| |
Tegoroczni Tabacznicy AbrahamaW cyklu: Wydarzenia (liczba artykułów 55)[NG: 41] Autor: Zbigniew Talewski - Borowy Młyn (liczba artykułów: 325)20 czerwca 2009 r. Zarząd Gdyński Zrzeszenia Kaszubsko Pomorskiego zorganizował w Gdyni, uroczyste spotkanie wręczenia Medali „Srebrna Tabakiera Abrahama" w 2009 roku Tegorocznymi laureatami tego wyróżnienia zostali Edmund Szczesiak i Zbigniew Talewski. Uroczystość poprzedziła Msza Święta w intencji Antoniego Abrahama w kościele p.w. Michała Archanioła oraz nawiedzenie jego grobu na przykościelnym cmentarzu. Msze i spotkanie uświetniły występy chóru „Kaszubski Dzwon” z Gdyni, zespołu kaszubskiego „Gdynia” oraz części zespołu pieśni i tańca „Kaszuby z Zaborów” z Wiela – Karsina. Uroczysty poczęstunek sponsorowała firma Delta z Gdyni kierowana przez Drecha Jutrzenke Trzebiatowskiego Okolicznościowe laudację prezentujące Laureatów przygotowali i wygłosili członkowie gdyńskiego Oddziału ZKP Andrzej Busler i Zygmunt Zmuda Trzebiatowski Spotkanie sponsor Laudacje:
ZBIGNIEWOWI TALEWSKIEMU „Jeszcze raz dziękuję Ci Michale, że mnie w tym względzie oświeciłeś, bowiem jako typowy Kaszuba - Polak byłem w tej - i na pewno także w innych kwestiach jestem także- ciemny jak ta przysłowiowa kaszubska tabaka w rogu.” Te słowa, przewrotne i pełne ironii, doskonale pasują na początek laudacji poświęconej Zbigniewowi Talewskiemu. To bowiem jego własne słowa z jednej z internetowych dyskusji, pokazujące, że mamy do czynienia z osobą z jednej strony - z dużym talentem polemicznym, pełną przekory i nie bojącą się mocnych słów, z drugiej zaś – osobą niezwykle świadomą istniejących stereotypów i schematów myślowych dotyczących Kaszubów. I to zarówno jeśli chodzi o bycie Kaszubą dziś, jak i także z perspektywy historycznej. A historia ta jest trudna i nieoczywista – by się nią uczciwie zająć, trzeba przyjąć do wiadomości fakt, że pewne schematy tu po prostu nie pasują. Organizacja w Słupsku nabożeństw ekumenicznych w intencji ostatniego z książąt gryfickich, czy batalia o postawienie pomnika Bogusława X to najlepsze przykłady tych twórczych i uczciwych zmagań z historią i to nie na kolanach. Bo czyż mówienie o księciu Bogusławie „chłop z jajami” jest dowodem czołobitności, czy tylko walką o pamięć historyczną? Ale, by osią tej laudacji stały się postacie współczesne, a nie historyczne, powróćmy do dzisiejszego laureata. Czynię to z lekką obawą, typową dla sytuacji, gdy trzeba krótko przestawić działalność człowieka, który robi praktycznie wszystko, człowieka, którego aktywność dotyczy wszystkich niemal sfer aktywności, człowieka, którego trudno w twórczy sposób scharakteryzować, a zwykły biogram wydaje się sztampowy i nietrafny. Zbigniew Talewski urodził się 22 listopada w 1942 r w Aleksandrowie Kujawskim, ale jest z pochodzenia Zaborakiem. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Czersku. W 1967 roku ukończył tam także Liceum Ogólnokształcące, a w 1970 r. Pomaturalne Technikum Budowlane w Bydgoszczy. W 1977 roku ukończył studia w zakresie socjologii i politologii w Wyższej Szkole Nauk Społecznych w Warszawie. W 1989 roku studia podyplomowe w zakresie pomorzoznastwa na Uniwersytecie Gdańskim. Droga zawodowa to pełen przegląd profesji: Zbigniew Talewski pracował jako urzędnik, kierownik i majster przy budowie dróg, przewodniczący Gminnej Rady Narodowej w Kołczygłowach, handlowiec, dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Słupsku, dziennikarz, oraz robotnik budowlany w Stanach Zjednoczonych Kim jest Zbigniew Talewski? Z całą pewnością poetą, który debiutował w 1977 roku zbiorkiem poetyckim „Bazuna”, a potem na łamach słupskiego Głosu Pomorza i Kwartalnika ( który współtworzył i redagował) Wydał dwa tomiki wierszy: „Krëszënë gwiôzdë” (1988) (Okruchy gwiazd) – po części w języku kaszubskim i polskim, „Miraże i pejzaże” (NY- 1991) – wydanie bibliofilskie, oraz poemat poetycki , również po części w języku kaszubskim i polskim pt. „Tryptyk Wdzydzki – czyli refleksje o nie przemijaniu” (2005). Ponadto wiersze jego były publikowane w wydanej w 2005 roku, antologii poezji kaszubskiej. Zatem mówienie o nim „poeta” z całą pewnością jest uprawnione. Z całą pewnością jest Zbigniew Talewski dziennikarzem. Publikował wszak w wielu czasopismach m.in. w „Jantarze” w którym pracował jako dziennikarz), „Zarzewiu”, „Wieściach”, „Pomeranii”, słupskim tygodniku Zbliżenia oraz miesięczniku „Gryf”, a także Glosie Kaszub – dodatku do Głosu Pomorza. Wreszcie, od 2001 roku jest wydawcą i redaktorem dwumiesięcznika społeczno – kulturalnego: „Naji Gochë”. Czasopismo „Naji Goche” - zajmuje się przede wszystkim informacjami o Kaszubach – ze szczególnym naciskiem położonym na Gochy – część tej krainy najbardziej na południowy zachód położoną. Zbigniew Talewski jest redaktorem czasopisma, ale także autorem wielu zamieszczonych tekstów. Teksty te obejmują szerokie spektrum tematów od artykułów redakcyjnych na tematy bieżące i polemiczne, poprzez artykuły społeczne i na tematy aktualne po tematy krajoznawcze i historyczne. Artykułów tych jest dziesiątki i zajmują poczesne miejsce w bibliografii kaszubskiej. Bez tych publikacji nie byłoby obecnej pozycji Gochów na mapie Kaszub. Mając za sobą osobiste doświadczenie związane z redagowaniem i wydawaniem „Wiadomości Gdyńskich” i wiedząc jak ciężko jest obecnie prowadzić stałą działalność wydawniczą, chylę czoła. Jest wreszcie animatorem kultury. W latach 80. był współzałożycielem działającej przy słupskim oddziale ZK-P ,grupy artystyczno – literackiej GAL (Grupa Artystyczno Literacka), a także inicjatorem I i II Spotkań Kapel i Teatrów Ludowych „Słowińska Kluka” , które odbyły się w 1985 i 6 roku w Słupsku, a także w Bytowie , Parchowie i Borowym Młynie na Gochach. Jest oczywiście członkiem Zrzeszenia Kaszubsko- Pomorskiego, działając od 1974 roku w Słupsku, Lipnicy i Karsinie, piastując szereg funkcji. Ten obraz jest nadal zdecydowanie niepełny, bez przybliżenia Państwu tworu niezwykłego, który w największym chyba stopniu pozwala realizować dzisiejszemu laureatowi swoje pasje, marzenia i cele, związane z kulturą i promocję regionu, oraz edukacją historyczną i aktywizacją społeczną mieszkańców. Mowa tu o założonej i kierowanej przez Zbigniewa Talewskiego w 2003 r. Fundacji na rzecz rozwoju społeczno – kulturalnego i promocji Ziemi Słupskiej Zaborów Borów i Gochów – „Naji Gochë”. W fundacjach można „zasiadać”, a można sprawić, by ich działania wpływały realnie na otoczenie. O tym konkretnym wpływie i sile sprawczej Zbigniewa Talewskiego niech świadczy przywołanie kilku inicjatyw, z całą pewnością wartych zapamiętania, ot, chociażby: - inicjatywa stworzenia leśnej izby pamięci w miejscu śmierci jednego z przywódców „Gryfa Kaszubskiego” Józefa Gierszewskiego w pobliżu Dziemian i wielkiej uroczystości z okazji jej otwarcia; - inicjatywa i zrealizowanie budowy Kaszubskiej Drogi Krzyżowej w Borowym Młynie; - inicjatywa remontu pomnika poległych w trakcie dwu wojen światowych mieszkańców Łąkiego Szlacheckiego. Uroczystość powtórnego odsłonięcia tego pomnika stała się potężną manifestacją inicjatywy kaszubskiej w tej wsi; - inicjatywa nadania imienia Anny Łajming zespołowi szkół w Borowym Młynie; - kilkudniowa impreza pod nazwą I spotkań publicystyczno – literackich na Gochach Tuchomie – Lipnica 2007 r., która stała się najważniejszą kulturalną imprezą kaszubską na Gochach; -organizacja kolejnych nabożeństw ekumenicznych z udziałem duchownych katolickich, prawosławnych, bizantyjsko – ukraińskich i Ewangelicko – Augsburskich w kolejną rocznicę śmierci ostatnich Gryfitów Ernesta Bogusława de Croy i jego matki Anny w kościele pod wezwaniem św. Jacka w Słupsku; - obrona tak zwanego Marsza Derdowskiego jako hymnu kaszubskiego w telewizji publicznej; - ostatnia inicjatywa - budowy pomnika największego Gryfity księcia Bogusława X w Słupsku, w pobliżu jego głównej siedziby - obecnego Muzeum Pomorza Środkowego. Wspomnę wreszcie o jeszcze jednej inicjatywie Zbigniewa Talewskiego, dzięki której dowiedziałem się o zupełnie nieznanym mi fakcie z naszej historii, a mianowicie o tak zwanej „wojnie palikowej”, gdy w Borowym Młynie w 1920 roku wyszli z domów chłopi, których poprowadził ksiądz Bernard Gończa. Poszli walczyć o swoje ziemie i przesunięcie granicy polsko-niemieckiej. Ich wystąpienie spowodowało, że granicę polsko-niemiecką przesunięto o dziesięć kilometrów. Szanowni Państwo – z prawdziwą przyjemnością gratuluję panu Zbigniewowi Talewskiemu otrzymania Srebrnej Tabakiery Abrahama. Trafia ona do osoby, której zasługi dla Kaszub, lokalnej tożsamości, popularyzacji historii regionu i aktywizacji społecznej są nieocenione. Aż żal, że nie mieszka Pan w Gdyni !
Laureat Medalu Srebrna Tabakiera Abrahama 2009
Szanowny Pan Edmund Szczesiak Edmund Szczesiak urodził się 8 grudnia 1942 roku w Brodnicy nad Drwęcą. Po czterech tygodniach matka przywiozła Go na Kaszuby, konkretnie do rodzimych Kartuz i z tym miastem związał się na długo. Tu uczęszczał do szkoły podstawowej, a później do Liceum Ogólnokształcącego im. Hieronima Derdowskiego. Studia wyższe ukończył w 1968 roku na Politechnice Gdańskiej, z tytułem magistra inżyniera. W czasie wspomnianych studiów od 1965 roku związał się z tygodnikiem studenckim „Politechnik”, a rok po ich ukończeniu został dziennikarzem „Głosu Wybrzeża”, krótko „Tygodnika Morskiego”, a następnie „Czasu”. W tym ostatnim czasopiśmie pracował do jego rozwiązania w 1981 roku, czyli do wprowadzenia stanu wojennego. W czasie Sierpnia '80 był reporterem w Stoczni Gdańskiej. Podczas stanu wojennego, jak wielu innych, pozbawiony prawa wykonywania zawodu dziennikarskiego w RSW Prasa (Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza), co jednak nie zerwało jego kontaktów z dziennikarstwem. Współpracował z podziemnym pismem „Solidarność regionu gdańskiego” a od roku 1983 związał się „Pomeranią”, gdzie pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego i naczelnego (2000-2001). W 1989 roku był jednym z organizatorów „Tygodnika Wyborczego”, przekształconego później w „Tygodnik Gdański”. Od 1991 roku związał się z „Dziennikiem Bałtyckim”, gdzie pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego, a następnie został redaktorem naczelnym „Wieczoru Wybrzeża”. Od 1995 roku uczy dziennikarstwa na Wyższej Szkole Humanistycznej w Gdańsku, Wyższej Szkole Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych w Gdyni, a następnie na Uniwersytecie Gdańskim. Obecnie znów podjął się kierowania miesięcznikiem „Pomerania”. Edmund Szczesiak jest członkiem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego od 1975 roku. Należy także do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jest honorowym członkiem Krajowego Klubu Reportażu. Edmund Szczesiak w pracy dziennikarskiej był wielokrotnie wyróżniany. Jest laureatem Nagrody im. Lecha Bądkowskiego czy Nagrody Tygodnika Kulturalnego (1988). W 1998 roku otrzymał również nagrodę literacką wojewody gdańskiego w dziedzinie literatury faktu za książkę „Mała Odyseja. Śladami Remusa”. W 2005 roku został uhonorowany Medalem 25-lecia Podpisania Porozumień Sierpniowych, a w 2006 roku Medalem Mściwoja II za zasługi dla Gdańska, przyznanym przez Radę Miasta Gdańska. Był ponadto odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem z okazji 30-lecia Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz Medalem Stolema, przyznanym w 2000 roku przez Klub Pomorania. Laureat jest przede wszystkim reporterem, autorem kilkunastu książek, w tym wielu związanych z tematyką kaszubsko-pomorską, ale także kilku tytułów odnoszących się do tematyki polskiego sierpnia i opozycji antykomunistycznej w Gdańskiem. Reportaż to gatunek, w którym Edmund Szczesiak jest mistrzem, w znakomity sposób przestawiającym postacie i krajobraz kaszubskiej ziemi. Posiada niezwykle rzadką umiejętność pisania, w przystępny sposób, bez zbędnego patosu o sprawach ważnych. Artykułów nie będę przypominał, nie dałbym rady. Lecz przypomnę zbiór wywiadów poruszających naprawdę istotne sprawy Kaszubów zebrane w tomie „Barwy Kaszub” (1990). Wspomnijmy o zagadkach wyspy Wielki Ostrów czyli „Wyspie jak marzenie” (1996) czy zbiór reportaży „Powtórka z miłości” (2004). Wspomnę także tomy „Suita kaszubska” (1982) oraz „Opowieść o trwaniu Kaszub (1985), to cenny zapis Kaszub z lat siedemdziesiątych, które poza wszystkim wskazują, że redaktor Szczesiak nader życzliwie pochylał się nad reportażami swoich kolegów. Z książek kaszubskich należy dodać jeszcze opowieść o ludziach i ziemi „Kaszuby wołają nas”. Dalsze tytuły można mnożyć. Więc pozostawiając zbiory o ludziach w blokowiskach Przymorza, o tych którzy uzdrawiają i o tych którzy walczyli w „Solidarności” powiem tylko, iż do najbardziej znanych dzieł autorstwa naszego Laureata, związanych z tematyką kaszubsko-pomorską należy cykl artykułów „Śladami Remusa”, przedstawianych w latach '80 w Pomeranii, a w 1996 r. zebranych w książce „Mała odyseja. Śladami Remusa”. Nie jest to jedyny trop łączący naszego Laureata z postacią znanego na całych Kaszubach Remusa. Dodajmy, że Edmund Szczesiak od wielu lat jest głównym organizatorem corocznych spływów kajakowych „Śladami Remusa”. To niezwykle cenna impreza. Ona zrodziła już dalsze poczynania, które przybliżają nam najpiękniejszą kaszubską książkę - „Życie i przygody Remusa” Aleksandra Majkowskiego. Uczą poznawać rozmaite historyczne zakątki, a jednocześnie współczesne problemy Kaszub. W Gdyni Edmunda Szczesiaka znamy z wielu spotkań w Ośrodku Kultury Kaszubsko-Pomorskiej oraz w Klubie ZKP na Wielkim Kacku. Nasz Laureat przybliżał nam losy kaszubskich Sybiraków, rolę Kaszubów w stanie wojennym, był dla nas przewodnikiem prowadząc śladami Remusa. Edmund Szczesiak mimo swych ogromnych zasług jest niezwykle skromny i życzliwy. Kończąc chciałbym jeszcze raz nawiązać do naszej najpiękniejszej kaszubskiej książki – Remusa. Książki, dla której popularyzacji Edmund Szczesiak uczynił w swym życiu tak wiele. Jestem pewien, że wielu z nas podąża śladami Remusa za sprawą takich właśnie osób. Być może sam Remus, nakierował kapitułę Srebrnej Tabakiery Abrahama na tak zacną kandydaturę Edmunda Szczesiaka.
|

![Zbigniew Talewski [Borowy Młyn]](/foto/autorzy/1.jpg)