| | Marcilio Ficino pisał: ”Człowiek pragnie wśród ludzi zyskać wieczną chwałę, a niebo nie wydaje mu się zbyt wysokie ani środek ziemi zbyt głęboki. A skoro poznał porządek ciał niebieskich, ich drogi, skoro poznał ich obroty i to, co z nich wynika – ktoś może zaprzeczyć, iż jego umysł jest jednorodny z umysłem tego, kto stworzył Wszechświat.” Istotnie, człowiek pragnie aby być uznawanym śród innych, chciałby aby jego względnie krótki żywot trwał w pomięci ludzi jak najdłużej i był wspominany jak najlepiej. Mówiąc skrótowo, w człowieku jest zakodowana potrzeba zyskania uznania. Jednakże to uznanie zdobywa się wówczas, gdy swoją działalnością czyni się uczynki sprzyjające ludzkiej egzystencji. Czym większemu kręgowi służy ta działalność i czym ona jest bardziej sprzyjająca populacji tym zyskuje się większe uznanie. Aby móc służyć ogółowi sami mamy obowiązek zadbać, aby nasza osobowość była zdolna do takiej aktywności, a więc zachodzi potrzeba do możliwie pełnego samo udoskonalania. Rzecz nie polega na tym, aby być ideałem, czy idolem tłumów, wystarczy, aby wydobyć z siebie predyspozycję obdarzone przez Naturę. Zresztą nie każdy musi być człowiekiem znanym większym kręgom. Sedno istoty polega, aby swoim postępowaniem, na co dzień sprzyjać własnemu rozwojowi i środowiska. * * * * * * * * * * * * Arystoteles był zdania, że człowiek jest śmiertelny, tak samo dusza ludzka. Dusza ludzka połączona z ciałem, nie jest substancją oddzieloną od ciała, dlatego umiera wraz z ciałem. Jego zdaniem, dusza nie jest substancją, ale jest tylko formą, aktem ciała. Arystoteles również sprzeciwiał się materializmowi Demokryta , bo to on zakładał ,że dusza ludzka jest tylko odpowiednią kompozycją atomów. Twierdził, wbrew Demokrytowi, że organa cielesne są tylko narzędziami bytu psychicznego, a nie jego istotą. * * * - Człowiek jest istota społeczną; odizolowaną od społeczności nie potrafi rozwiązywać i spełniać ludzkich właściwości. - Człowiek jest istotą kulturotwórczą, ponieważ jest twórca i użytkownikiem wielu sztuk pięknych, jak i użytkowych. Człowiek żyje nie tyle w świecie przyrody, ile w świecie sztucznie nadbudowanym, w środowisku kulturowym. - Człowiek jest użytkownikiem języka. Wprawdzie i zwierzęta również wydają jakieś głosy, ale ów język zwierzęcy nie jest porównywalny do ludzkiego - Człowiek różni się zwierzęcia w przeżyciach moralnych, zwłaszcza zaś w uznawaniu i przeżywaniu tego, co godziwe i niegodziwe. Człowiek od dziecka jest nastawiony na uznawanie spraw i rzeczy dozwolonych i niedozwolonych. Uznawanie moralnych wartości, których szczegółowy charakter zależy od wychowania. Zwierzętom poczucie wartości moralnych jest obce, ponieważ kierują się w swoim zachowaniu instynktem. - Człowiek przewidując przyszłość, układa sobie życie w jej perspektywie. Zwierze natomiast jest pochłonięte przez teraźniejszość. - Człowiek jest bytem specyficznym ,którego dusza jest substancja samodzielna- jest jaźnią odrębną od świata .Ponadto doskonalenie się człowieka odbywa się poprzez duszę jako wewnętrzny ośrodek działania. - Awicenna zakłada nieśmiertelność duszy . Powodem zaś nieśmiertelności duszy jest jej nie powstanie z ciała. Gdyby dusza uzyskała swój byt za przyczyną ciała i wyniku jego oddziaływania, wówczas istnienie jej byłoby związane z losem ciała, taki wniosek wysnuwa ów filozof. * * * Zdaniem tego filozofa, przymiotem duszy jest myślenie, obejmujące wszelkie funkcje psychiczne. Natomiast żadne własności cielesne nie są związane w sposób stały z duszą. Dlatego dusza nie może spowodować, aby cóż zmieniło się lub powstało w ciele, również ciało nie może przyczynić się, aby mogło cokolwiek zmienić w zachowaniu duszy. Pomimo tej podzielności ciała i duszy, to ciało może wpływać na kierunek, co dzieje się w duszy i podobnie dusza może zmienić kierunek tego, co dzieje się w ciele. Zasługuje na szczególne zaakcentowanie jego przewodnia myśl w rozważaniach nad człowiekiem zawartą w słowach „ Myślę więc jestem”. Zadaje pytanie: a czym ja jestem, odpowiada: istotą, która myśli. Dalej powiada „Jaźń myśląca, czyli dusza, istnieje, choćby moje ciało było złudzeniem; istnieje więc, niezależnie od ciała, jest niezależną substancją”. Nadto, Kartezjusz był przekonany, że fundamentu wiedzy należy szukać nie w świecie zewnętrznym ale w człowieku. Należy jej szukać w podmiocie – w świadomym duchu, a nie podmiocie, nie w materii. * * * Tak pojęta, noosfera jest warstwą ducha objawianą na powierzchni Ziemi. Ta jednak duchowa warstwa nie jest czymś obcym dla świata, ale jest innym stanem materii. Teilhard powiada: „Jest rzeczą oczywistą ,że z punktu widzenia czysto naukowego i empirycznego nie można mówić o duchu ,lecz należy mówić o spirytualizacji. Życie, wzięte integralnie, w swej czasowej i przestrzennej całości, stanowi pewien etap przeobrażenia o wielkiej amplitudzie, w toku którego to, co nazywamy materią w najszerszym znaczeniu tego słowa ,niejako odwraca się ,skupia w sobie ,uzewnętrznia się. Jest to proces obejmujący w interesującym nas zakresie całą historię Ziemi. Fenomen ducha nie jest czymś w rodzaju błyskawicy (rozjaśniającej noc, lecz odzwierciedla on stopniowe i systematyczne przechodzenie od nieświadomości i od W ten sposób można wyjaśnić bez sprzeczności zarówno związki jak i przeciwieństwa między duchem i materią. W pewnym znaczeniu duch i materia są zasadniczo tym samym, jak to utrzymują neomaterialiści. Jednak pomiędzy duchem i materią dokonuje się jak gdyby « odwrócenie znaków» , w następstwie którego powstaje pewnego rodzaju przeciwieństwo, jak to głosili dawni spirytualiści. Cała antynomia pomiędzy duszami a ciałami zanika , jeśli się przyjmie hipotezę procesu, który dochodzi do punktu krytycznego.[ Teilhard de Chardin, Wybór pism, s. 208.] Z chwilą gdy pojawia się tak rozumiany duch ,następuje jego intensyfikacja o niepowstrzymanym , nieuchronnym i nieodwracalnym charakterze.[ Tamże, s. 211] * * * Świadomość człowieka jest inna niż zwierzęca. Człowiek dysponuje samoświadomością. Zwierzę w swojej świadomości jest zwrócone ku światu, otoczeniu, a przez instynkt jest zawężone do określonego fragmentu przyrody. Świadomość człowieka jest znacznie bogatsza, jest ona refleksyjna, uniwersalna i wolna. Praca człowieka odróżnia od innych tworów przyrody. Świat pracy jest światem specyficznie ludzkim. Praca ukazuje, że człowiek jest istota przyrodniczą, nadto, że jest istotą świadomą i panującą nad światem. Zdaniem marksistów, jeśli praca jest działalnością świadomą, to znaczy, iż ona jest calowa. Na skutek pracy człowieka obiektywna rzeczywistość staje się „ ludzkim światem” - światem cywilizacji i kultury. Człowiek przekształcając obiektywna rzeczywistość tj. przyrodę i społeczeństwo, człowiek przekształca warunki swojego bytowania, a w wyniku tej działalności zmienia siebie jako gatunek. W ten to sposób ludzki proces tworzenia jest z punktu widzenia człowieka procesem samotworzenia. Ponadto istnieją społeczne uwarunkowania. Oznacza to, że człowiek żyje w łączności z innymi ludźmi i ten związek jest konieczny dla zachowania bytu i stworzenia warunków dalszego rozwoju człowieka. Marks pisał: „ Istotą człowieka to nie abstrakcja tkwiąca w poszczególne jednostce. Jest ona w swej rzeczywistości całokształtem stosunków społecznych”. (cdn…) |
