NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Bilans roku Aleksandra Majkowskiego

[NG: 40]   Autor: Sławomir Cholcha - Luzino (liczba artykułów: 13)
A. Majkowski

A. Majkowski


Krótka refleksja może być tylko jedna: ten rok minął naprawdę błyskawicznie. Chyba był też za krótki. Ogłaszano go z dużą pompą i obiecywano sobie mnóstwo. Okazało się, że nie zdążono się specjalnie wykazać i za wiele zdziałać. Z jednej strony to dobrze, bo będzie co robić przy następnej okazji, ale z drugiej...
Rzecz rozmaicie wyglądała też w różnych miastach regionu. Słabo wypadł Gdańsk, gdzie chyba tylko ten Rok ogłoszono (5 stycznia), pokazano logo i uruchomiono fundusze. 7 kwietnia otrzymało je prawie dziesięć różnorodnych inicjatyw, które potem mniej lub bardziej zaistniały w terenie. Nienajlepiej zaprezentowały się Kartuzy i Kościerzyna, ewidentnie związane z Majkowskim, choć kilka imprez odbyło się w ich okolicy. Gdynia - niemal zupełnie nic. Może to złudzenie optyczne, ale nabrałem przekonania, że najlepiej uczciło pisarza kaszubskie Wejherowo, gdzie Majkowski bywał, gdzie mieszkała i pracowała jego siostra Franciszka i gdzie ostatnie lata przeżyła wdowa po nim Aleksandra.
Już 11 lutego, prawie w rocznicę śmierci pisarza, odprawiono mszę za jego duszę i złożono kwiaty pod pamiątkową płaskorzeźbą na głównym szlaku miejskim, przy dawnej siedzibie Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Majkowskiego w Wejherowie. Potem, już w obecnym lokalu biblioteki, prelekcję o nim wygłosił Edmund Szczesiak, wiążąc jego osobę z ziemią kaszubską, jej pięknem i bogactwem. Przedstawiono też wystawę publikacji na temat. Kilka podobnych imprez odbyło się w bibliotekach powiatu, a 3 kwietnia 2008 r. otwarto wystawę o A. Majkowskim w Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie. Wystawa ma być trwałym elementem placówki i z tą myślą pod koniec roku wydano o niej gustowny folderek.
7 maja 2008 r. na Placu Wejhera odbył się oryginalny happening: fragmenty „Życia i przygód Remusa” czytali Jaromira i Bogusława Labuddówne, Bernard Hinz i Tomasz Fopke. Rzecz ozdobiono interesującą scenografią z udziałem mimów i trębacza. Zainteresowanie ze strony tzw. szarego człowieka było jednak żadne.
Na wiosnę ukazała się biografia Majkowskiego w popularnym ujęciu Augustyna K. Hirsza - pożyteczna pozycja, na którą bibliografia kaszubska długo czekała. Promocję „Kroniki życia i twórczości Aleksandra Majkowskiego” zorganizowano m.in. w Wejherowie i Kościerzynie, książkę pozytywnie zrecenzowano w prasie, choć nie da się ukryć, że jest ona co najmniej odgrzewana, bo powstała ponad 20 lat temu.
20 maja w budynku zespołu Szkół Podstawowych im. A. Majkowskiego w Nowej Karczmie odsłonięto tablicę ku czci Patrona, która będzie najtrwalszym śladem jego rocznicy. Maj w ogóle był środkiem jubileuszowego Roku, bo pod jego koniec przedstawiono w Sejmie RP wystawę o pisarzu, a jego utwory recytowano na konkursie w Chmielnie. Jeszcze wtedy wydawało się, że Rok rozkręci się na dobre - odbywały się promocje, wystawy, konferencje, jak np. w Kościerzynie, czy konkursy (Brusy, Jastarnia). Fajerwerków jednak już więcej nie było.
W lipcu odbył się doroczny spływ kajakowy „Śladami Remusa”, a pod koniec lipca zaprezentowano drugie wydawnicze „dziecko” Roku Majkowskiego - angielskie tłumaczenie „Remusa”. Jego autorkami są Kaszubki z Ameryki: Blanche Krbechek i Katarzyna Gawlik-Luiken, a wydawcą - Instytut Kaszubski z Gdańska. Książka wypełnia wreszcie niewątpliwą lukę i zwiększa ilość tłumaczeń tej pięknej powieści do czterech. Zostaje nam czekać na tłumaczenie na rosyjski lub inny język słowiański.
We wrześniu w obchody Roku A. Majkowskiego włączyło się Luzino k. Wejherowa. W gimnazjum im. Pisarzy Kaszubsko-Pomorskich przedstawiono obszerną i stałą wystawę planszową o nim, której autorem jest Edmund Kamiński. Majkowski został też patronem rozpoczętego roku szkolnego i jego imię nie zaginie tu również w 2009 roku.
Jesienią przygotowano wznowienie (w nowej pisowni) pierwszego dzieła Aleksandra Majkowskiego, który przecież uważał się za pisarza - satyry „Jak w Kòscérznie kòscelnégò òbrelë...” Ukazała się ona jako dodatek do „Pomeranii” 11/2008, ale można ją również nabyć oddzielnie. Książkę sfinansowały Warszawa i Kościerzyna, a trud jej przysposobienia do „nowokaszubskiego” zadali sobie Roman Drzeżdżon i Iwona Makurat. Ich praca została jednak zmiażdżona w recenzji prof. Edwarda Brezy. Jesteśmy więc poniekąd w punkcie wyjścia jeśli chodzi o ewentualne wydanie dzieł zebranych A. Majkowskiego.
W pierwszych dniach listopada ukazała się w Wejherowie książka ks. Leszka Jażdżewskiego „Pielgrzymki kościerskie na Kalwarię Wejherowską”, w której Majkowski cytowany jest bardzo obszernie. 7 listopada 2008 r. odbyła się w Kościerzynie pierwsza promocja książki, którą wejherowskie wydawnictwo „Acten” opublikowało w nakładzie 1000 sztuk. Przychylnie zrecenzowano ją w prasie i internecie, a pierwszy rzut rozszedł się błyskawicznie i w grudniu nastąpił jeszcze dodruk. Dzień później w Kościerzynie miało miejsce VII Dyktando Kaszubskie, oparte na „Remusie”, a po tygodniu konkurs wiedzy o Majkowskim w Klukowej Hucie.
W listopadzie 2008 r. wprowadzono „Żëcé i przigodë Remusa” do internetu w postaci skanów oryginalnego wydania z 1938 r. Inicjatywę jego digitalizacji podjęła wejherowska biblioteka im. Majkowskiego z pomocą tutejszego muzeum, które posiada nieźle zachowany egzemplarz dzieła. Morderczą pracę wykonał informatyk biblioteki Krzysztof Powałka i dzięki niemu książka jest do wglądu bez wychodzenia z domu. Biblioteka doczekała się „Skry Ormuzdowej 2008” - właśnie za digitalizację literatury kaszubskiej.
8 grudnia Luzino uroczyście rozdało nagrody w konkursie plastyczno-literackim poświęconym „Życiu i przygodom Remusa”. Z 78 wierszy nagrodzono 13. W kolejnych kategoriach wiekowych triumfowali: Kinga Serkowska z Kartuz, Natalia Król i Adam Hebel z Luzina oraz Elżbieta Bugajna z Goręczyna. W konkursie plastycznym startowały 124 prace, a wygrali: Andżelika Etmańska z Kościerzyny, Maja Stefanowska z Luzina, Dominika Peplińska z Kościerzyny i Władysław Kowalski z Lipnicy, który namalował otwartą księgę.
Rok Aleksandra Majkowskiego w skali Pomorza nie był nadzwyczajny. Chyba właśnie w powiecie wejherowskim działo się najwięcej. Nie licząc dyktanda Kościerzyna raczej Majkowskim wzgardziła, Kartuzy ditto, garść podobnych do siebie imprez odbyła się też tu i ówdzie. Zaznaczyły swój udział Linia, Szymbark i klub „Wanożnik”, ale w jaki sposób - jako nieobecny nie umiem powiedzieć. Powstała komórka „Remùsowi drëszë”, ale sława jeszcze przed nią. Krótka warszawska wystawa dała blade echo. Ukazało się paręnaście artykułów rocznicowych, czasem nawet wartościowych i ciekawych, ale często w marginalnych organach, jak „Życie Kaszub” albo „Gdinskô...” czy „Rëmskô Klëka”. Sporo oczywiście napisała „Pomerania”, odnotowując chyba większość inicjatyw.
Jest jeszcze jedno medium (nie mówiąc o piwie „Remus”), gdzie Majkowski zaistniał w 2008 r. na trwałe - internet. Obszerny życiorys pisarza podaje teraz wikipedia, i to w czterech językach! Jego wersja in English znalazła się na stronie en.kashubia.com. O Majkowskim piszą też naszekaszuby.pl. Podstawowe informacje oraz relacje z imprez podają strony organizujących je bibliotek. Wejherowska umieściła też w sieci chyba najdłuższy z wszystkich życiorys Aleksandra Majkowskiego. A stało się to dosłownie w ostatnich dniach 2008 roku.
Mimo tego zrywu mogę tylko powtórzyć, że bilans jest skromny. Tu i tam odfajkowano rzecz po łebkach, niewiele było świeżych pomysłów i jakiejś współpracy, a dużo oglądania się na innych. Nie czas jednak żałować tego, „czego nie było wcale” (M. Umer). Zaczął się Rok Lecha Bądkowskiego, który może wypaść lepiej - jeśli wyciągniemy właściwe wnioski. /-/


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: tanie pozycjonowanie Windykacja długów zakupy