NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Zbigniew Studziński []

Pozostanie w naszej Zaboraków i Gochów wdzięcznej pamięci....!

[NG: 09]   Autor: Zbigniew Studziński - (liczba artykułów: 25)
Józef Brzezinski (pierwszy z lewej, Prezes o/ZK-P
w Karsinie) podczas uroczystości 300-lecia udziału
Kaszubów w Wiktorii Wiedeńskiej (1683 r.)
w Brzeźnie Szlacheckim, 1983 r.

Józef Brzezinski (pierwszy z lewej, Prezes o/ZK-P
w Karsinie) podczas uroczystości 300-lecia udziału
Kaszubów w Wiktorii Wiedeńskiej (1683 r.)
w Brzeźnie Szlacheckim, 1983 r.


8 czerwca pożegnaliśmy na cmentarzu wielewskim – Józefa Brzezińskiego, byłego – długoletniego dyrektora Domu Kultury w Wielu. Miał 61 lat. Straszna choroba nie dała mu żadnych szans. Żegnali go byli uczniowie, przyjaciele, koledzy, kaszebści godosze, których zapraszał do Wiela oraz licznie mieszkańcy wsi i gminy.
Józek, cale życie był związany z Wielem. Pochodził z rodziny, która mocno jest zakorzeniona w wielewskim środowisku. Szczególnie pamięta się Brzezińskich z Wiela za sprawą Leonarda – zbieracza lokalnych pamiątek, a przede wszystkim hafciarza, którego prace całego jego życia, zdobią Muzeum Ziemi Zaborskiej w Wielu.
Józef Brzeziński pracę zawodową rozpoczął w 1960 roku, jako nauczyciel na Gochach w Ostrowitym koło Borzyszków. Potem pracował w Lipnicy i Mielnie, by wrócić do ukochanego Wiela. Od marca 1964 roku wraz z żoną Jadwigą pracował w Szkole Podstawowej w Karsinie.
W 1976 roku wielewianie oddali do użytku piękny Dom Kultury. Ówczesny naczelnik gminy Franciszek Studziński powierzył Józkowi funkcję dyrektora tego obiektu. Jak się okazało, była to trafna decyzja. Józef Brzeziński poświęcił się całym sercem pracy na rzecz rozwoju kultury w środowisku wielewskim. Budynek Domu Kultury tętnił życiem. Odbywały się imprezy środowiskowe, przyjeżdżały teatry zawodowe ( m.in. z Grudziądza ), odbywały się koncerty muzyczne i kabaretowe z udziałem znanych artystów.
Józek chciał jednak przede wszystkim ocalić od zapomnienia kulturę kaszubską, której częścią była kultura wielewska. Ocalić od zapomnienia pochodzących z Wiela poetów i wielkich patriotów kaszubskich – polskich: Hieronima Derdowskiego, Wicka Rogalę, ks. Józefa Wryczę i ks. Boleslawa Domańskiego, malarzy Mokwę i Jasnocha, rzeźbiarza Plińskiego i wielu innych.
Dom Kultury nazwano im. Hieronima Derdowskiego i utworzono izbę pamięci poety. Odsłonięto przy Szkole Podstawowej w Wielu pomnik Wincentego Rogali. Upamiętniono tablicami ks. ppłk. Józefa Wryczę – prezesa Tajnej Organizacji Wojskowej - „Gryf Pomorski” i księdza Bolesława Domańskiego – patrona i pierwszego prezesa Związku Polaków w Niemczech; malarzy – Mariana Mokwę i Kazimierza Jasnocha.
Józef chciał, aby w Wielu kaszubszczyzna była znów słyszalna. W 1977 r. zainicjował Turniej Gawędziarzy Ludowych Kaszub i Kociewia. Od 25 lat każdego roku w ostatnią sobotę i niedzielę lipca do Wiela zjeżdżają „Godosze”
( gawędziarze ) z całych Kaszub, Kociewia i nie tylko. Są gawędziarze z naszych gór, a także Poznańskiego i Kielecczyzny.
Największym przedsięwzięciem dyrektora Brzezińskiego było pobudowanie i utworzenie przy Domu Kultury w Wielu – Muzeum Ziemi Zaborskiej. Trzeba było nie lada wysiłku, żeby zgromadzić zbiory muzealne świadczące o przeszłości tego regionu - Kaszub – Zaborów. Dziś trudno sobie wyobrazić Wiele bez muzeum tak jak bez Kalwarii.
Sukcesy te mógł osiągnąć dzięki aktywności i zaangażowaniu instruktorów i pracowników obsługi Domu Kultury, wśród których na szczególne uznanie zasługiwała ( dziś na emeryturze ) p. Marianna Glaza.
Pracę i zasługi Józka docenili nie tylko miejscowi, ale i przełożeni, czego dowodem są liczne odznaczenia m.in. Zasłużony Ziemi Gdańskiej i Zasłużony Działacz Kultury.
Przez dwie kadencje, w latach 1983 – 1989, był prezesem oddziału karsińsko – wielewskiego Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego.
Nad grobem piękną mowę pożegnalną wygłosił Tadeusz Lipski dyrektor Zespołu Szkół w Karsinie oraz Edmund Lewańczyk – gawędziarz z Żukowa, który od lat prowadzi w wielu turnieje gawędziarzy. Powiedział, że Józek odszedł, żeby spotkać się „na drugim brzegu” z gawędziarzami m.in. – Heweltem z Gdyni i Chowańcem z Bukowiny Tatrzańskiej , by tam zorganizować - niebiański turniej gawędziarzy ludowych....

Cześć Ci Drechu Józwo – pozostaniesz na długo w naszej -
Zaboraków i Gochów – p a m i ę c i .
Ponie Błoże doj mu wieczne spoczywanie.

 


 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: kreatyna trec Najlepsze szkolenia bhpSzkolenia BHP kursy językowe tanie wizytówki