Nasamprzód z leśniczówki
Obok Jackowiaków kopli
Potem leśnym duktem
Przez sosnowy las
Aż do łąk
Które jak dywan ścielą się wśród boru.
Dalej droga zakolami się wije
Lasu i łąk brzegiem po rzeczkę
Na drewniany most
Tam gdzie na wysokiej skarpie
Leśna bliza
Czerwienią murów
Wanożników wiedzie.
Od starego Mostu
Droga skręca w bok
By wyprowadzić w rozlewiska
Pól
Gdzie żyto i, bukwita
A wśród niej
Pustki wsi Upiłka.
Jeszcze jeden zakręt
Przy samotnej brzozie
I zobaczysz jak z dali
Na wydętych żaglach
Pod znakiem krzyża
Przybliża się.....
To kształt
Parafialnej świątyni
Wokół której przysiadły checze
Niby karno mew.
Jesteś u celu drogi
To Borowy Młyn