| |
Urok i świętojańskie odczynianiaW cyklu: Weterynaria ludowa Kaszub (liczba artykułów 6)[NG: 02] Autor: Stanisław Jank - Dębnica Kaszubska (liczba artykułów: 7)Weterynaria ludowa Kaszub /2/ W wierzeniach kaszubskich bardzo ważną rolę odgrywał tzw.urok. Kaszubi wierzyli, że niektórzy ludzie mogą wywierać zły wpływ na zwierzęta i ludzi. Właściwości nakładania uroków mieli ludzie urodzeni w "czepku". Starano się żyć z nimi w zgodzie, aby nie dawać im powodu do zemsty. Odczarowanie ludzi w "czepku" urodzonych polegało na zdjęciu go noworodkowi i spaleniu po siedmiu dniach, a proszek należało dać mu do wypicia. Objawami zwiastującymi urok było niespokojne zachowanie się, pocenie, brak apetytu oraz inne objawy, których przyczyn nie potrafiono wytłumaczyć. Walka z urokiem była największym problemem Kaszubów. Świadczą o tym liczne środki i praktyki składające się na magie ochronną. Oto niektóre bardziej znane:
Konie zabezpieczano przed urokiem wplatając im czerwoną wstążkę w grzywę, a źrebakom wiązano na szyi, niekiedy zaś wplatano wstążkę do ogona lub przywiązywano do bata. Koniom dorosłym celem zabezpieczenia ich przed urokiem przyszywano czerwony pomponik lub kawałek czerwonego materiału do uzdy. Wierzono również, że zakopane przed wejściem do stajni bagno chroni zwierzęta przed urokiem. Zgodnie z wierzeniami kaszubskimi w wieczór i w noc świętojańską były szczególnie aktywne zarówno wiedźmy, czarownice jak i inne złe duchy. Stąd aby one nie wchodziły w tym okresie do domu czy stajni w tym dniu malowano na wszystkich drzwiach krzyże ze smoły, która miała moc oddalania czarownic oraz innych złych duchów. Krowom podawano wówczas dziegieć, który miał powodować utrzymanie mleczności. Prócz roślin święconych moc zabezpieczająca zwierzęta przed chorobami miały także rośliny nie święcone jak np. dzika róża przybita nad drzwiami, która chroniła ludzi i zwierzęta przed zarazą. W wigilie świętego Jana rzucano garść tataraku po kątach chlewni, aby ustrzec świnie przed czarownicami. Moc odstraszająca złe duchy miały również gałązki klonu, które umieszczano wszędzie tam gdzie mogły przechodzić złe duchy. Gałązki klonu nakładano także na szyje bydłu. Z kolei ucięty na wigilie św. Jana głóg dwu szyjkowy zatknięty przy drzwiach stajni lub obory zabezpieczał dobytek przed czarami. Również w tych praktykach użytecznym zwłaszcza do okadzania pomieszczeń był jałowiec i bursztyn. |

![Stanisław Jank [Dębnica Kaszubska]](/foto/autorzy/25.jpg)