Drodzy Czytelnicy! Przyjaciele.
Niniejszy numer dotrze do Waszych rąk w okresie radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Z tej okazji przybywam do Was w „czapce Gwiazdora” z najlepszą żeczbom wszetciego najlepszego w Nowym 2009 Roku”.
22 listopada 2008 r. obchodziłem Jubileusz swych 66 urodzin. Z tej okazji umiłowanym mym rodzinnym Kaszubom, a zwłaszcza Gochom przekazałem kolejny ( nie licząc z dokładnością do jednego, ale już chyba ponad dziesiąty )dar z serca - materialny symbol swego oddania, mianowicie „Leśną Strażnicę Tradycji i Patriotyzmu im. Bohaterskich Gochów pw. Chrystusa Obrońcy”, którą wzniosłem przy wielce przykładnym i zaangażowanej pomocy miejscowej społeczności. Wszystkim im przy tej okazji serdecznie dziękuję.
Dziękuję za pomoc i wyrozumiałość w realizacji tego przedsięwzięcia, jakie miałem ze strony swej Kochanej Żony – Alicji.
**
Dzisiejsze wydanie NG zawiera obszerne informacje oraz zdjęcia z budowy oraz z uroczystości oddania „Strażnicy..” a także z wręczenia tegorocznych wyróżnień Fundacji – Bazuna 2008 r.
Poniżej przedstawiam Państwu swoje wystąpienie, jakie wygłosiłem na otwarcie uroczystości przekazania i poświęcenia borowiackiej „Strażnicy” w miejscowym kościele 22 listopada br.
***
Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus
Szanowni Państwo
Bardzo mi miło powitać w imieniu społeczności naszego sołectwa i parafii, proboszcza gospodarza tej świątyni ks. Jacka Halmana , samorządu naszej gminy reprezentowanego tu w osobach – wójta gminy pana Rafała Narlocha i przewodniczącego rady Gminy Sławomira Ejtminowicza , Rady Sołeckiej i jej przewodniczącego Kazimierza Olejnika sołtysa, Grażyny Burant dyrektora miejscowego Zespołu Szkół i pani Alicji Talewskiej – prezydenta naszej Fundacji a przede wszystkim w imieniu całej naszej Fundacji Naji Gochë, którą stanowią mieszkańcy Gochów, zwłaszcza Ci z nich – a jest nas zdecydowana przewaga – którym na sercu leży rozwój i chwała naszej Małej Ojczyzny z kaszubska zwanej Tatczezną. Do grona tego należą również Ci co mieszkają tu z nami czasowo w okresach swego „nadjeziorowego” wypoczynku .
Wybaczcie mi Szanowni Goście, że być może naruszę kolejność hierarchiczną, ale z serca witamy tu każdego z Was bez względu na spełniane funkcje i związane z nią zaszczyty.
Nasamprzód oddaje cześć uczestniczącym w naszej uroczystości sztandarom i członkom pocztów, chylę głowę przed stanicami oddziałów Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego w Bytowie, Chojnicach, Karsinie, Lipnicy, sztandarom Zespołów Szkół w Lipnicy, Brzeźnie Szlacheckim i Borowym Młynie. podziękuję za spełnioną przed chwilą posługę kapłańską naszym Wielebnym księżą-naszemu proboszczowi ks. Jackowi oraz prałatowi Henrykowi Cyrzanowi, proboszczowi parafii św. Jadwigi w Chojnicach.
Słowa naszego powitania i podziękowania za przybycie kieruje do obecnych tu weteranów członków Związku Kombatantów reprezentowanych delegację chojnicką z pułkownikami w stanie spoczynku panem Bronisławem Jareckim i Janem Domecki oraz towarzyszącym im zasłużonym chojniczaninem - kombatantem i działaczem żeglarskim Czesławem Gierszewskim.
Radę Ochrony Miejsc Pamięci reprezentuje pan Jerzy Starostecki z Warszawy.
Serdecznie witamy przedstawicieli Wojska Polskiego, Straży Granicznej.
Gorąco witamy pana generała brygady Janusza Sobolewskiego z małżonką – dowódcę 7 BOW w Słupsku. Panie generale jest pan drugim po francuskim gen. Dupendzie szefie Międzynarodowej Komisji Demarkacyjnej, który to w 1920 roku na terenie naszej parafii wizytował ustalany tutaj odcinek graniczny odrodzonej RP. A wiec po 88 latach mamy zaszczyt oficjalnie gościć w naszej parafii – tym razem polskiego generała. Jesteśmy wdzięczni panie generale, że zaszczycił Pan wraz ze swoją małżonka nas swoją obecnością.
Witam pana podpułkownika SG Granicznej Eugeniusza Kołpaczyńskiego komendanta placówki SG w Ustce obejmującej m.in. nasz teren .
Witam pododdział straży granicznej – w składzie reprezentacyjnej orkiestry Morskiego oddziału SG w Gdańsku, którą prowadzi kapelmistrz kapitan SG Jarosław Rywalski.
Gorąco witam Leśników w Osobach Nadleśniczych; Mariana Jutrzenkę Trzebiatowskiego i Edmunda Wirkusa z NDL Przymuszewo; pana Wacława Turzyńskiego nadleśniczego w Bytowie i Ireneusza Jażdzewskiego nadleśniczego w Przechlewie – Niedźwiadach oraz z-ce nadleśniczego w Osusznicy.
Gorąco Witam przedstawicieli naszego Parlamentu Pana posła Piotra Stanke z Chojnic i pana senatora Jana Wyrowińskiego z Torunia, którzy swoje rodowe korzenie mają w pobliskich nam kaszubskich Zaborach
Z uwagi na nieprzewidziane obowiązki w Brukseli, z której wczoraj zadzwonił - nie przybył pomimo wcześniejszego przyjęcia naszego zaproszenia pan Janusz Lewandowski europoseł, wiceszef Komisji Budżetowej UE, niemniej z tego miejsca serdecznie pozdrawiamy Pana. Panie pośle.
Jest także z nami Bernard Mathea – Dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Pan dyrektor towarzyszył nam także dwa lata temu kiedy to w 2006 roku otwieraliśmy w Lesie Dywańskim Leśną Izbę patriotyzmu imienia Józefa Gierszewskiego mjr Rysia komendanta TOW Gryf Pomorski.
Witam samorządowców z naszych graniczących z sobą 4 powiatów - bo Gochy, Borowy Młyn w swej historii wchodziły kolejno w okresie I Rzeczypospolitej w skład starostwa człuchowskiego, w okresie II RP i po II wojnie światowej w skład powiatu chojnickiego, po czym należały do województwa słupskiego a więc Ziemi Słupskiej – Zachodnio pomorskiej z której historycznie mieli tu swe wpływy słupscy Gryfici, władcy suwerennego państwa Pomorskiego. Aktualne jesteśmy w składzie powiatu bytowskiego,
Stąd przybyli do nas z tych powiatów ich prominentni przedstawiciele, których serdecznie witamy... i tak są wśród nich
Szanowny Pan Marian Pastucha wicestarosta człuchowski i Wacław Wołujewicz członek zarządu tego powiatu. Powiat chojnicki w tym Ziemie Czerską reprezentuje pan Przemysław Biesek radny powiatowy – sekretarz Urzędu Miasta i Gminy Czersk. Powiat bytowski - Radę Powiatu i starostwo reprezentują pan Andrzej Hrycyna przewodniczący Rady Powiatu i Dariusz Glazik naczelnik wydziału edukacji kultury i sportu starostwa bytowskiego. Witam również pana Zdzisława Kwaśniewskiego przewodniczącego Rady Gminy w Damnicy, który po części jest także mieszkańcem naszej wsi.
Witam przedstawicieli organizacji pozarządowych a przede wszystkim członków Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego
Prezesów oddziałów w
- Lipnicy Andrzeja Lemańczyka, który jednocześnie jest radnym powiatowym. Panu prezesowi towarzyszy zarząd i liczni członkowie oddziału.
- O/ZK-P Człuchowa – Przechlewa z prezesem Januszem Szpiczak Brzezińskim z rodziną i dr Marianem Frydą. Pan Janusz jest wnukiem jednego z bohaterów naszej uroczystości – Józefa Szpiczak Brzezińskiego. Obecni są również - wnuk drugiego z naszych bohaterów Grzegorz Trzeciński z Upiłki oraz wnuczka Jakuba Zielińskiego p. Czapiewska z Rekowa.
Witam pełniącego od niedawna funkcję prezesa Oddziału ZK-P w Słupsku pana Jana Dobrzynia, któremu towarzyszą członkowie zarządu Alfons Klepin i Edmund Żmuda Trzebiatowski.
Jest z nami były wieloletni prezes O ZK-P w Kobylnicy – Jerzy Janta Lipiński a także pani prezes Oddziału w Karsinie Urszula Studzińską z członkami zarządu w tym z sekretarzem oddziału i jednocześnie członkiem Rady Naczelnej ZK-P Zbigniewem Studzińskim.
Witam panią Aldonę Gostomską dyrektorkę Centrum Międzynarodowych Spotkań w Tuchomiu.
Witam Członków Kapituły naszej Fundacji kawalerów wyróżnienia Bazuny w osobach p. Benedykta Reszki z małżonką, panią Danutą Pych Lipińską , Bolesławem Prondzińskim – przewod. Kapituły. oraz ks. Jackiem Halmanem
Witam pana Edmunda Żmudę Trzebiatowskiego prezesa Jantara sp. z o.o. z Słupska, red. Jana Maziejuka z Słupska który jednocześnie jest wiceprzewodniczącym Komisji Rewizyjnej Fundacji NG , artystę rzeźbiarza Kazimierza Kostkę z Wodnicy, i Czesława Klajsta z małżonką – wszyscy oni są tegorocznymi laureatami BAZUN wyróżnień naszej Fundacji.
Witam współpracujących z redakcją dwumiesięcznika „Naji Gochë” – długoletniego szefa oddziału słupskiego Głosu Pomorza i słupskich Zbliżeń red. Wiesława Wiśniewskiego ze Słupska, a także Andrzeja Obecnego wydawcę i red. nacz. Dwutygodnika Moje Miasto.
Witam dyrektorów i nauczycieli oraz działaczy regionalnych z terenu naszych Zaborów i Gochów oraz przedstawicieli naszych lokalnych mediów.
Kłaniając się jeszcze raz nisko jeszcze raz z całego serca witam i jednocześnie przepraszam tych z naszych gości, których być może nie wymieniłem w powyższym powitaniu...
Pozdrawiam obecnych i nieobecnych tu Borowiaków dziękując Wam za tak liczne przejawy gotowości służenia naszej małej Ojczyźnie. Czego wyrazem jest wzniesiona na przedpolach naszej wsi kolejna pamiątka honorująca naszą przeszłość, utrwalająca bohaterstwo nie tylko to pisane z dużej litery, ale to zwykłe codzienne, którym jest uczciwa praca, rodzina i sąsiedzka wspólnota.
Tym razem w 90 rocznicę Odrodzenia naszej Ojczyzny pokazujemy iż w tym narodowym akcie dziejowej sprawiedliwości jest także nasz Borowiacki - skromny udział.
Obszar byłego starostwa człuchowskiego, jako graniczący z Prusami poszedł na pierwszy rozbiorowy ogień. Niepodległość straciliśmy w 1772 roku i pozbawieni jej byliśmy najdłużej, bo do 1920 roku, a więc pod obcym panowaniem byliśmy 148 lat.
Nie mniej ten okres półtora wieku nie pozbawił naszych dziadów i ojców poczucia przynależności narodowej, jako Gochowie nie ulegliśmy germanizacji, czego dowodem były m.in. wystąpienia dotyczące ustalania korzystnego dla Polski odcinka ustanawianej tu granicy z państwem niemieckim. Granicy, którą tutaj w wyniku wystąpień miejscowych Kaszubów z parafii Borowy Młyn i Konarzyny przesunięto o 10 km. na zachód. A więc tu jak pisał poeta kaszubski ks. Leon Hejke „ stoł se ced kaszubsćia wstoła...”
Co prawda nie w historycznych przedrozbiorowych granicach przebiegających wówczas za Białym Borem, granicznym grodem starostwa człuchowskiego. Za tą starą granicą opowiadali się nasi tutejsi przywódcy - księża - Alfons Schulz z Konarzyn późniejszy senator RP, ks. Rygielski z Brzeźna Szlacheckiego a przede wszystkim borowiacki proboszcz ks. Bernard Gończ a także Augustyn Lew- Kiedrowski wójt Brzeźna Szlacheckiego, członek człuchowskiej Rady Ludowej, a zwłaszcza nasi parafianie: Józef Szpiczak Brzeziński, Jakub Zieliński i Jakub Trzeciński. Ten ostatni podczas upamiętnianej potyczki palikowej głośno wykrzykiwał w stronę funkcjonariuszy Grenzschutzu, „że granica Polski jest pod Białym Borem a nie tu przy jeziorze Gwiazdy”.
Całe to historyczne zdarzenie zapomniane, a może niebędące po tzw. „linii politycznej” w minionym okresie pomijano. Nie znalazło ono swojego godnego miejsca w historii a zwłaszcza tej uczonej w naszych szkołach. Dopiero w 1985 roku z tutejszej inicjatywy na miejscowej szkole w 1985 roku udało się nam umieścić tablicę upamiętniającą te wydarzenia. Temu wielkiemu świętu w tymże 1985 roku towarzyszyło solidarnościowe lokalne przebudzenie.
„Budźta spiącech” mówił nie raz pierwszy nasz XIX wieczny, wielki kaszubski regionalista Florian Ceynowa.
To przebudzenie szczególnie było widoczne na naszych Gochach. Gochy na przekór wszystkiego – zwłaszcza stanu wojennego – powstały, ożywiły się głębokim lokalnym patriotyzmem, czego wyrazem były postawione tu u nas kolejne znaki pamięci. Do tych najważniejszych i to o randze ponad kaszubskiej zaliczyć należy wzniesiony w 1982 roku Krzyż Pamięci na Górze Piszczatej lub inaczej zwanej Piaszczatą w Borzyszkowach. W 1983 roku w 300 tą rocznicę odsieczy wiedeńskiej wznieśliśmy w Brzeźnie Szlacheckim obelisk Kaszubi pod Wiedniem a potem jeszcze wiele innych znaków naszej pamięci.
Do ostatnich wielkich wydarzeń w tym względzie należą w naszej parafii te symbole upamiętniające ofiary poniesione przez naszą ludność w wyniku II wojny światowej stojące wznieśliśmy je w Borowym Młynie i Wierzchocinie.
Dzisiaj oddawana Leśna Strażnica ( druga już po wzniesionej w leśnictwie Dywan w 2006 roku ku pamięci Komendanta TOW Gryf Pomorski – naszego Krajana Józefa Gierszewskiego mjr. Rysia) upamiętnia nie tylko „tutejszą wojnę palikową” ale także bohaterstwo 32 znanych z nazwiska i imienia naszych przodków którzy w tym samym roku na zew Marszałka J. Piłsudskiego, że nowo odrodzona Ojczyzna „jest w potrzebie” poszli bronić jej suwerenności. Trzech z nich śp. Józef Klepin, Józef Olik i Bernard Tandecki – polegli na polu chwały w jej obronie.
Stąd to nazwa tego miejsca jako Strażnica Tradycji i Patriotyzmu a wzniesienie jej w tym historycznym miejscu nie mogło nie powodować by nazwać ją imieniem Bohaterskich Gochów a także oddać ją pod patronat Chrystusa Obrońcy – Jezusa naszego przewodnika do Boga, Chrystusa, z którym my Kaszubi zawsze z takim oddaniem i wiarą służymy Bogu, czerpiąc z tej miłości siłę by bronić nie tylko wiary ale także jej fundamentów, którymi jest nasz rodzinny dom – nasza mała Ojczyzna Kaszuby i ta wielka jedyna nasza matka - Polska.
Oddając tą Strażnicę w opiekę - przede wszystkim w tą ideową - naszej młodzieży spłacamy nią dług zapomnienia naszym lokalnym Wielkim Bohaterom, oddajemy im hołd za ich przykładny wysiłek i synowskie umiłowanie wyrażane patriotyzmem codziennej pracy, wychowaniem rodzinnym i gotowością służenia innym.
Mamy nadzieje, że to miejsce będzie strzec tych lokalnych wartości, że będzie nie tylko źródłem naszej dumy ale inspiracją do czynów na miarę współczesnego czasu .
Zatrzymana w tym wyrazie nasza historia ma od dzisiaj miejsce, w którym możemy oddawać należny jej hołd nie tylko ten ceremonialny skwitowany okolicznościową wiązanką kwiatów. Wzniesiona tu na okolicznościowy obelisk historia jest fundamentem lokalnego patriotyzmu, który nie jest reliktem przeszłości a jest motorem postępu, który ma kształtować lokalny patriotyzm a przez niego wzbogacać będzie historię naszego polskiego narodu.
Tu w naszym lokalnym wymiarze wierzymy, że te wyniesione w tym miejscu znaki kształtować będą charaktery tych, co po nas dzisiejszą młodzież.
My starsi też kiedyś byliśmy młodzi, stąd wiemy -,że młodzież ma prawo korzystać ze swojej młodości, ale dzisiaj mając życiowe doświadczenia wiemy, że młode pokolenie musimy wychowywać poprzez przypominanie mu, że ciąży na nim obowiązek pamięci o przeszłości, ponieważ historia to my wszyscy zarówno starsi jak i młodzi, że to od każdego pokolenia zależy, czy przejmie ono sztafetę i będzie kontynuować bieg po torze historii. Wierzę, że tak będzie u nas na Gochach, że tu tak, jak zawsze było w naszej przeszłości w tym względzie poprowadzi w przyszłości tą drogą pamięci i patriotyzmu Chrystus Obrońca ...przewodnik i nauczyciel prawego życia.
Szanowni Państwo aby ze względu na zapanowanie zimowej aury nie przedłużać uroczystości jakie za chwilę odbędą się na terenie Strażnicy...w tym tej części naszego spotkania podziękujemy wszystkim tym co przyczynili się do urządzenia tej Strażnicy . Chcemy uhonorować ich okolicznościowymi dyplomami jako wyraz skromnego podziękowania za ich oddanie i serce dla tej sprawy.
Przy tej okazji wręczymy także przyznane w tym roku wyróżnienia Fundacji Bazuny 2008 r.
Serdecznie dziękuję młodzieży z naszej szkoły za zaprezentowany piękny program artystyczny przygotowany pod kierunkiem pani Małgorzaty Reszki i pani Richter.
W dalszej części naszego świątecznego spotkania przemaszerujemy w uroczystym pochodzie prowadzeni przez reprezentacyjną orkiestrą Straży Granicznej głównym traktem naszej wsi. Pod okolicznościową tablicą wiszącą na murze naszej szkoły członkowie władz Fundacji złożą okolicznościową wiązankę kwiatów.
Po czym autokarami przemieścimy się do „Strażnicy...”
Zbigniew Talewski