| |
Weterynaria Ludowa KaszubW cyklu: Weterynaria ludowa Kaszub (liczba artykułów 6)[NG: 01] Autor: Stanisław Jank - Dębnica Kaszubska (liczba artykułów: 7)W ostatnich latach można zaobserwować w różnych dziedzinach ludzkiej działalności zainteresowania przeszłością. Wiele jej elementów już zaginęło i nadal ginie na naszych oczach. dlatego ważne jest dbanie o dokumentowanie tego co było. Najstarsze informacje dotyczące lecznictwa ludowego zwierząt na Kaszubach znajdujemy w opracowaniach Floriana Cejnowy w XIX wieku. Na szczególną uwagę wśród wielu podobnych publikacji z tego tematu zasługuje współczesny, wielotomowy słownik gwar kaszubskich ks. dr. Bernarda Sychty, który zawiera dużo zapisów nt. lecznictwa zwierząt na Kaszubach. Leczeniem zajmowali się przede wszystkim owczarze, którzy swą wiedzę czerpali głównie z obserwacji zachowania się zwierząt, potrafiących wyszukiwać określone rośliny, pomagające w różnego typu schorzeniach. Ludowym lecznictwem zwierząt na Kaszubach zajmowali się zwłaszcza mężczyźni, kobiety jedynie mogły odczyniać uroki u drobiu. Moi informatorzy mówiąc mi o ludziach zajmujących się leczeniem zwierząt na Kaszubach, nie używali terminu znachor, a podawali mi jego imię, a przeważnie jego nazwisko i miejscowość, z której pochodzi. Wyrażano się o nich z szacunkiem i uznaniem. Najczęściej takowym leczeniem zajmowali się ludzie starsi, mający duże poważanie w środowisku. Kastracją, aż do początku XX wieku niemalże w całej Europie Środkowej zajmowali się wędrowni Słowacy. Na Kurpiach nazywano ich missiarzami, wędrownymi Austryjakami lub krasokami, a zwłaszcza Wangrzynami. Z kolei na Kaszubach zabieg kastracji knura czy buhaja nazywano wyczyszczeniem, a osobę która tego dokonywał zwano werzenaczem. Z kolei tych co upuszczali krew zwano śrepkami. Trzeba zaznaczyć, że Wangrzyni nie zajmowali się tylko kastracją, ale również leczeniem zwierząt, przy którym stosowali dostępną im sztukę w zamawianiu uroków i ziołolecznictwa. Wangrzyn miał zawsze przy sobie podstawowe narzędzia takie jak nóż, cęgi, poszczadło, fonendoskop oraz niektóre środki lecznicze. Dokonywali oni również zabiegi u ludzi, np. usuwania zębów. Podobne usługi jeszcze w okresie międzywojennym świadczyli wędrowni Cyganie. Te ludowe praktyki wyparła współczesna medycyna, w tym stojące na wyskokim poziomie wiedzy i fachowości lecznictwo zwierząt, ale nie mniej nadal tu i ówdzie, w tym na Kaszubach, występują przypadki ludowego lecznictwa. |

![Stanisław Jank [Dębnica Kaszubska]](/foto/autorzy/25.jpg)