| |
Druh WicekW cyklu: Sylwetki (liczba artykułów 37)[NG: 02] Autor: Kazimierz Ostrowski - (liczba artykułów: 9)Zastanawiam się nieraz dlaczego Wincenty Rogala stał się taki sławny. Był prostym człowiekiem, z zawodu ogrodnikiem i drobnym kupcem, jego artystyczne osiągnięcia były niewysokie, a przecież zaskarbił sobie wdzięczność i pamięć na długie lata. Szanowali go współmieszkańcy, przyjaźnili się z nim artyści i ludzie pióra, pisali o nim wiersze i reportaże. Myślę, że druh Wicek przede wszystkim fascynował swoją żarliwością i bezinteresownym działaniem dla ukochanych Kaszub. 9 kwietnia minęła 130 rocznica urodzin Wincentego Rogali. Czynnie włączył się do życia publicznego, działał w powiatowym komitecie dla wyboru polskich posłów do sejmu pruskiego i parlamentu Rzeszy. W 1909 roku założył w Wielu chór męski „Żaba”, w którym przez trzydzieści lat pełnił funkcję dyrygenta, trzy lata później utworzył chór mieszany „Harmonia” w Karsinie: były to ogniska polskiej kultury, w końcowym okresie zaboru zasłużył się w walce z germanizacją. Podczas wojny światowej służył w armii jako sanitariusz, po odzyskaniu niepodległości organizował życie kulturalne wsi – prowadził zespoły muzyczne, reżyserował sztuki teatralne, które wystawiał z członkami „Żaby”, urządzał koncerty, wieczory towarzyskie i wycieczki dla młodzieży, dla poznania Kaszub. Zaraz po powrocie z wojny ożenił się, lecz żona Józefa /z domu Januszewska z Karsina/ zmarła przy urodzeniu dziecka: wychowaniem zajęli się dziadkowie. W czasie okupacji hitlerowcy zwracali na Wicka Rogalę szczególną uwagę, a mimo to potrafił mieszkańców Wiela podtrzymać na duchu i zachęcić do oporu. Nie darowano mu tego, został wywieziony do Potulic. Po wojnie znów z całą energią popularyzuje kulturę kaszubską organizując m.in. koncerty i wieczory kulturalne m.in. w ten sposób pozyskując fundusze na odbudowę figury Matki Boskiej. Nadal pisze i komponuje swe utwory. Układa „Toast” na cześć swego wielkiego ziomka Herusia Derdowskiego, skomponował muzykę do utworów Derdowskiego i Karnowskiego. Popularność przyniosły mu wieczorne koncerty w szkole dla grup turystów z całego kraju – razem z Jasiem Nowaczykiem grali na cytrach i śpiewali pieśni, a Edmund Konkolewski m.in. recytował długie fragmenty epopei Derdowskiego „O Panu Czorlińsczim co do Pecka po sece jechoł”. Druh Wicek cieszył się, że ma tak dużo chętnych słuchaczy: „Patrz ! W taki sposób odrabiamy modną dzis kaszubszczyzne dla ciekawoszów z całej Polski”. Zarazem martwił się o przyszłość języka kaszubskiego: „Dzieci nie znają Derdowskiego, bo ich nie uczy się tego w szkole. Nie znają często nawet języka poety”. W 1954 roku Wincenty Rogala, dzięki staraniom red. Anny Jachniny z bydgoskiego radia, został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Uroczystość odbyła się w Chojnicach, a Rogala w podzięce zorganizował jeszcze raz przedstawienia sztuki Majkowskiego „Jak w Koscerznie koscelnego obrele”, w tej samej obsadzie, co 34 lata wcześniej. W krótkim przemówieniu z tej okazji powiedział i pomimo swych osiemdziesięciu trzech lat zadeklarował, że: „Toć pókąd człowiek jeszcze dycha, toć tam jak może, to orze. Ile jeszcze będzie to możliwe, to w takim razie, co będę mógł, to będę robił” Ostatnim przedsięwzięciem druha Wicka były starania o odbudowanie pomnika Derdowskiego, który przed wojną stał na cmentarzu i na rozkaz hitlerowców został zdemontowany: popiersie zakopał Bernard Szpręga w szopie obok cmentarza, po wojnie zostało odnalezione.. 18 sierpnia 1957 roku w Wielu dzięki pomocy nowo powstałego Zrzeszenia Kaszubskiego odbyła się manifestacja kilku tysięcy Kaszubów, przybyłych na odsłonięcie pomnika. Druh Wicek triumfował ! Zmarł cztery miesiące później, 18 stycznia 1958 roku. Za to wielkie umiłowanie swojej ojczystej kultury kaszubskiej, za poświęcenie się dla niej, bez oczekiwania jakiejkolwiek nagrody, zdobył uznanie i ogromną popularność, choć wcale o nią nie dbał. Doczekał się własnego pomnika – popiersia przed szkołą w Wielu /1982 r./, a szkoły w Karsinie i Wielu obrały sobie go na patrona. Ma także ulice w Chojnicach, Brusach i innych miastach. A przecież w swojej nadzwyczajnej skromności nigdy o takich zaszczytach nie marzył. |

![Kazimierz Ostrowski []](/foto/autorzy/22.jpg)