NAJI GOCHE - regionalny magazyn społeczno-kulturalny

Zdzisław Zmuda Trzebiatowski [Gdynia]

Ks. Stanisław Trzebiatowski – werbista w Brazylii

W cyklu: Sylwetki (liczba artykułów 37)

[NG: 41]   Autor: Zdzisław Zmuda Trzebiatowski - Gdynia (liczba artykułów: 13)

Urodził się 12 października 1877 roku we Wielu, zmarł 7 listopada 1945 roku w Paraiba do Sul w Brazylii jako syn Karola Kalben i Marianny z domu Zmuda Trzebiatowskiej z linii „Knypc” Zmuda Trzebiatowskich.. Rodzina ta pochodziła poprzez Brusy, Główczewice z Borowego Młyna..

Stanisław po ukończeniu ośmioklasowej niemieckiej szkoły elementarnej w 1892 roku udał się do Steylu w Holandii, gdzie ukończył gimnazjum, a następnie studia filozoficzne. Występował tam jako Kahlbe bądź Trzebiatowski. Nowicjat i studium teologii odbył w domu zgromadzenia werbistów Św. Gabriela pod Wiedniem, tam też 1 maja 1903 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Przez następne miesiące wprawiał się w duszpasterstwo, pracując w parafiach wiedeńskich i zastępując nieraz proboszczów. Jesienne wakacje spędził w domu rodziców, gdzie zapoznał się z rodziną Sługi Bożego Teodora Drapiewskiego SVD, późniejszego współpracownika. Tego samego roku skorzystał z propozycji wyjazdu do Brazylii do pracy wśród polskich emigrantów. Do Brazylii przybył już jako ks. Stanisław Trzebiatowski..

Masowe wychodźstwo polskie do Brazylii miało od samego początku charakter zarobkowy. Pierwsze grupy emigrantów przybyły do Brazylii w latach 1869 – 1870. Pochodziły z Opolszczyzny.. Stolica stanu Parana, Kurytyba stała się z czasem centrum życia polonijnego w całej Brazylii. W Paranie w 1884 roku było już około 6500 Polaków, a napływali następni. Według statystyk przybyło ich do Brazylii w 1902 roku – 75 000, w 1908 roku – 140 000, w 1909 – 80 000. (Według L. Bieleckiego, K. Warchałowskiego i B. Zdanowskiego). Władze kościelne w Brazylii zdawały sobie sprawę z tego, że nie zdołają zapewnić obcojęzycznym emigrantom należytej opieki duszpasterskiej. Między innymi zwrócono się w 1889 roku do założyciela Zgromadzenia Słowa Bożego (Werbistów)

o. Arnolda Janssena prosząc o kapłanów. W połowie marca 1895 roku pierwsi werbiści, jadąc do Argentyny, zatrzymali się w Brazylii. Jednym z nich, który rozpoczął pracę duszpasterską wśród Polonii w Paranie był ksiądz Stanisław Trzebiatowski.

W połowie grudnia znalazł się już w prowadzonej przez werbistów parafii Sao Jose dos Pinhaes. W parafii tej i seminarium kurytybskim spędził dwa pierwsze miesiące ucząc się języka portugalskiego, pomagając ojcom franciszkanom. Spotkał po raz pierwszy tamtejszych Polaków, którzy namówili go do pozostania wśród nich W latach 1904 – 1922 pracował w Kurytybie wśród polskich emigrantów. W latach 1920 – 1924 - również w kolonii Murici, koło Kurytyby, następnie z powrotem w Kurytybie (1924 – 1935). Biskup Kurytyby zlecił mu organizację parafii polskiej w centrum miasta.. Dzięki ofiarności imigrantów polskich zdołał zbudować kościół pod wezwaniem św. Stanisława, konsekrowany dnia 8 maja 1926 roku. Ksiądz Stanisław Trzebiatowski zorganizował parafię, ufundował szkołę parafialną, założył chór pod wezwaniem św. Cecylii.

Próby zbudowania kościoła polskiego w Kurytybie podejmowano już wcześniej, w 1877 roku zakupiono nawet parcelę. Budowa nie doszła jednak do skutku. Dopiero ks. Stanisław Trzebiatowski na początek poprosił członków ówczesnego komitetu kościelnego, by porozumieli się z nim, zwłaszcza w sprawie posiadanego już placu pod budowę kościoła.. Ci zdecydowanie nie pomogli, a ksiądz Stanisław musiał zorganizować nowy komitet. Następnie założył 22 lipca 1906 roku Towarzystwo świętego Stanisława, które miało za zadanie współpracę z proboszczem w czasie budowy kościoła. Pieniędzy było mało, ale zdołano kupić nową działkę. Przychodziła pomoc nawet zza granicy, między innymi znaczną pomoc przyznał książę Roman Sanguszko. Fundamenty położono 13 listopada 1907 roku, a ksiądz Stanisław osobiście kierował pracami.

W maju tegoż roku mury kościoła osiągnęły połowę zaprojektowanej wysokości, długi niestety też osiągnęły niebotyczną wysokość – 12 00 milrejsów. Musiano zatrzymać budowę, a ksiądz Stanisław rozpoczął następną kwestę. Po zebraniu funduszy, w listopadzie podjęto budowę i doprowadzono do końca.. Wyposażenie kościoła w stylu neoromańskim to drugi etap przy budowie kościoła. W tym czasie wybudowano też wieżę. Uroczystej konsekracji dokonał miejscowy biskup 7 maja 1909 roku. W latach 1913 –14 wykończono zewnętrzną fasadę kościoła. Po zakończeniu I Wojny Światowej w Europie, która także ciążyła na warunkach ekonomicznych w Brazylii, w 1919 roku wymalowano świątynię, a w 1920 roku uporządkowano otoczenie kościoła.. W latach 1921 – 1922 ufundowano ołtarz główny. Kościół św. Stanisława był centralną świątynią, w której obchodzono uroczystości rocznic narodowych: Powstania Listopadowego, Konstytucji 3 – Maja, a później uzyskania przez Polskę niepodległości. Od czasu powstania konsulatu polskiego w Kurytybie w nabożeństwach z okazji rocznic uczestniczyli pracownicy konsulatu. Ksiądz Stanisław Trzebiatowski w ten sposób stworzył centrum życia religijnego dla Polonii w Kurytybie.

Starannie przygotowane kazania, które oceniano jako piękne i podniosłe oraz odpowiednio prowadzone nabożeństwa przyciągały rodaków do kościoła. Dla uświetnienia uroczystości kościelnych ksiądz Stanisław Trzebiatowski założył chór św. Cecylii, który w 1934 roku otrzymał statut Towarzystwa Śpiewaczego Św. Stanisława. Dyrygentem i prezesem chóru była Helena Skalska, a ksiądz proboszcz przewodniczył radzie nadzorczej.

Szkołę parafialną w Kurytybie otworzył ksiądz Stanisław Trzebiatowski 1 października 1905 roku. Uczył w niej osobiście wraz z Franciszkiem Bayerem i Stefanem Burzyńskim.. Do pomocy sprowadził ze Lwowa siostry Rodziny Maryi.. Następnie zbudował kolejne trzy szkoły, których prowadzenie powierzył tymże siostrom.. Dla utrzymywania szkół organizował loterie fantowe, urządzał przedstawienia amatorskie i jasełka, z których dochody przeznaczał na ich utrzymanie.. Do czasu powstania Teatru Polskiego w Kurytybie przedstawienia te zapełniały lukę teatralną w życiu Kulturalnym Polaków w Kurytybie.

Ponadto założył szkołę uzupełniającą przy parafii, z czasem przemianowaną w kolegium im. Henryka Sienkiewicza.

Do szerzenia oświaty wśród Polaków przyczyniła się biblioteka parafialna, założona również przez księdza Stanisława Trzebiatowskiego.

W 1910 roku nabył „Gazetę Polską Brazylii” i był jej właścicielem i redaktorem do 1935 roku. "Gazeta Polska w Brazylii”, założona w 1892 roku była najstarszym czasopismem polskim w Ameryce Południowej. W początkowym okresie jej właściciele często się zmieniali. Najdłużej prowadził pismo Leon Bielecki. Nowy nabywca, ksiądz Stanisław Trzebiatowski prowadził wszechstronną działalność polonijną, religijną, charytatywną, szkolną, oświatową i polityczną. W czasopiśmie tym publikowano obszerne relacje z uroczystości narodowych i nabożeństw kościelnych. Stanowisko redakcji opierało się na założeniu, że „fundamentem rozwoju narodowego zarówno w Ojczyźnie, jak tu, na tej obcej ziemi była zawsze i będzie wiara ojców naszych”. W czasie I Wojny Światowej „Gazeta Polska w Brazylii” nawoływała do pomocy rodzinom w Polsce i bezpłatnie zamieszczała ogłoszenia poszukujących pracy. W okresie poprzedzającym uzyskanie niepodległości przez Polskę wydawnictwo stanęło po stronie Państw Centralnych i Legionów. Mobilizowało społeczeństwo w Brazylii do pomocy Polakom w kraju poprzez Komitet Obrony Narodowej. W tym miejscu trzeba powiedzieć, że ksiądz Stanisław, tak znany działacz społeczny w Kurytybie, zasłużony dla polskości, Polaków i Kościoła, był atakowany przez grupę polskich nacjonalistów. Często był przez nich przedstawiany jako germanofil. W sprawach szkolnictwa i oświaty „Gazeta Polska w Brazylii” odegrała ważną rolę informacyjną i agitacyjną na rzecz szkoły parafialnej, szkoły średniej (sióstr) i Kolegium im. Henryka Sienkiewicza. Drukowała w odcinkach literaturę piękną, zastępując w ten sposób brak bibliotek na tym terenie. Dla rodzin osadniczych wydawano kalendarz „Gazety Polskiej w Brazylii”. Nakładem tej gazety ukazywały się także publikacje i podręczniki szkolne.

W dniu 2 maja 1920 roku powołano Związek Polskich Towarzystw w Kurytybie, powszechnie nazywany Związkiem Polskim. Powstał on z połączenia trzech organizacji polonijnych: „Sokoła”, Kółka Młodzieży Polskiej i Towarzystwa św. Stanisława. Wiceprezesem tego Związku został ksiądz Stanisław Trzebiatowski. W apelu skierowanym do rodaków członkowie Związku wzywali do „wysiłku całego społeczeństwa, mobilizacji wszystkich sił..., aby pracować wspólnie dla naszego dobra”.

Rywalizacja dwóch organizacji popierających rozwój szkolnictwa w Brazylii: świeckiej „Kultury” i katolickiej „Oświaty”, spowodowały, że Konsulat Polski w Kurytybie zainicjował połączenie wszystkich towarzystw w jedną centralną organizację polską. Tak powstał w 1930 roku Centralny Związek Polaków w Brazylii. Na trzecim sejmiku Związku, 15 kwietnia 1934 roku pierwszym wiceprezesem Zarządu Głównego CZP wybrano księdza Stanisława Trzebiatowskiego. Był to jego szczyt osiągnięć społecznych.

W 1935 roku Ksiądz Stanisław Trzebiatowski, powołany do pracy w Santa Izabel w stanie Rio de Janeiro, sprzedał dziennik liderowi antyklerykałów Pawłowi Nikodemowi, co z kolei spowodowało jego odejście od zgromadzenia zakonnego W 1936 roku pracował w jednym ze szpitali Rio de Janeiro, a następnie był proboszczem w różnych parafiach tego miasta..

Oprócz gorących zwolenników miał ksiądz Stanisław i przeciwników. Do przeciwników należał przede wszystkim redaktor „Polaka w Brazylii” Kazimierz Warchałowski. Zwalczał on Trzebiatowskiego jako „germanizatora po polsku nazywającego się”. Szkoły, które ksiądz Trzebiatowski założył w Kurytybie, krytykował nauczyciel z Towarzystwa Szkoły Ludowej Stanisław Słonina, twierdzący, że „Ochronka Zakonna” albo przedsiębiorstwa rzekomo oświatowe niemieckich księży werbistów nie są to instytucje, które nas od wynarodowienia bronić potrafią, bynajmniej zaś nie dążą do oświaty i uświadomienia. Niejaki Wacław Koziorowski z Ponta Grossy posądzał wszystkich werbistów o „szczerą chęć zniemczenia i wynarodowienia ludu polskiego”. Odpowiedzią na te zarzuty może być deklaracja księdza Stanisława Trzebiatowskiego zamieszczona na łamach jego „Gazety...”:

„Syn Pomorza, tej dzielnicy, która najdalej na północ wysunięta, stoi jak forteca na straży nierozerwalności i niepodległości Polski, mam szczególne powody do radości z powodu ustanowienia corocznego Święta Polskiego Morza... Uroczystość Morza jest symbolem zbiorowej, silnej woli całego naszego Wychodźstwa, które podejmuje nowy wysiłek, aby coraz to ściślej związać się z Macierzą na drodze morskiej i aby Odrodzonej Polsce zapewnić niepodległość i nietykalność jej granic oraz rozwój... Mimo, iż ze strony niemieckiej używano wszystkich rozporządzalnych środków, aby zatrzeć u morza polskość, aby dziecko polskie zapomniało w szkole mowy ojczystej – mógłbym opowiedzieć Wam niejedną rzecz z własnego doświadczenia – Pomorze zostało wiernym dzieckiem Matki Ojczyzny... zawdzięczamy to przede wszystkim naszym matkom pomorskim (przypominam - matka księdza była z dom u Zmuda Trzebiatowska), które uczyły wytrwale polskiego pacierza i używały w domu, w rodzinie wyłącznie polskiej mowy.”

Nawołując rodaków do zgody, apelował: „Rodacy, w dniu wielkiego święta Narodu Polskiego, w dniu Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej zabieram głos w nadziei, że nie pozostanie on

Rodacy! W dniu Niepodległości naszego Narodu, stojąc pod sztandarem naszego Orła Białego u stóp ołtarza naszej Ojczyzny, zapomnijmy o złem, o wszystkim, co nas dzieli tak z jednej, jak i z drugiej strony, zapomnimy o błędach popełnionych, jakie nas poróżniły i podajmy sobie ręce do zgody i wspólnej pracy”

Nic dodać, nic ująć...

Za wieloletnią pracę na niwie religijnej i narodowej został wyróżniony przez rząd polski Złotym Krzyżem Zasługi.

Zmarł w Paraiba do Sul (RJ) w samotności i odosobnieniu od wspólnoty polskiej.Jego prochy zostały złożone na cmentarzu miejskim w Kurytybie. Przy wejściu do kościoła św. Stanisława postawiono pomnik – popiersie na granitowym postumencie dla uczczenia jego pamięci, a jedna z ulic Kurytyby została nazwana jego nazwiskiem.

(artykuł został napisany dzięki pomocy Księdza Labudy z archiwum Ojców Werbistów w Pieniężnie.)

Bibliografia:

  1. Dworecki Tadeusz SVD, Zmagania polonijne w Brazylii. Tom I Polscy werbiści 1900 – 1978, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1980,passim.
  2. Szczygieł Ewald SVD, Ksiądz Stanisław Trzebiatowski – duszpasterz i działacz polonijny. W: Roman Malek SVD, Waldemar Wesoły SVD (red.) W Służbie Słowa Bożego. Na zlecenie Zgromadzenia Księży Werbistów Pieniężno 1977, Płockie Wydawnictwo Diecezjalne. Płock 1878., s. 287 – 296,
  3. Malczewski Zdzisław TChr., Trzebiatowski Stanisław ks. *12.X. 1877 r. Wiele, +7.XI.1945 r. Paraibo (werbista, społecznik, działacz polonijny. W: Słownik biograficzny Polonii brazylijskiej, Centrum Studiów Latynoamerykańskich Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2000, s. 79.
  4. Malczewski Zdzisław TChr., Trzebiatowski Stanisław, ks. * 12 X 1877 r. Wiele, +7.XI.1945 r. Paraibo do Sul (werbista). W: W trosce nie tylko o rodaków. Polscy Misjonarze w Brazylii, Curitiba 2001, s. 208 – 210.
  5. Zapłata Feliks O. Ks. Stanisław Trzebiatowski. O..„Hejnał Mariacki” nr 2 (388), Rok XXVII s.9

 


NAJI GOCHE | e-mail:
Polecamy: Meble biurowe Olimp zma Wentylatory przemysłowe