| |
Tradycyjne budownictwo kaszubskie w regionie Gochów i Zaborów cz.II[NG: 08] Autor: Ryszard Kukier - Toruń (liczba artykułów: 2)W wzmiankowanych uwarunkowaniach środowiska geograficznego i sieci osadniczej — rozwijające się budownictwo ludowe rzecz jasna liczyło się z całokształtem uwarunkowań. Obserwując ekspozycję zagród jednodworczych obserwujemy ich południową ekspozycję bądź południowo wschodnią, wobec przeważających wiatrów zachodnich i północno zachodnich. Na głównej osi czworoboku zagrody stawiano najczęściej budynek na zboże, zaś budynki gospodarcze (chlewy) od strony kierunku przeważających wiatrów posiadały silniejszą konstrukcję fundamentu (z dokładniej układanych głazów eratycznych), zaś dach budynku częstokroć spadał poniżej wysokości zrębu dla odpowiedniej osłony przed opadami deszczu i śniegu oraz wiatrów. Konstruowane jednospadkowe konstrukcje daszkowe w obrębie zagrody - z reguły posiadają poszycie od strony odwietrznej. Podobnie też z wolnostojącymi konstrukcjami daszkowymi nad “sklepami – (piwnicami) można zauważyć przewagę ekspozycji odwietrznej i konstruowanie włazu prawie zawsze od południa i od wschodu. Duże zagrody jednodworcze na pustkowiach w swej dążności do spoistości, niezależnie od czworobocznego zwartego układu budynków, wolne przestrzenie zabudowywały wysokimi płotami żerdziowymi bądź dranicowymi, konstruując swoiste bramy wyjazdowe z konstrukcjami wjazdowymi z nakryciem daszku. Takie rozwiązania, aczkolwiek częste również na ziemiach południowopolskich są przejawem zabezpieczenia się od deszczu, śniegu, bowiem ich konstruowanie było wyrazem dążności do pozyskania maksymalnego spokoju. Na kamienistych Kaszubach ziem powiatu kartuskiego i kościerskiego znane są przypadki konstruowania swoistych kamiennych grodzi naokoło zagrody, także najczęściej od strony odwietrznej, które są swoistą konstrukcją ochronną. Niewątpliwie istnieje też związek pomiędzy stosowaniem budulca, a warunkami fizjograficznymi, czego dowodem znaczna ilość budynków mieszkalnych i gospodarczych zarówno w regionie Gochów, jak i Zaborów. W społecznościach tzw. “panków” i “szlachcëców” tych regionów — w ogóle konstruowano dużych rozmiarów budynki z drewna, jak np. w dochowanym zrębowym dworku Żmudy -Trzeilatowskiego w Gliśnie Małym, dworku “Styp” Styp— Rekowskiego w Płotowach Małych (na skraju puszczy sierżneńskiej). Rozważania o tradycyjnym budownictwie regionu Gochów i Zaborów oraz jego specyfice etnograficznej. W zarysowanych powyżej uwarunkowaniach środowiska geograficznego, osadnictwa oraz odrębności etnograficznej a nawet etnicznej — ziemie omawianych regionów dochowały do czasów nam współczesnych znaczną liczbę obiektów budownictwa mieszkalnego i gospodarczego, także kościelnego zasługujących choćby na skrótowe omówienie. Tradycyjne budownictwo omawianych regionów kształcące się do schyłku XIX wieku pod wpływem dostatku surowca drewna, wyróżniało ziemie obu regionów od bezleśnych partii Kociewia, a nade wszystko od ziem kaszubszczyzny zachodniej, czyli ziem powiatu miasteckiego jak i środkowej części powiatu człuchowskiego, czy też bezleśnych partii byłej Kosznajderii. Wiadomo, iż upowszechniające się coraz częściej w wieku XVIII budownictwo o konstrukcji strychulcowej (szkieletowej) nie objęło w większym zakresie ziem kaszubszczyzny południowej, bowiem nie mogło rywalizować z dostatkiem drewna warunkującego tu rozwój budownictwa zrębowego. Fakt jest tym bardziej zastanawiający, iż ziemie byłego starostwa białoborskiego z dobrze zachowanym drzewostanem puszczy białoborskiej na skutek oddziaływań administracyjnych zakazujących wyrębu drewna - przyjęły budownictwo o konstrukcji szkieletowej, podobnie jak i centralne partie powiatu człuchowskiego. Trafiające się sporadycznie obiekty tego budownictwa na Gochach i w Zaborach były raczej wynikiem swoistej mody a nie świadomego oddziaływania kulturowego. Ludność rodzima w regionie Gochów zasiedziała od pokoleń i korzystająca z dawnych uprawnień wyrębu lasów, w większym stopniu, niż w sąsiednich ziemiach decydowała o obliczu upowszechnianego budownictwa. Kiedy w czasach zaboru pruskiego władze zaczęły stosować ograniczenia, wówczas ludność rodzima powoływała się na uprawnienia prawa ludowego pochodzące z dawnych tradycji, przeciwstawiając się restrykcjom natury administracyjnej. Efektem tych wydarzeń w terenie były zróżnicowania w zakresie budulca, z uprzywilejowaniem warstwy gburskiej i drobnoszlacheckiej, która dysponując budulcem drewna — stawiała na całej przestrzeni XIX wieku budownictwo zrębowe. Wyrazem do upodobań w tym zakresie były zwłaszcza dworki “panków” i “szlaochcëców” oraz budynki mieszkalne gburów (zamożnych gospodarzy), z niemałym udziałem form zdobniczych i plastycznych. Tak więc w dziedzinie odeskowywania dachów (tzw. zaszalowywania) stosowano geometryczne układy polegające na kompozycjach form rombu i tzw. jodły, stosując ozdobne nakładki listwy, profilowane deski wietrznikowe i podokapowe. W wielu wsiach dochowały się ozdoby nadszczytowe i to zarówno typu pazdura (steryczyny) jak i typu śparóg czyli z zastosowaniem zdobnictwa przez profilowanie dwu krzyżujących się u szczytu desek wietrznikowych. Nie wdając się w dyskusję nad genezą śparogów (a także są one dowodem określonych oddziaływań warunków środowiska geograficznego) należy podkreślić, iż w fakcie konstruowania szczytów budynków mieszkalnych i szczytów dachów — wyraźny jest akcent dostosowania do wyższych nieco wartości opadów oraz wiatrów. Wyrazem tych oddziaływań jest też stosowanie kamiennych obudowań zagród najczęściej w nieznacznej odległości od budynków. Takie grodzie z kamienia polnego zapewne miały na celu ochronę przed wiatrami, podobnie jak też konstruowanie dwuspadowych dachów “na kozły” czyli o konstrukcji krokwiowej. Nachylenie dachu i jego nieco wyższa wysokość miały na celu uwalnianie konstrukcji zrębu od nadmiernego ciężaru wody i śniegu w przypadku większych opadów, rozłożenie niejako ciężaru opadów na dwa boki konstrukcji, co przy słomianym i trzcinowym poszyciu miało ważne znaczenie. Także w zakresie sposobów (konstrukcji) zawęgłowań — na ziemiach omawianych regionów przeważa “rybi ogon” lub “jaskółczy ogon” podczas gdy zawęgłowania gładkie w tych uwarunkowaniach klimatycznych nie zabezpieczały trwałości konstrukcyjnej. Ze słusznością zapewne można by śledzić stanowe i majątkowe uwarunkowania występujące w budownictwie tradycyjnym, przede wszystkim zaś w urządzeniu i wystroju wnętrz budynków mieszkalnych. Charakterystyczną cechą dla omawianych ziem kaszubskich było wydzielanie w środowiskach gburskich (zamożnych chłopów) obszernej izby o bardziej wystawnym urządzeniu wnętrza, przybierającej miejscami nazwę “niebo”, głównie dla jej zewnętrznego wystroju i niepowtarzalnej atmosfery w czasie wieczornego i odświętnego wypoczynku, uroczystości rodzinnych i dorocznych. Ważnym reliktem kulturowym jest również występujący na ziemiach podcień, obecnie rzadko już występujący. Jako dość osobliwy element konstrukcyjny występujący przede wszystkim w lesistych partiach ziem pomorsko-kaszubskich, podcień jest z pewnością przejawem akomodacji warunków środowiska geograficznego, głównie zaś uwarunkowań klimatycznych, podobnie jak ma to miejsce w zabudowie miasteczek na ziemiach południowej Europy. Ideą podcienia kaszubskiego było uzyskania przestrzeni zabudowanej tylko częściowo (z jednej lub dwu stron) nakrytej konstrukcją dachową, dźwiganą przy pomocy słupów podcienia, w zależności od jego pojemności. Stosowano zatem podcienia szerokofrontowe i wą kofrontowe, a także nader często podcienia narożne, reliktem których są dochowane częściej podcienia, jako zredukowana forma dawnego podcienia. Nie ma potrzeby udowadniać związku z podcieniem według zapatrywań polskich i obcych badaczy kultury ludowej, którzy z wyjątkiem niektórych etnografów niemieckich dostrzegali w podcieniu kaszubsko — pomorski relikt kulturowy, być może uwarunkowany właśnie czynnikami klimatycznymi. Jakkolwiek geograficzny zasięg tej konstrukcji koncentrował się w wiekach XVIII I XIX na ziemiach dawniej słowiańszczyzny zachodniej, bo już od zakola środkowej Łaby — to jego zdecydowane nasilenie na ziemiach kaszubskich ma wymowę nader specyficzną, jest to relikt o wymowie natury etnicznej, ponieważ był związany z etnosem. |

![Ryszard Kukier [Toruń]](/foto/autorzy/163.jpg)