NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Ryszard Kukier [Toruń]

Tradycyjne budownictwo kaszubskie w regionie Gochów i Zaborów cz.I

[NG: 06]   Autor: Ryszard Kukier - Toruń (liczba artykułów: 2)
Borowy Młyn

Borowy Młyn


Brzeźno Szlacheckie

Brzeźno Szlacheckie


Borowy Młyn

Borowy Młyn


Borowy Młyn

Borowy Młyn


Warunki środowiska geograficznego Goch i Zaborów

Spośród całości ziem kaszubskich tereny Gochów i Zaborów na mapie etnograficznej stanowią przykład dochowania do naszych czasów wielu tradycyjnych form i zachowały tylko w niewielkim stopniu przeobrażone dawne środowisko geograficzne. Sa nadal obszarem o słabo zagęszczonej sieci osadniczej. Nie mniej tereny te, jednolite pod względem etnicznym miały w swej historii odmienne drogi rozwoju historycznego, dochowały do czasów współczesnych dawną ludność rodzimą, świadomą swego polskiego pochodzenia. Odnosi się to zwłaszcza do pogranicza regionu Gochów w XIX wieku, wchodzącego wprawdzie w skład ziemi dawnej Rzeczypospolitej, ale narażonego na oddziaływanie obcych kolonistów, bowiem kolonizacja niemiecka owładnęła środkową i południową cześć tej ziemi.. Przy kaszubszczyźnie pozostała północna i północno-wschodnia część ziemi człuchowskiej. Dopiero po I wojnie światowej na skutek uzasadnionych protestów ludności rodzimej i wystąpień o przyłączenie ich ziem do Polski, wyłączono z ziem powiatu człuchowskiego większość regionu Gochów, włączając tenże w granice odrodzonego państwa polskiego /do powiatu chojnickiego/. Cześć północno-zachodnia regionu Gochów z zespołami osadniczymi: Koczała, Nowa Wieś Człuchowska, Sompolno, Polnica, Przechlewo, pozostała nadal w granicach Rzeszy, poddana eksterminacji językowej i narodowej.

W znacznie korzystniejszej sytuacji dla zachowania kaszubszczyzny znaleźli się Gochowie w granicach państwa polskiego, głównie zaś zamieszkali w następujących zespołach osadniczych: Borzyszkowy, Brzeźno Szlacheckie, Borowy Młyn, Konarzyny, Lipnica, Zapceń – bowiem zespoleni z Macierzą dochowali odrębność etnograficzną w mało zmienionych uwarunkowaniach do czasów nam współczesnych.

Podstawowymi składnikami środowiska geograficznego regionu Goch, również Zaborów jest znaczny dostatek powierzchni leśnej dużo wyższy od średniej krajowej , oraz dostatek wód, w tym przede wszystkim jezior, zarówno dużych jak i małych , bezodpływowych, pozostających najczęściej w posiadaniu indywidualnych właścicieli.

Znaczne są też zróżnicowania topograficzne charakteryzujące się występowaniem form morfologicznych właściwych strefie pojezierzy, przy czym na przedpolu południowym występuje już strefa zandru. W wielu okolicach nie brak terenów pagórkowatych co w terminologii ludowej zostało określone mianem „gór”. Kontrasty ukształtowania jako wynik działania lądolodu widoczne są w rozległych formach rynnowych jezior w otoczeniu wysokich i zalesionych brzegów, jak też charakteryzują się znacznymi obniżeniami terenowymi kontrastującymi z poprzednimi, powstałymi najczęściej jako wynik działalności osadniczej.

Jakkolwiek brak tu większych rzek, zaś cieki poboczne dzielą się na dopływy systemu Brdy / dorzecza Wisły / i Wieprzy / Zlewnia Bałtyku /, to znaczna liczba mniejszych rzek i potoków dobrze zaopatrzona w wodę ubogaca krajobraz, bowiem rzeki płyną dawnymi korytami, jak np. Chocina i Brda.

Bogactwo szaty leśnej z mieszanymi liściasto-iglastymi zespołami drzewostanów, charakterystycznymi zaroślami typu krzewiastego przy znacznym udziale jałowca – stwarza swoiste piękno krajobrazowe, zwłaszcza zaś dotyczy to szaty roślinnej w otoczeniu większych form jeziornych i na odizolowanych wzgórzach oraz pagórkach morenowych.

Przykładowo można tu wskazać na okolice Borzyszków, Brzeźna Szlacheckiego, Brzozowa, gdzie tzw. „Polskie Góry” na dawnym pograniczu powiatów chojnickiego / ziemi człuchowskiej / z powiatem miasteckim w wieku XIX były orientacyjną linią zasięgu żywiołu kaszubskiego. Obecność mokradeł, niezbitych dowodów reliktów dawnych moczarów i bagien nadaje tutejszemu krajobrazowi swoistego uroku i zadumy. Przeważające lesiste strefy krajobrazowe w regionie Zaborów uzupełniają piękno współczesnej kaszubszczyzny południowej, bowiem niewiele już tak pełnych zespołów lesistych na ziemiach północnej Polski.

Nieurodzajne, bo piaszczyste i nader kamieniste gleby na których w przekonaniu ludności rodzimej „kamne roscu”, nie dające dawniej minimum egzystencji bytu materialnego kierowały zainteresowania ludności na zajęcia poza rolnicze, w tym także na dziedziny dawno już nie uprawiane w innych częściach ziem pomorsko-kaszubskich. Chodzi tu o długo utrzymujące się relikty w zakresie zbieractwa, łowiectwa, bartnictwa, które przetrwały w głąb XVIII wieku, podczas gdy na terenach sąsiednich już wcześniej zanikały. W znacznej mierze oddawano się rybołówstwu jak też z wielkim upodobaniem połowowi raków. Dostatek drewna w lasach, mimo restrykcji władz, wciąż jeszcze stwarzał korzystną okazję do rozwoju zajęć związanych z eksploatowaniem i przerobem drewna / dziegciarstwo, smolarstwo, potażownictwo /. Należy w związku z tym mieć na uwadze, iż zarówno na Gochach jak i Zaborach klasyczne rolnictwo będące wyłączną dziedzinę zajęć nie jest na tym terenie tak dawne. Wypas zwierząt gospodarskich, w tym przede wszystkim na znacznym poziomie w XVIII i początku XIX wieku rozwinięta hodowla owiec, warunkowała łącznie z uprawą lnu wszechstronny rozwój tkactwa, płóciennictwa i sukiennictwa wiejskiego. Reliktem tych pozostałości jest dochowana świadomość w wielu wsiach, np. w Borzyszkowach i Gliśnie /1970 r./ koszarowego wypasu owiec w przenoszonych konstrukcjach zagrodowych, budowanie pomieszczeń dla tychże z częstokołem i wjazdem bramnym, co obecnie jest już odległą przeszłością na innych ziemiach pomorsko-kaszubskich.

Tutejsze uwarunkowania środowiska geograficznego miało też niepośledni wpływ na kształtowanie się lokalnego budownictwa wiejskiego. Świadczą o tym m.in. dochowane kształty dawnych rozplanowań wsi, które nawet po współczesnych wprowadzeniach określonych innowacji prezentują do dziś swój specyficzny lokalny charakter w tym zakresie.

Najogólniej rzecz biorąc na tym terenie występują dwa zasadnicze typy wsi: wieś skupiona, często dawna forma okolicowa i owalnicowa, jak np. do niedawna nadjeziorna Lipnica /obecnie nie ma w jej bezpośrednim sąsiedztwie wód częściowo spuszczonego jeziora Trzebielsk/, okolne formy Borzyszków i Brzeźna Szlacheckiego rozbudowanych przy jeziorach, czy do dzisiaj doskonale zachowana tzw. okrągła wieś Łąkie Szlacheckie / Łąkie / z charakterystycznym rozwojem traktów polnych na peryferiach wsi. Do okolnych form na Zaborach należą też Główczewice i Trzebuń, w zabudowie których / np. Wysoka Zaborska / nastąpiły wprawdzie duże zmiany – to jednak dawne układy są nadal jeszcze czytelne.

Drugim podstawowym typem jest osadnictwo przysiółkowe tzw. pustki, huby, zarówno jednodworcze, bądź formy o kilku zagrodach, najczęściej w pewnym od siebie oddaleniu / pustkowie Kozy i pustkowie Świątk / pomiędzy Borzyszkowami, Ostrowitym a Wojskiem. Znaczna cześć pustkowi rozbudowana została na przewężeniu form jeziornych /Betlejem, Kablowe, Chujci, Katarzynki / , bądź na pustkowiach nadjeziornych / jednodworcze zagrody w Łąckim Młynie, Janowie etc./.

Dostatek surowca drzewnego przy indiwidualnym władaniu znacznymi areałami lasów – były właściwą okolicznością do budowania budynków drewnianych i to wbrew zakazom czynników administracyjnych jeszcze na początkach XX wieku. Pustkowia jednodworcze położone przy śródleśnych traktach dawnej sieci osadniczej aż do ostatnich czasów były budowane wyłącznie z drewna.

Należy również powiedzieć, iż do niedawna na tak znacznym obszarze Gochów – jedynie Borzyszkowy były dawną wsią parafialną z tzw. patronatu szlacheckiego / drobnoszlacheckiego / zaś odległości między wioskowe w granicach parafii nierzadko przekraczały 15 i 20 km.

/cdn/

• Powyższy tekst pochodzi z opracowania zamieszczonego w Pomeranii /nr 2/ z 1972 r. Powstał on po udziale autora w wyprawie terenowej, w ramach zainicjowanej przez studencki Klub „Pomorania” imprezy: „Rok 1970 - rokiem Architektury Kaszubsko – Pomorskiej”. Autor realizując jej program przemierzył Gochy i część Zaborów interesując się szczególnie zachowanymi na tym terenie przykładami budownictwa tradycyjnego.

Kolejne odcinki z tego cyklu, które opublikujemy w następnych numerach „ NG” dotyczyć będą rozważaniom autora nt. zastanego przez niego w tym czasie stanu i form tradycyjnego budownictwa w naszym Regionie oraz o jego specyfice etnograficznej. /tz/


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Altany drewniane obrazy Mazda Darmowa reklamaautosurf