Rok 2002 – Rokiem Hieronima Derdowskiego.
„ – Oj, zwiedziłem ja różne wsie i miasta
Lecz wszędzie bieda u nas ....”
/ „Waldek na jarmarku” – H. Derdowski /
Jest rok 1867. Świat katolicki był wówczas żywo zajęty losem papieża, przeciw któremu wystąpił Garibaldi.
W romantycznym i żądnym przygód sercu młodego Derdowskiego zrodziło się gorące postanowienie wyjazdu do Włoch na pomoc papieżowi. Wraz z dwoma kolegami z gimnazjum z Braniewa bez przeszkód dotarli do Czech, a stamtąd do Italii. W Padwie, zamiast do szeregów walczących, niedoszły obrońca papieża dostał się do więzienia, gdyż nie mógł się wylegitymować. Chcąc uzyskać pieniądze na powrót do domu, wysłał do ojca sfingowany urzędowy list, donoszący o śmierci Hieronima i żądający 200 talarów na jego pogrzeb. Gdy pieniądze nadeszły, udał się w drogę powrotną i przybył do domu w chwili, gdy urządzano stypę pogrzebową. Była radość z nieoczekiwanego powrotu, ale było i rozgoryczenie. To ostatnie czuli do niego rodzice i stryj , proboszcz z Kazanic, który całą „włoską eskapadę” swojego bratanka finansował.
W połowie 1877 roku przedsięwziął Derdowski drugą wyprawę zagraniczną, tym razem do Paryża, gdzie – jak sam pisze – „pragnął słuchać
wykładów profesora Chodźki w College de France o literaturze polskiej” .
Potrzeba kształcenia się nie była zapewne jedyną przyczyną nowej wędrówki. Paliła go żądza poznania innego świata. Poza tym - być może – pociągała go przygotowana na rok 1878 powszechna wystawa w Paryżu. Jednak i tu sprawa chleba powszedniego stanęła na przeszkodzie. Przez półtora roku walczył o utrzymanie się w stolicy Francji. Pełnił najpierw funkcje woźnicy przy tramwajach, potem uzyskał awans do godności mechanika przy wozach tramwajowych u inż. p. Mękarskiego.
Wreszcie udało mu się dotrzeć do wystawy paryskiej – otrzymał posadę tłumacza w biurze generalnym wystawy. Wszystkie te zajęcia uniemożliwiały mu słuchania prof. Chodźki. Po za tymi zajęciami, uzyskał w m. Ausieres pod Paryżem posadę prywatnego nauczyciela języka niemieckiego. Dowiadujemy się o tym z listu do J.I. Kraszewskiego z dnia 18. XI. 1878 r. W liście tym prosi też Derdowski Kraszewskiego o pomoc materialną. W końcu widząc, że oprócz nędznego utrzymania nic sobie wywalczyć w Paryżu nie zdoła – opuścił Paryż i przez Orlean, Lyon, Genewę, Zurich, Wurzburg, Lipsk, Drezno, Wrocław, Poznań, przybył do Torunia.
Literackim wyrazem przeżyć paryskich Derdowskiego jest opowiadanie „W powietrzu”, które w 1880 roku w nr 58, zamieściła „Gazeta Toruńska”.
W „Gazecie Toruńskiej” pracował Hieronim z kilkoma przerwami w latach 1878 – 1884.
W 1882 roku, w miesiącach letnich, udaje się w kolejną wyprawę zagraniczną. Tym razem do Rosji. Przez jakiś czas zatrzymał się w Petersburgu u prof. Wilhelma Bogusławskiego, pomagając mu w jego pracy nad słowiańszczyzną zachodnią. Zwiedził przy okazji Peterhof, letnią rezydencję carów, oraz Pawłowsk / Słuck /. Następnie szukał odpowiedniego dla siebie zajęcia w Warszawie, Lwowie i Krakowie. Nie znalazłszy go, udał się do Cieszyna, by pracować u Pawła Stelmacha w redakcji „Gwiazdki Cieszyńskiej”. Jednak i tu nie zagrzał miejsca i wrócił do „Gazety Toruńskiej”.
Wyprawa do Rosji była wynikiem nie tyle żądzy poznania tego kraju czy szukania przygód, ile trudności w jakich znalazła się „Gazeta Toruńska” i on sam jako redaktor. Przeszło półroczna podróż i pobyt w Petersburgu, był dla poety pod wieloma względami kształcący. Pożyteczne i owocne było przede wszystkim zetknięcie się z prof. Bogusławskim. Dnia 22. VIII. 1882 r. w liście do Danielewskiego / red. naczelnego „Gazety Toruńskiej” / pisał: „Pracujemy po kilka godzin dziennie nad historią, geografią i etnografią Kaszub, i tu dopiero poznałem, czego mi potrzeba.....Czego tu już się nauczyłem przez parę dni, nie byłbym sobie przyswoił na żadnym uniwersytecie i przez cały semestr”.
Rezultat tych studiów zaznaczył się w pracy „O Kaszubach”, którą Derdowski ogłosił w 1883 roku w „Przeglądzie Polskim”.
Ostatnią podróż odbył H. Derdowski w 1885 roku do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Z tej podróży już nigdy nie powrócił . Prof. Andrzej Bukowski / znawca Derdowskiego /twierdzi, że przyczyna jego rozstania z krajem leży w jego osobistej sytuacji życiowej oraz panujących wówczas na Pomorzu Gdańskim stosunkach społeczno – ekonomicznych i politycznych.
*Bibliografia:
1/ Bukowski A. „Regionalizm kaszubski” Poznań 1950 r,
2/ Bukowski A. Wstęp do „Pisma prozą H. Derdowskiego”, Kartuzy 1939 r.