NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Historyk Pomorza i duszpasterz - ks. Władysław Szulist

[NG: 39]   Autor: Ks.prof.Anastazy Nadolny - (liczba artykułów: 1)
Ks. Władysław Szulist

Ks. Władysław Szulist



Ks. Władysław Szulist należy do najwybitniejszych historyków diecezji pelplińskiej, W 2009 roku zamierza świętować swój złoty jubileusz kapłaństwa.
Urodził się 22 października 1936 roku w Skórzewie k. Kościerzyny, a więc prawie w centrum Kaszub, którym - zarówno żyjącym na ojcowiźnie, jak również tym, którzy wyemigrowali z ojczyzny za chlebem - poświęcił znaczną część swego dorobku naukowego. Szkołę podstawową ukończył w 1950 roku. Do gimnazjum uczęszczał w wejherowskim Collegium Leoninum, skąd po dwóch latach przeniósł się do pelplińskiego Collegium Marianum. Po maturze zdanej w 1954 roku rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Tu swoje szczegółowe zainteresowania skierował ku historii diecezji i regionu pomorskiego. Ugruntował je hospitując wzorowo prowadzone przez ks. prof. Antoniego Liedtkego naukowe seminarium historyczne. Od razu także włączył się w nurt działającego od 1908 roku w Seminarium Duchownym Klubu Studentów Kaszubów, któremu patronował ks. Bernard Sychta - językoznawca, leksykograf, etnograf, dramaturg, poeta, malarz, tytan pracy, autor monumentalnych słowników kaszubskiego i kociewskiego. Jemu -jak wyznaje ks. Szulist - zawdzięcza umiłowanie systematycznej pracy i pogłębione zainteresowanie kaszubszczyzną. Ks. Bernard Sychta, który obdarzył ks. Szulista przyjaźnią, dostrzegł w nim już wówczas przyszłego historiografa diecezji, a zwłaszcza kaszubszczyzny, napisał mu w życzeniach z okazji mszy św. prymicyjnej: Kiedy będziesz pisał o Kaszubach, pisz sercem nie piórem. Ideałom dostrzeżonym u swych wielkich przewodników pozostał wierny.
Święcenia kapłańskie przyjął 12 lipca 1959 roku w Pelplinie i rozpoczął trwającą 35 lat pracę duszpasterską. Był wikariuszem w Wielkim Czystem, Konarzynach, Gdyni (Mały Kack), Chwaszczynie. Golubiu i Wejherowie, następnie proboszczem w Mściszewicach (1972-1983) i Matarni (1983-1994). Problemy związane z duszpasterstwem i katechezą zawsze stawiał na pierwszym miejscu i one go najbardziej absorbowały. W funkcji proboszcza dał się poznać jako troskliwy gospodarz obiektów sakralnych i ich wyposażenia oraz budowniczy plebanii. Nie ma potrzeby wyliczać wszystkich jego dokonań na tym polu, wystarczy tu odesłać do monografii biograficznej pt. Ks. Władysław Szulist w służbie duszpasterstwa i historii (Lublin 1992) autorstwa ks. prof. Jana Walkusza, pochodzącego z Mściszewic, a więc poniekąd wychowanka ks. Szulista, oraz własnych wspomnień, publikowanych w różnych czasopismach. Na wszystkich placówkach każdą wolną chwilę poświęcał pracy naukowej łącznie z wyjazdami do archiwów, bibliotek i księgarń. Pozwoliło to mu zgromadzić zasobną bibliotekę tematyczną - doskonały warsztat naukowy. Ma on ogromne znaczenie dla naukowca pracującego z dala od większych ośrodków naukowych, zdanego na własną bazę. Dzięki stałemu śledzeniu nowości wydawniczych jest na bieżąco z najnowszymi publikacjami, leżącymi w kręgu jego zainteresowań. Widoczne to jest w dokumentacji jego opracowań i licznych recenzjach.
Publikować zaczął od 1957 roku, a więc jeszcze w czasie pobytu w Seminarium Duchownym. Prawie w każdej parafii, w której pracował, przebadał miejscowe archiwum i napisał jej dzieje. Zintensyfikował działalność naukową z chwilą przejścia na wcześniejszą emeryturę w 1994 roku i zamieszkania w Lipuszu. Odtąd, mając więcej wolnego czasu, całkowicie poświęcił się badaniom naukowym i publikowaniu swych dokonań, choć nie stroni od pomocy duszpasterskiej, szczególnie wśród Kaszubów. Podobnie jak ks. B. Sychta, zawsze słabego zdrowia, wielki dokonaniami. Bibliografia jego drukowanych prac przekroczyła liczbę 500, w tym 10 pozycji samodzielnych.
Tematyka jego opracowań jest wielowątkowa Na czoło wysuwa się historia Pomorza, szczególnie jej dzieje kościelne. Wiele miejscowości doczekało się jego krótkich monografii, m. in. Gdynia, Wejherowo, Lipusz, Lipnica, Stężyca,
Konarzyny, Ugoszcz, Żukowo. Więcej miejsca poświęcił parafiom, w których pracował jako proboszcz - Mściszewice i Matarnia pod Gdańskiem. Interesował go również rozwój sieci parafialnej i dekanalnej byłej diecezji chełmińskiej. Z zakresu przekrojowego cenne są jego artykuły odnoszące się do historiografii diecezji gdańskiej, chełmińskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej i szczecińsko-kamieńskiej. W dziedzinie historii diecezjalnej zyskał uznanie kilkutomową monografią Przeszłość obecnych obszarów diecezji pelplińskiej (t. l: do 1772 roku; t.2: 1772-1920). Dalsze tomy w druku, choć właściwie już dostępne, drukowane w Studiach Pelplińskich (do 1945 roku). Podziwiać należy ogromną bazę informacyjną, stanowiącą - można powiedzieć - kompendium bibliograficzne odnoszące się do dziejów diecezji.
Do zakresu historii diecezjalnej zaliczyć można opracowanie sanktuariów pomorskich - Matki Boskiej Królowej Kaszub w Sianowie i Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza w Swarzewie oraz na Kociewiu - Matki Boskiej Królowej Pomorza w Piasecznie. Na Pomorzu ponadto znajdują się dwie kalwarie - wejherowska i wielewska. Znalazły one odbicie w jego publikacjach im poświęconych. W związku z tym zainteresował się także ruchem pielgrzymkowym do tych miejsc kultu.
Od początków jego twórczości pisarskiej przewija się nieustannie w jego opracowaniach monograficznych i publicystycznych tematyka kaszubska. Odnosi się ona zarówno do Kaszubów mieszkających w Polsce, jak również emigracji kaszubskiej do różnych krajów. Rozpoczął od wsi Tuszkowy w parafii Lipusz. Szczególnie zainteresowały go dzieje wychodźstwa i osadnictwa kaszubskiego w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Im poświęcił najwięcej miejsca. Materiały skrzętnie zbierał w czasie kilkakrotnych podróży naukowych. Kwerendę prowadził w archiwach i bibliotekach, eksplorował miejscowe cmentarze jako źródło historyczne, nawiązał kontakty z potomkami kaszubskich wychodźców przeprowadzając z nimi badania ankietowe i wywiady. Wynikiem tych przedsięwzięć jest kilkadziesiąt artykułów i obszerniejszych rozpraw. Wkrótce poszerzył zakres terytorialny kaszubskiego osadnictwa o takie kraje, jak Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Brazylia i Nowa Zelandia. W artykule Stan i potrzeby badań nad Kaszubami kanadyjskimi wysunął ogólniejsze wnioski i postulaty badawcze.
Z powyższym tematem wiążą się zainteresowania genealogiczne rodów kaszubskich i toponomastyka. Dużo miejsca w swych publikacjach poświęca biografistyce zasłużonych Kaszubów w Polsce i za granicą. Tu wymienić można takie nazwiska, jak jego promotor naukowy i życiowy ks. Bernard Sychta, ks. prof. Jan Walkusz, ks. Hilary Jastak, ks. Franciszek Grucza, ks. Marian Szczepiński, ks. Zygmunt Jutrzenka-Trzebiatowski, ks. Józef Wrycza, prof. Edward Breza, Hieronim Derdowski, Franciszek Sędzicki, zaś wśród zasłużonych Kaszubów poza granicami Polski: Bronisław Socha-Borzestowski, Paweł Brzeski, Adeline Sopa, o. Alojzy Rekowski. Kilka artykułów poświęcił gdańszczaninowi i nobliście Günterowi Grassowi, który odwiedził go w Matarni.
Obok promocji kaszubszczyzny poczesne miejsce w badaniach ks. Szulista, z racji na zasięg terytorialny i objętościowy, zajmuje problematyka dróg i szlaków handlowo-komunikacyjnych nie tylko całego Pomorza po Odrę, lecz także dalszych regionów, jak województwa chełmińskie, malborskie, mazowieckie, Warmia i Mazury, a także miast, w tym Gdyni, Warszawy, Kościerzyny i Wejherowa.
W polu zainteresowań ks. Szulista znaczną pozycję stanowią archiwalia proweniencji kościelnej jako ważne źródło do badań historycznych i genealogicznych. W swych podróżach po Pomorzu spenetrował większość archiwów parafialnych, które scharakteryzował i wskazał na ich walor dla historii regionalnej, nie tylko kościelnej. W latach 1960-1985 przebadał parafialne zasoby archiwalne w powiatach: bytowskim, chojnickim, człuchowskim, kartuskim, kościerskim, lęborskim, puckim, słupskim i wejherowskim, ponadto Gdyni i Gdańska. Dodać wypada, że znaczna część tych zbiorów, głównie ksiąg metrykalnych archidiecezji gdańskiej i diecezji pelplińskiej, przydatnych do badań genealogicznych, w ostatnich latach została zdigitalizowana i umieszczona na nośnikach elektronicznych w archiwach centralnych tych jednostek. W czasie wyjazdów do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Hamburga ukazał przydatność zagranicznych ksiąg metrykalnych do badań nad Polonią i związków emigracji z krajem pochodzenia.
Druga wojna światowa, szczególnie martyrologia duchowieństwa, znalazły odbicie w obszernym szczegółowym opracowaniu na temat martyrologii duchowieństwa katolickiego diecezji chełmińskiej, drukowanym w Studiach Pelplińskich w latach 1975-1979, a także eksterminacji ludności w powiecie kościerskim. Więcej uwagi poświęcił działalności i zarządzeniom językowym biskupa gdańskiego i administratora apostolskiego diecezji chełmińskiej Karolowi Marii Splettowi. Krytycznie ocenił te jego posunięcia. W tej sprawie zabierał głos także na łamach Tygodnika Powszechnego, który w 2001 roku podjął temat ewentualnej rehabilitacji gdańskiego hierarchy i sprowadzenia ciała do katedry oliwskiej. Pisał też krytyczne recenzje książek o biskupie gdańskim autorstwa ks. Stanisława Bogdanowicza, Stefana Samerskiego i ks. Zygmunta Iwickiego. Kilka przyczynków poświęcił księżom zasłużonym w ruchu podziemia antyhitlerowskiego.
Ks. Szulist nie stroni od promocji dorobku pisarskiego innych. Jego erudycja w zakresie historii Pomorza i emigracji kaszubskiej, oparta na dobrej znajomości fachowej literatury stawiają go w rzędzie kompetentnych znawców dziejów Pomorza. Wyraża się to w licznych recenzjach i omówieniach książek.
Utrzymuje kontakty ze światem nauki z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (ks. prof. Zygmunt Zielińskie, ks. prof. Jan Walkusz) i gdańskimi, oraz działaczami Polonii kanadyjskiej, amerykańskiej i niemieckiej.
Interesującą cząstkę publikacji ks. Szulista stanowią jego wspomnienia. Są to cenne przyczynki do przyszłej biografii. Publikował je w różnych czasopismach, a następnie zebrał w całość w książce Genealogy and Reminiscences (Gdańsk 2002). Zamieścił tam także swą bibliografię podmiotową i część przedmiotowej. Jest to o tyle ważne, że większość swych przyczynków, oprócz książek i obszerniejszych rozpraw, drukował w różnych periodykach regionalnych, często trudno dostępnych. Doczekał się też osobnej monografii, którą opracował, a dorobek naukowy usystematyzował, ks. Jan Walkusz w książce wydanej z okazji 35-lecia twórczości naukowo-publicystycznej Ks. Władysław Szulist w służbie duszpasterstwa i historii (1992). Ponadto zauważono także jego twórczość, osiągnięcia i pasję historyka w artykułach biograficznych o nim. Jego nazwisko można znaleźć m. in. w leksykonach „Kto jest kim w województwie pomorskim” (2000), T. Bolduana „Nowy bedeker kaszubski” (1991), R. Osowickiej „Bedeker wejherowski” (2001) i licznych notatkach prasowych.
Praca i dorobek naukowy został doceniony. Za osiągnięcia naukowe nad emigracją kaszubską Instytut Badań nad Polonią i Duszpasterstwem Polonijnym KUL przyznał mu nagrodę im. Skowytów, zaś Klub Studentów „Pomerania” przy Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim w Gdańsku uhonorował go Medalem Stolema za promocję kaszubszczyzny. Marzy o monografii osadnictwa kaszubskiego i wkładzie ich do dorobku kulturalnego we wszystkich krajach.
Obok książek o Kaszubach w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, które pisał z potrzeby serca, niewątpliwie jego opus vitae stanowi kilkutomowe opracowanie ukazujące dzieje Kościoła na Pomorzu od najdawniejszych czasów po 1945 rok Przeszłość obecnych terenów diecezji pelplińskiej. Książka ta stanowi ważną wizytówkę naukową środowiska pelplińskiego, a autora na stałe plasuje wśród koryfeuszów historiografii diecezjalnej.
Swymi osiągnięciami naukowymi, pasją badawczą, której się poświęcił całkowicie, i łączeniem duszpasterstwa z zainteresowaniami naukowymi przypomina wielkich historyków diecezji chełmińskiej z przełomu XIX i XX wieku, jak księża Bruno Czapla, Paweł Czaplewski i Alfons Mańkowski, a w ostatnich czasach Henryk Mross. Razem z nimi bez zastrzeżeń można go zaliczyć do grupy uczonych, których zwykło się określać Pelplińską Szkołą Historyczną. /-/
 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Najlepsze szkolenia bhpSzkolenia BHP wakacje nad morzem lekarstwa dla ryb Tłumaczenia Poznań