejmy i deputata do Trybunału.
W okresie staropolskim w powiecie człuchowskim w zgodzie miesz¬kali obok siebie przedstawiciele katolickich i ewangelickich rodów szla¬checkich. Współżycie było oparte na wzajemnej tolerancji, gdyż źródła nie notują przypadków prześladowań na tle religijnym, choć krewka szlachta człuchowska bez względu na wyznanie potrafiła zorganizować zbrojne na¬jazdy na dwory sąsiadów lub zerwać sejmik powiatowy. Częste małżeństwa międzywyznaniowe w XVII wieku przyczyniły się do tego, iż m.in. niektórzy członkowie rodu Wollschlagerów (Wolszlegierów) zostali katolikami i stop¬niowo całkowicie się spolonizowali. Z tego od wielu stuleci zasiedziałego w Człuchowskiem niemieckiego rodu pochodzi wybitny obrońca polskości, działacz -społeczny i poseł do parlamentu Rzeszy Niemieckiej Władysław Wolszlegier (1849-1919) oraz jego brat również zasłużony działacz społeczno narodowy ks. Antoni Wolszlegier (1853-1922).
Podobnie spolonizowała się katolicka linia rodu Bornów na Jasieniu, a jej przedstawiciel Stanisław, syn Melchiora, prawdopodobnie zginął w powstaniu listopadowym w 1831 roku.
Z kolei bardzo rozrodzona drobna i zamożniejsza szlachta kaszubska z dawnego powiatu człuchowskiego w XIX i XX wieku w znacznym stopniu współtworzyła warstwę polskiej inteligencji na Pomorzu./-/
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Piaskownica drewniana Hyundai dealer Projekt domu Stoły ogrodowe