Wieś Rekowo ma długą historię, sięgającą czasów średniowiecza. Pierwsza pisemna wzmianka pojawiła się w 1437 roku w dokumentach Zakonu Krzyżackiego, w brzmieniu „Rekow”. Przymiotnik od tej nazwy to „rekowski”. Brzmi on jak kaszubskie nazwisko szlacheckie. Rekowo było bowiem gniazdem rodzinnym Rekowskich, herbu własnego „Rak”. W późniejszych polskich zapisach wieś ta występuje jako „Rakowo”. Nazwa wsi pochodzi od pobliskiego, zapewne wówczas, zasobnego w raki, jeziora Rekowskiego, zwanego obecnie Wiejskim.
W XII - XIII wieku Pojezierze Bytowskie było pod względem osadniczym wyraźnie wyodrębnioną jednostką terytorialną. Dość liczne skupiska osad występowały głównie na urodzajnych glebach części środkowowschodniej, wokół Bytowa, gdzie z czasem Zakon Krzyżacki wybudował zamek obronny. Osady takie były również w Borzytuchomiu, Kołczygłowach, Parchowie, Pomysku, Studzienkach, Tuchomiu i Ugoszczy. Pozostałe tereny pokrywały ogromne połacie lasów.
Na przełomie XIII/XIV wieku osadnictwo rolnicze stopniowo wdzierało się w głąb puszcz. Powstało wówczas wiele osad, których mieszkańcy, oprócz hodowli i uprawy roli, zajmowali się również gospodarką leśną, rybołówstwem i zbieractwem. Do tego typu osad należało również Rekowo, leżące wśród lasów nad brzegiem jeziora. Osada ta, podobnie jak inne z tego okresu, składała się z 5 - 10 zagród, które tworzyły wspólnotę społeczno-gospodarczą. Na jedną zagrodę przypadała przeciętnie jedna włóka, tj. około 17 ha gruntu.
W tamtych czasach najwięcej ziemi znajdowało się w rękach potomków dawnych wolnych „dziedziców”, z których wywodziła się część późniejszego drobnego rycerstwa, czyli panków kaszubskich. Podczas rządów krzyżackich (1329 - 1466) na tym terenie było trzydzieści pięć wsi, w tym dwadzieścia dwie znajdowały się w rękach Zakonu, a trzynaście, m.in. Rekowo, stanowiło własność rycerstwa kaszubsko-pomorskiego. Posiadłości rycerstwa rozmieszczone były głównie na nieurodzajnych glebach południowej i wschodniej części obecnego powiatu bytowskiego. Rycerstwo tego regionu, zazwyczaj bardzo ubogie, było niemal w całości autochtoniczne.
Rekowo jako wieś rycerska otrzymało prawo niemieckie i zgodnie z nim było zobowiązane do wystawiania jednego rycerza zbrojnego na każde wezwanie w granicach kraju. Wśród innych świadczeń z 1438 roku na rzecz Zakonu, posiadacze wsi zobowiązani byli do płacenia 1,5 grzywny monety pruskiej oraz dostarczania 8 kur rocznie. Rekowo posiadało w tym czasie 30 łanów, czyli w przybliżeniu 500 ha ziemi uprawnej.
W okresie panowania książąt pomorskich z dynastii Gryfitów (1466 - 1637), miejscowa szlachta i pankowie kaszubscy usilnie zabiegali o utrzymanie własnej pozycji majątkowej oraz respektowanie swoich praw i przywilejów. Ze stanem posiadania panków kaszubskich w Rekowie zapoznaje nas wykaz sporządzony w 1562 roku przez jedną z komisji, przeprowadzających wizytację domeny bytowskiej. Rekowo zamieszkiwało wówczas 12 panków, którzy posiadali 11 gospodarstw o łącznej powierzchni 29,75 włók (około 530 ha). Drobna szlachta miała gospodarstwa przeważnie o powierzchni od 25 do 50 hektarów; dwa z nich były większe: jedno 70 ha, drugie 90 ha. Tylko niektórzy pankowie posiadali na swoich włókach poddanych chłopów i czerpali dochody z czynszów i danin. Drobniejsi posiadacze gospodarowali sami.
Wieś była gniazdem rodowym kaszubsko-pomorskiej rodziny Rekowskich. Rodzina ta nosiła przydomki szlacheckie, takie jak Obrach, Darzek lub Darzen, Gącz, Styp, Wantoch, Wrycz lub Wrycza. Przydomki te spotykamy także u niektórych innych rodzin kaszubskich, jedynie Styp charakteryzuje wyłącznie gałąź Rekowskich. Dokumentem z 15 maja 1607 roku książę pomorski Franciszek i potwierdził nadania rodzinom Styp, Wrycz, Darzek, Wantoch i Mrozek 30 łanów ziemi w Rekowie i wolne rybołówstwo w jeziorach Stanis i Małe Borowo (dzisiejsza Duża i Mała Boruja). W zamian rodziny te zobowiązane były do pomocy przy pracach budowlanych, pełnienia służby wojskowej z dwoma końmi oraz płacenia 3 grzywien pruskiej monety i funta wosku. W okresie książęcym panującą religią na całej Ziemi Bytowskiej był luteranizm, a Rekowo wraz z pobliskim Sierżnem należało do parafii niezabyszewskiej.
W okresie rządów starostów polskich (1637 - 1657), na mocy ordynacji uchwalonej przez sejm warszawski 20 sierpnia 1641 roku, miejscowa szlachta uzyskała wszystkie przywileje i prawa, jakie miała szlachta w Koronie i Prusach Królewskich. Wspomniane prawa i przywileje rozciągnięto także na drobną szlachtę. Pod władztwem polskim w większości parafii, również w Niczabyszewie, osadzono na powrót proboszczów katolickich.
W 1657 roku Ziemia Lęborsko-Bytowska stała się dziedzicznym lennem elektorów brandenburskich. W ślad za napływem niemieckiej administracji powoli zaczął się proces wynaradawienia miejscowej ludności. Do połowy XVIII wieku większość mieszkańców nadal jednak mówiła po kaszubsku i nie znała języka niemieckiego. W tym czasie, w 1780 roku Rekowo liczyło 164 mieszkańców, w tym 154 katolików i 10 ewangelików. Wśród posiadaczy ziemskich źródła wymieniają m.in. Jana Trzebiatowskiego, Józefa Wrycza, Kazimierza Wrycza, Marcina Stypa, Ludwika Gliszczyńskiego, Jana Wrycza, Marcina Wyszka, Jakuba Ciemiń-skiego, Jakuba Wantocha oraz Cyrzanów i Borzyszkowskich. Postępujące rozdrobnienie majątków szlacheckich skłoniło wielu synów panków kaszubskich do szukania chleba w armii pruskiej. Szczególnie dużą rolę w tym względzie odegrała, założona w 1769 roku, Słupska Szkoła Kadetów. Wśród wychowanków tej szkoły było wielu synów drobnej szlachty bytowskiej.
W XIX wieku działalność kościoła ewangelickiego i podporządkowane mu szkolnictwo elementarne, przyczyniły się do upowszechnienia języka niemieckiego wśród ludności kaszubskiej. Mimo zdecydowanych działań administracji pruskiej, zmierzających do systematycznego likwidowania języka polskiego w urzędach, szkołach i kościołach, ludność południowo-wschodniej części powiatu bytowskiego, bez względu na wyznanie, nadał w większości posługiwała się językiem kaszubskim i polskim. W 1878 roku Rekowo wraz z przysiółkami liczyło 665 mieszkańców, wśród których było 568 katolików, w absolutnej większości Kaszubów.
W drugiej połowie XIX wieku w Rekowie wybudowano kaplicę dla miejscowych ewangelików (obecnie służącą katolikom) oraz budynek szkolny. W 1888 roku na ziemi zakupionej przez mieszkańców wsi od Wantoch von Rekowskiego, postawiono nowy budynek szkoły elementarnej. Ze względu na dużą liczbę dzieci, w latach 1907 - 1908 wybudowano, przy szosie Bytów - Chojnice, drugi budynek szkolny, który stanął w miejscu najstarszego, z 1873 roku. Do klas katolickich uczęszczało ponad 100 dzieci, a do protestanckich- 18.
Po I Wojnie Światowej, wbrew oczekiwaniom wielu działaczy kaszubskich, Rekowo i sąsiednie wsie na mocy traktatu wersalskiego z 28 czerwca 1919 pozostały w granicach Niemiec. Do II Wojny Światowej był to teren przygraniczny. Granica przebiegała półtora kilometra na południe od Rekowa. W całej okolicy aktywnie działały w tym czasie koła Związku Polaków w Niemczech, który powstał w 1922 roku. Staraniem jego członków w 1929 roku otwarto w pobliskim Płotowie jedną z czterech w tym rejonie polskich szkół. Obecnie w Płotowie znajduje się w tym miejscu Muzeum Szkoły Polskiej. Zaś na leżącym nieopodal cmentarzu, pomiędzy Płotowem i Płotowem Małym, spoczywają prochy wielu zasłużonych działaczy kaszubskich. W samym Rekowie, pomimo dużej liczby dzieci kaszubskich, władze niemieckie nie zgodziły się na utworzenie polskiej szkoły. W 1928 roku na 120 uczniów aż 90, czyli 75%, stanowiły dzieci z rodzin kaszubskich. Według spisu ludności z 17 maja 1939 roku, Rekowo liczyło 573 mieszkańców, z czego ponad 500 stanowili katolicy, w zdecydowanej większości Kaszubi. Z tej liczby 382 osób utrzymywało się z rolnictwa i leśnictwa, 87 pracowało w rzemiośle i przemyśle, a 7 zatrudnionych było w handlu i usługach.
Okres nazizmu cechował się rosnącymi szykanami i represjami w stosunku do miejscowych działaczy kaszubskich. Osiągnęły one apogeum w czasie wojny, podczas której wielu z nich zapłaciło najwyższą cenę za swoje przekonania i działalność. Po zakończeniu wojny większość ludności okolic Rekowa, ze względu na kaszubskie pochodzenie, mogła pozostać w swoich rodzinnych stronach. Niestety, i ówczesna władza nie wykazywała zrozumienia dla specyfiki kulturowej i etnicznej dawnego pogranicza. Rdzenną ludność kaszubską, w tym przedwojennych działaczy narodowych, spotkały liczne szykany i upokorzenia. Efektem tego w latach 70-tych była fala wyjazdów do Niemiec w poszukiwaniu lepszych warunków życia.
Dzisiejsze Rekowo to wieś spokojna, w której obok rdzennych Kaszubów żyją i pracują również nowi przybysze. Ostatnio z zagranicy często zaglądają tu jej dawni mieszkańcy, wiedzeni wspomnieniami i chęcią obejrzenia Ziemi Ojców, a także turyści i letnicy, zauroczeni pięknem tych okolic. Życie wsi toczy się wokół kościoła, remizy strażackiej i sklepu spożywczego, a w szkolnym budynku, przy szosie z Bytowa do Chojnic, nadal rozbrzmiewa gwar dzieci. Pamięć o dawnych, często trudnych czasach, przypomina stojący w centrum wsi obelisk, upamiętniający poległych podczas I Wojny Światowej oraz głaz ku czci kaszubskich działaczy narodowych, na którym widnieje napis „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród...”
Rekowo liczy współcześnie 347 mieszkańców. Niektórzy, podobnie jak ich poprzednicy sprzed stuleci, żyją z uprawy roli. Słabe gleby jednak sprawiają, że większość osób szuka zatrudnienia poza rolnictwem, głównie w pobliskim Bytowie, lub korzysta z innych, alternatywnych źródeł dochodów, np. z prężenie rozwijającej się tutaj agroturystyki. Część nieurodzajnych pól została rozparcelowana na działki rekreacyjne, na których powstają domki letniskowe. W oknach i na balkonach coraz więcej kwiatów, a w obejściach -schludnie. Z roku na rok Rekowo pięknieje i powoli przeistacza się w wieś rolniczo-turystyczną.
( Zdjęcia współczesnego Rekowa wykonał Zbigniew Talewski)