NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Legendy o Ziemi Chojnickiej
Gimnazjum nr 3 w Chojnicach
Chojnice - miasto nazywane Perłą Pomorza - położone jest na Kaszubach wśród malowniczych lasów i błękitnych jezior. Ziemia Kaszubska jest jedną z najpiękniejszych krain Polski, budzącą podziw od lat nie tylko wśród ludzi, ale także aniołów, których zadaniem jest czuwanie nad bezpieczeństwem i spokojem ludzi, zamieszkujących te piękne tereny.
Wbrew pozorom boscy posłańcy nie opiekują się ludźmi wyłącznie przez spoglądanie z niebios, stąpają także obok nas, przybierając ludzką postać, abyśmy ich nic rozpoznali. Kiedyś nie musieli jednak upodabniać się do ludzi, by zejść na ziemię. Pomagali rybakom podczas połowów, ostrzegali żeglarzy przed sztormem, czuwali nad dziećmi, by ich matki mogły odpocząć. Anioły także często były towarzyszami zabaw, uwielbiały podziwiać ziemię stworzoną przez Boga. Z nieba zstępowały jednak rzadko, w wolnym czasie, gdyż swoje najważniejsze obowiązki spełniać musiały w rajskiej krainie.
Podczas jednej z uczt w Niebiańskim Pałacu jeden z boskich pomocników zachwalał przepiękną krainę na północy Polski.
- Jest taka ziemia, o której nie mogę zapomnieć. Błękit naszego pałacu nawet w połowie nie dorównuje kolorowi i czystości kaszubskich jezior, szum lasów jest głębszy od morskiego, zwierzęta zręczniejsze od niektórych z ludzi! Ile razy wracam tam wspomnieniami, zawsze wydaje mi się, że leżę na zielonej, pełnej pachnących kwiatów łące, wsłuchany w szmer strumieni...
Kilka oczarowanych opowieścią aniołów postanowiło odwiedzić to cudne miejsce. W nocy przybyły na Kaszuby, ich oczom ukazało się jezioro, które w blasku gwiazd wyglądało jeszcze piękniej niż w południe. Zachwyceni i upojeni zapachem krainy, aniołowie zdrzemnęli się na polanie, w pobliżu domostwa, w którym mieszkał ubogi, owdowiały rybak z czterema córkami. Rankiem pobiegły nad jezioro. Najmłodsza z nich, kilkuletnia Perła, nie mogąc nadążyć, została lekko z tyłu. Słuchała śpiewu ptaków, z zamkniętymi oczami tańczyła wśród kwiatów na skraju lasu. Nagle poczuła, że nadepnęła na coś niezwykle miękkiego. Przeraziła się i skierowała wzrok na trawę. Ze zdumieniem zobaczyła puchate, białe piórka. Spojrzała przed siebie. Na polanie spoczywały złotowłose istoty ze lśniącymi w słońcu skrzydłami. Początkowo przeraziła się, wiele słyszała o aniołach, ale jeszcze nigdy żadnego nie spotkała. Zdumiona dziewczynka pobiegła czym prędzej, aby wszystko opowiedzieć siostrom.
- Szybko! Na polanę! Nie uwierzycie! - mała krzyczała już z oddali.
- Co tym razem tak bardzo ci się spodobało, Perełko? - spytała ironicznie jedna panien.
- Na polanie widziałam niezwykłe istoty w śnieżnobiałych szatach, z pięknymi skrzydłami! Chodźcie ze mną, naprawdę, to muszą być anioły!
- Taaak... Na pewno! Wczoraj jeszcze opowiadałaś o spotkaniu z wróżką lasu, a teraz o aniołach... Perełko, twoja wyobraźnia naprawdę nie zna granic -odpowiedziała ze śmiechem najstarsza z sióstr.
Siostrzyczki początkowo uważały, że nie warto przejmować się fantazjami małej Perełki, lecz zmieniły zdanie, gdy po powrocie do domu ujrzały kilku tajemniczych młodzieńców, którzy zatrzymali się na gościnę. Swą dostojnością, ale i tajemniczością onieśmielali, ale zarazem zdobyli serca dziewcząt. Przez kilka dni aniołowie pomagali w połowach, wraz z córkami rybaka cieszyli się pięknem okolicy, podziwiali jeziora, obserwowali rośliny i zwierzęta, pomagali dziewczętom w codziennych czynnościach, opowiadali historie z Niebiańskiego Pałacu.
Cudowne dni szybko uciekały. Pan Bóg naglił pomocników do powrotu, nadszedł ostami dzień. Przygnębione dziewczęta nadaremnie prosiły przybyłych o pozostanie. Boscy posłańcy mogli jedynie obiecać ponowne odwiedziny. Smutna Perełka zaczęła płakać. Jeden z aniołów, niezwykle wzruszony Chojen, podarował jej cudowny prezent - zamienił jej spływające łzy w lśniące ziarenka, które na cześć córeczki rybaka zostały nazwane perłami.
Dziewczęta każdego dnia wypatrywały powrotu aniołów. Ich ulubionym miejscem stało się wzgórze wznoszące się nad jeziorem. Rozciągał się stąd widok na całą okolicę. Jednak mijały dni, a boscy posłańcy nie powracali... Tęsknota przerodziła się w smutek, smutek - w kamienny spokój, który początkowo opanował serca dziewcząt, a z upływem lat skamieniały ich piękne ciała.
Z biegiem czasu na wzgórzu powstała osada nazwana od imienia szczodrego anioła Chojnicami - znanymi właśnie jako Perła Pomorza. Ukazane na Chojnickim ratuszu smutne, zapatrzone w dal panny to piękne córki rybaka, które wciąż czekają na ponowne przyjście aniołów...

 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: odżywki mokotów Sprzątanie Wrocław okna drewniane suplementy w Warszawie