NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Rozpoznano po wielkiej orła białego

[NG: 09]   Autor: Marian Jutrzenka-Trzebiatowski - Brusy (liczba artykułów: 4)

W Wielkopolsce na ziemi śremskiej, w miejscowości Brodnica na cmentarzu znajdował się w latach 1822-1880 skromnych rozmiarów drewniany pomnik poświęcony pamięci twórcy pieśni legionowej – generała Józefa Rufina Wybickiego (1747-1822).

Do roku 1914 dochowała się jedynie część pomnika przedstawiającego postać niewiasty w czarnym żałobnym stroju, która po roku 1880 umieszczona została w zbiorach Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Na pomniku na blasze, złoconymi literami widniał napis: “Tu leżą zwłoki J. W. Józefa Wybickiego - Senatora, Wojewody Królestwa Polskiego, ozdobionego Orderem Orła Białego i Wielkim Krzyżem Legii Honorowej. Urodził się w 1747 roku dnia 29 września we wsi Będominie. Umarł dnia 19 marca 1822 roku we wsi Manieczkach. Przechodzących prosi o westchnienie”. Tyle napis przytoczony w “Opisie historycznych zabytków poznańskich”, Józefa Łukasiewicza, wydanym w 1889 roku, w Pozna¬niu.

Po roku 1880 na dawnym miejscu postawiono nowy grobowczyk-pomnik z piaskowca z krótszym nieco napisem “Józef Wybicki - Konfederat Barski - Legionista - Senator, Wojewoda - 1747-1822”. Ten drugi pomnik wzniósł gen. Wybickiemu dr Stanisław Różnowski, wspólnie z siostrą generała Łubieńską z Krakowa. Opiekę nad grobowcem roztaczali właściciele Brodnicy, najpierw gen. Dezydery Chłapowski, napoleończyk, później jego wnuczka, Mańkowska. Trudno wyobrazić sobie, jak wyglądał pierwszy pomnik drewniany, nie zachował się bowiem żaden rysunek, szkic czy plan, drugi natomiast z piaskowca ma krzyż z tzw. Okiem Opatrzności. Takie samo oko widnieje dziś na rotundzie wybudowanej przez generała w ro¬ku 1786 w parku pałacowym w Manieczkach. Na zewnętrznej ścianie tej rotundy znajduje się dziś już trudno czytelny napis: ”DEO MEO - JÓ: WY: S--R ANNO 1786” (inicjały S—R znaczą: Senator). Wewnętrzne wyposażenie rotundy oraz malowidła ścienne i napisy każą wnioskować - jak i inne okoliczności z życia i działalności Wybickiego oraz jego publiczne wystąpienie i kształcenie dzieci we Wrocławiu - że generał należał do Stowarzyszenia Wolnomularzy i był członkiem Wielkiej Loży Masońskiej - tak w czasach napoleońskich bardzo modnych. Wiadomo że gen. Wybicki wychowywał swoje dzieci w duchu postępowym i w wielkiej miłości do nieszczęśliwej ojczyzny, czego ślady widać w zachowanych napisach wolnomyślnych i patriotycznych.

W sto lat po zgonie generała, dokładnie w roku 1923, nastąpiła komisyjna ekshumacja prochów w grobowcu na cmentarzu w Brodnicy, przy czym okazało się, iż: “... obecni stwierdzili protokólarnie, że oprócz prochów Józefa Wybickiego znajdowały się jeszcze szczątki innych zmarłych, znacznie już zniszczona trumna ze zwłokami nieznanej niewiasty, prawdopodobnie żony wojewody. Śmiertelne szczątki Józefa Wybickiego z resztkami trumny i odznakami wydobyto na powierzchnię za pomocą całunu”. Protokół ekshumacyjny prochów z 11 października 1923 roku dodaje: “Autentyczność zwłok rozpoznano po Wielkiej Wstędze Orła Białego i Gwieździe Orderowej w wyrytym napisem “PRO FIDE REGE ET LEGE”. Dające się po resztkach stroju rozpoznać zwłoki kobiece są na pewno Estery Wybickiej z domu Wierusz-Kowalskiej‚ żony J. Wybickiego, która - jak powiadają akta księgi zgonów w Brodnicy - zmarła w dwa lata po mężu tj. 20 października 1824 roku. Tyle zapis w protokole.

Przy ekshumacji prochów autora “Jeszcze Polska nie umarła ...” znaleziono również strzępy munduru i butów z ostrogami, które nie należały do generała, a do jego syna - Łukasza Wybickiego; zmarł on w czasie wyprawy moskiewskiej 10 lipca 1812 roku jako oficer lekkokonnego pułku gwardii Napoleona.

Prochy generała Wybickiego przewieziono do Poznania i tu, już w warunkach wolności i niepodległości w oprawie wspaniałych uroczystości i honorów wojskowych złożono w krypcie podziemi poznańskiej “Skałki”, gdzie w wielkim szacunku i czci spoczywają od 62 lat między innymi napoleończykami: gen. Amilkarem Kasińskim, szefem sztabu legionów, pułkownikiem Andrzejem Niegolewskim (szarża Somosierry w 18O8 roku) oraz wśród innych zasłużonych.

Generał Józef Rufin Wybicki przeżył Tadeusza Kościuszkę o lat 5, gen. Jana Henryka Dąbrowskiego o lat 4, cesarza Francuzów - o 1 rok, brał udział w 66 wielkich i mniejszych bitwach i... zmarł podobnie jak wymienieni śmiercią naturalną w 75 roku pełnego chwały życia.

Pamiętajmy więc o tym wielkim patriocie, autorze hymnu narodowego, o miejscu jego urodzenia, Będominie koło Kościerzyny, gdzie dziś znajduje się jego imienia Muzeum Hymnu Narodowego, pamiętajmy o miejscu zgonu (1822) Manieczkach koło Śremu, gdzie w dawnym jego pałacu mieści się Muzeum Pamiątek po Legionach oraz nowo wybudowana Szkoła Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego im. J. Wybickiego, pamiętajmy o Brodnicy Wielkopolskiej, gdzie ten patriota przez ponad sto lat spoczywał w zupełnym zapomnieniu w warunkach niewoli pruskiej, pamiętajmy wreszcie o poznańskiej “Skałce” ilekroć w pełnej godności po¬stawie śpiewać będziemy Mazurka Dąbrowskiego “Jeszcze Polska nie zginęła”!


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Jakość porosto z USA Optimum sklep Stoły ogrodowe Higiena szpitalna wizytówki