NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny
Wójt i Sołtys Czerska - Władysław Ostrowski.

Wójt i Sołtys Czerska - Władysław Ostrowski.


Jeńcy w drodze do pracy.

Jeńcy w drodze do pracy.


Pogrzeb na cmentarzu obozu jenieckiego w Czersku (1915).

Pogrzeb na cmentarzu obozu jenieckiego w Czersku (1915).


Obywatele Czerska - rodzina Salomei i Jana Talewskich (lata 30-te XX w.) - po prawej moi rodzice śp. Joanna i Anastazy Talewscy.

Obywatele Czerska - rodzina Salomei i Jana Talewskich (lata 30-te XX w.) - po prawej moi rodzice śp. Joanna i Anastazy Talewscy.


Świadectwo szkolne Bronisławy Talewskiej, czerska szkoła powszechna, 1912 rok.

Świadectwo szkolne Bronisławy Talewskiej, czerska szkoła powszechna, 1912 rok.


20 kwietnia przypada kolejna – tym razem 196 rocznica urodzin Wincentego Pola, uczestnika powstania listopadowego 1830 roku.. Był on z zawodu profesorem geografii, która wykładał m.in. w Uniwersytecie Wileńskim i Jagiellońskim w Krakowie a przy tym pasjonowała go literatura. Będąc przy tym wrażliwy na piękno sam również uprawiał poezję.

Postać tego bohatera przybliżam na łamach naszej lokalnej gazety ze względu na epizod z jego powstańczego życia związanego z Czerskiem, w którym jako młody oficer zatrzymał się będąc w drodze na emigracje.

Po tragicznym zakończeniu powstania Wincenty Pol znalazł się w grupie zdemobilizowanych i internowanych powstańców osadzonych na terenie Prus Wschodnich w okolicach Elbląga i Malborka. Wraz z podobnymi powstańcami tam osadzonymi skorzystał z możliwości udania się na emigrację do Francji. Rząd pruski dla przemarszu tych wojskowych kolumn emigrantów wyznaczył ściśle określoną trasę, która od przeprawy przez Wisłę w Tczewie wiodła przez Starogard Gdański, Czersk, Chojnice, Gorzów Wielkopolski do granic Saksonii. Stąd to w styczniowe i lutowe dni 1832 roku przez Czersk przechodziły liczne, barwne szeregi żołnierzy emigrantów, wzbudzając wśród miejscowych, patriotyczne nastroje i serdeczne odruchy gościnności. Ten ówczesny i entuzjazm i serdeczne zachowania tak inne od chłodnego i obojętnego przyjęcia polskich powstańców przez mieszkańców Żuław, wśród których dotychczas przebywali będąc internowanymi, zrobiły na przechodzących przez miasto powstańcach, ogromne wrażenie a klimat okazywanej życzliwości napełniał ich na emigracyjną przyszłość - optymizmem.

Jedną z takich kolumn polskich patriotów – tułaczy prowadził, dowodząc nimi – Wincenty Pol. Było to 21 lutego 1832 roku, kiedy jego oddział zatrzymał się w Czersku na popas i nocleg. To pod wrażeniem tej wspomnianej wyżej gościnności Wincenty Pol napisał okolicznościowy wiersz, który stał się świadectwem pro polskich postaw Czerszczan. Wiersz, który do dziś jest patriotyczną wizytówką miasta - głosił:

„Hej Panowie Rodacy
wszak i w Czersku tu ludzie
wszak i My Polacy
prosim spocząć po trudzie.

Krzyczy dziewcząt gromada
my się za was modlili
a tu chłopak powiada
my już kosy ostrzyli.

Starszy chce śpiewke
o Ojczyźnie i sławie....”

Sytuacja narodowościowa w Czersku miała np. w odróżnieniu od pobliskich Chojnic, zawsze polski charakter. Miejscowa ludność była w swej przewadze polska i słynęła ze swych patriotycznych postaw, które przez wieki potwierdzała, chociażby od tego pamiętnego pobytu w Czersku Wincentego Pola po 29 stycznia 1929 roku kiedy to do miasta wkroczyły wyzwoleńcze oddziały Wojska Polskiego a miejscowy drogerzysta Józef Ostrowski objął po 150-ciu latach pruskiego zaboru, urząd polskiego wójta i sołtysa Czerska.

O ile mieszkańcy Czerska byli pośrednio świadkami listopadowego zrywu narodowego 1830 roku, to już w okres Wiosny Ludów 1848 roku i powstania styczniowego 1862 roku, zapisał się w historii Czerska chlubnym udziałem jego mieszkańców i działających w mieście pro polskich organizacji w tych wielkich patriotyczno – narodowych zrywach.

W 1848 roku działająca w Czersku organizacja Ligi Polskiej zrzeszała 300 członków i była największym ogniwem tej patriotycznej partii w całym okręgu chojnickim.

W kwietniu 1861 roku tak jak w innych dzielnicach podzielonej wśród zaborców Polski, przeszła przez Czersk fala wzmożonych nastrojów patriotycznych. Ich odzwierciedleniem było szczególnie uroczyście odprawione w Czersku, nabożeństwo solidarnościowe w intencji uczestników manifestacji warszawskiej, zabitych przez bezwzględnie interweniujących żołnierzy rosyjskich. Podobnie uroczyście obchodzono w tym czasie rocznice uchwalenia Konstytucji 3 Maja, z tej okazji odprawiono także uroczyste nabożeństwo w intencji odzyskania wolności narodowej.

W okresie powstania styczniowego działała w Czersku konspiracyjna siatka powstańczego państwa polskiego, która podlegała rządowi narodowemu Romualda Traugutta. Pracami tej lokalnej struktury kierował wikary, ksiądz Góralski. Do zadań członków tej lokalnej grupy powstańczej należało m.in. zbieranie od dobrowolnie opodatkowanych obywateli Czerska, pieniędzy na zakup uzbrojenia, a także werbunek ochotników do armii powstańczej. W dokumentach policji pruskiej z tego okresu wymienia się nazwiska Czerszczan, którzy walczyli w powstaniu i zostali pojmani do rosyjskiej niewoli Byli to: Michał Rynowski, Franciszek Sabenik, Antoni Jasnoch, Knut, Łącki oraz Osowski.

16 czerwca 1864 roku za konspiracyjną działalność powstańczą na terenie Czerska zostali przez władze pruskie aresztowani ww. ks. Góralski oraz Babiński, karczmarz z Łęga.

Przy tej okazji należy wspomnieć o wielce zasłużonej działalności mieszkającej w Łęgu rodziny Babińskich a zwłaszcza śp. Augustyna, Pawła i Józefa Babińskich, wybitnych – lokalnych aktywistów polskich organizacji spółdzielczych takich jak Bank Ludowy i Bazar, w których pełnili odpowiedzialne funkcje. Jeden z nich był prezesem Polskiego Towarzystwa Rolniczego w powiecie chojnickim a drugi był członkiem zarządu Polsko Katolickiego Towarzystwa Ludowego w Cekcynie.

Odpowiedzią społeczeństwa Czerska na politykę germanizacyjną było powołanie licznych miejscowych organizacji i stowarzyszeń działających na rzecz obrony polskich interesów narodowych. I tak w latach sześćdziesiątych XIX wieku powołano w Czersku Okręgowe Towarzystwo Rolnicze a w 1877 roku powstało tu Towarzystwo Kredytowe Polskie, które było rodzajem banku.. Z kolei w 1895 roku powstał oddział Polsko – Katolickiego Towarzystwa Ludowego.

W 1902 roku kupiec czerski Jan Bonin był jednym z sekretarzy ogólno pomorskiego zjazdu Polskich Towarzystw Ludowych. Warto podkreślić, że do czerskiej komórki towarzystw ludowych, należało w tym czasie prawie 700 osób a o skali działalności tych organizacji zaświadcza ilość ich kół, których na Pomorzu było 114, skupiających w swych szeregach 15 tysięcy członków.

Z kolei w 1905 roku zawiązał się w Czersku oddział „Straży”. Była to organizacja walcząca o utrzymanie w rękach polskich rolników ziemi przejmowanej przez pruską Hakate.

W 1907 roku zawiązuje się koło Zjednoczenia Zawodowego Polskiego – organizacji zawodowej. W roku 1910 powstaje ogniwo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” a w 1913 roku Stowarzyszenie Pomocników Handlowych. Gdy dodam, że równolegle z działalnością ww. towarzystw działała w Czersku w tamtym czasie drukarnia Kazimierza Kopickiego wydająca polskie książki, a także, że rozwijało się czytelnictwo polsko języcznej prasy a zwłaszcza Gazety Bydgoskiej i Gazety Grudziądzkie to nic dziwnego, ze w sumie ta wielość form pro polskiego życia, stała się niewątpliwym przyczynkiem do rozkwitu życia kulturalnego i społecznego miasta i jego okolic. Stąd Czersk był zawsze mocnym zapleczem wyborczym dla polskich kandydatów na posłów do sejmu pruskiego a potem niemieckiego Reistagu.

Te narodowe postawy Czerszczan miały także swoje odniesienia w powszechnie tu okazywanych wysiłkach na rzecz nauki języka polskiego w miejscowych szkołach. To już w 1881 roku protestowano przeciwko rugowaniu języka polskiego z miejscowej szkoły, przeprowadzając akcje zbierania podpisów pod listem w tej sprawie do ministra kultury. A 12 stycznia 1888 roku odbył się poświęcony tej sprawie wiec ludowy. Z kolei 1906 roku przez Pomorze przeszła fala strajków szkolnych w których swój znaczny udział zaznaczyły właśnie miejscowe dzieci, które w liczbie 200 – stu strajkujących uczniów, stanowiły najliczniejsza grupę tego protestu na Pomorzu.

Z chwilą wybuchu I wojny światowej, tak jak na całym Pomorzu osłabł także w Czersku, polski rytm życia narodowego. Wielu obywateli miasta wcielono do armii niemieckiej a także do służby wartowniczej w utworzonym w pobliżu Czerska, wielkim obozie jenieckim. Obozie, przez który przewinęło się dziesiątki jeńców, głównie Rosjan. W wyniku panujących ciężkich warunków aprowizacyjnych a także sanitarnych w obozie tym zmarło przeszło 10 tysięcy Rosjan. Te tysiące niewinnych ofiar tej jednej z najokrutniejszych wojen spoczywających w czerskiej ziemi, zasługuje dzisiaj na naszą pamięć, której winniśmy dawać wyraz, naszą troską o miejsce ich pochówku z czym jak wiem dzisiaj nie jest „najlepiej” !

Korzystając z okazji, pozwolę sobie na osobistą dygresje, łączącą się z tym fragmentem rozważań. Otóż mój dziadek Jan Talewski w okresie I wojny światowej jako żołnierz armii niemieckiej, początkowo walczył w Rumunii, na tym samym froncie co Jan Karnowski, późniejszy sędzia grodzki w Czersku, słynny regionalista kaszubski. Być może mój dziadek mógł służyć z nim w jednej jednostce.. Domyślam się tego, bowiem wtedy kiedy dziadek jeszcze żył ma dziecięca ciekawość świata dotyczyła innych spraw, stąd – czego żałuje – nie byłem na tyle dojrzały by podjąć z nim rozmowy na ten dziś fascynujący mnie temat. Nie mniej wiem, że mój dziadek jako ojciec wieloletniej rodziny został odwołany ze służby frontowej i powrócił do Czerska i tu wcielono go do służby wartowniczej właśnie w tym obozie jenieckim.

Z rodzinnych opowiadań wiem z jakim wzruszeniem i troską wypowiadał się on o losie uwięzionych Rosjan, o panującym głodzie i o śmiercionośnej epidemii duru brzusznego jaki panował w obozie. Jak mógł tak starał się na swój skromny sposób im dopomóc. Pomimo, iż w gospodarstwie dziadków „nie przelewało się”, po kryjomu przed babcią, która na co dzień musiała czynić cuda by wyżywić swą 12-to osobową rodzinę, wynosił z domu jedzenie by nim w miarę tych ograniczonych możliwości, wspomóc z niektórych głodujących w tym obozie ludzi.

Wraz z upadkiem w 1919 roku II Rzeszy - wzrosły szansę na powrót Pomorza do odradzającego się państwa polskiego w tym Ziemi Czerskiej. Lecz tutejsi nie czekali na ten dzień wyzwolenia z założonymi rękoma.

Miasto i okolice w tym czasie przełomu lat 1918 / 1919 należały do najsilniejszych na Pomorzu ośrodków konspiracji wojskowej. Miejscowe struktury wchodziły w skład III Okręgu Organizacji Wojskowej Pomorza.

To w czasie gdy jeszcze toczyły się pertraktacje pokojowe w Wersalu w okolicach Czerska działał i toczył z powodzeniem potyczki z lokalnymi oddziałami żandarmerii i straży niemieckiej – grupa partyzancka Braci Gnacińskich. 6 stycznia 1919 roku w Czersku wybuchły zbrojne zamieszki uliczne. W ich wyniku Niemcy dokonują licznych aresztowań notabli życia publicznego, lecz w obawie o nasilenie się walk, po pewnym czasie ich uwalniają. Nie mniej podjęli oni czynności śledcze, mające dowieść uwolnionym zdradę stanu.

W tych burzliwych dniach stycznia 1919 roku zasłużyli się szczególnie dr Bronisław Zieliński, Augustyn Szpręga, Maksymilian Szulc, Konstanty Kopicki oraz Sękowski i Marchlewski.

Pomimo, że na Pomorzu nie doszło jak na Śląsku do zapowiadanego powstania zbrojnego przeciwko Niemcom - czerska organizacja wojskowa cały czas werbowała ochotników, których przerzucała do Wielkopolski gdzie formowano pomorskie oddziały powstańcze. W tym momencie sięgnę po kolejny epizod z życia mojej rodziny, związany z tym okresem.

Jednym ze skierowanych do Wielkopolski do służby w oddziale pomorskim wielkopolskiej armii powstańczej był mój ojciec chrzestny – Stanisław Kosecki, który później walczył na froncie wojny bolszewickiej 1920 roku, a w okresie międzywojennym był członkiem miejskiego oddziału Związku Zachodniego a także Związku Wojaków i Powstańców a po II wojnie światowej należał do Związku Inwalidów Wojennych. Jego żona, siostra mego ojca Władysława Kosecka była znaną i jedyną już od przedwojnia - miejscową modystką, która przez wiele lat prowadziła swój warsztat wyrobów kapeluszy przy ulicy Kościuszki – naprzeciwko kościoła. Tradycje tego rzemiosła kontynuuje dzisiaj prowadząc swój warsztat przy ulicy Dworcowej - jej uczennica: Felicja Rzepczyńska z domu Talewska, żona zegarmistrza: Zbigniewa Rzepczyńskiego.

Na zakończenie powrócę do tytułowej postaci mych rozważań – Wincentego Pola, bohatera, którego krótki pobyt w Czersku w 1832 roku stał się przyczynkiem do niniejszych wspomnień.

Otóż nie przesadzę wyprowadzając twierdzenie, że to właśnie pobyt powstańców listopadowych w tym Wincentego Pola w Czersku zaowocował niczym życiodajne ziarno, które przez te wszystkie lata po dzisiejszy dzień rodziły i nadal rodzą w mym mieście obfity w dokonania obywatelskie - narodowy i społeczny plon.


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: dom Huśtawki drewniane Budy dla psów