| |
Generalski matecznikW cyklu: Historia (liczba artykułów 64)[NG: 41] Autor: Andrzej Szutowicz - Drawno (liczba artykułów: 26)Przez wieki Bytów i okolice dostarczały armii pruskiej i niemieckiej wspaniałego żołnierza, nie tylko tego szarego. Istniejąca w Słupsku Szkoła Kadetów, jak też inne tego typu szkoły kształciły w swoich murach wywodzącą się z kaszubsko –szlacheckich rodzin młodzież. Dzięki czemu, czasem mając w osobistym majątku tylko herb, uzyskiwali oni stopnie oficerskie. Dawało im to szanse zrobienia satysfakcjonującej kariery w wojsku. Często były to awanse „zawrotne”. Wielu z nich dosłużyło się stopni generalskich. Również wielu za swą bojową postawę i wierność otrzymało najwyższe ordery i odznaczenia, w tym Pour lé Mérite i Krzyż Żelazny. Ich życiorysy przybliża p. Marek Dzięcielski w pracy „ Pomorskie Sylwetki ” (Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2002) oraz p. Henryk P. Kosk w dwutomowej edycji „Generalicja polska” (Wyd. Oficyna Wyd. „ Ajaks”). Okazuje się, że ponad dwudziestu generałów miało swoje korzenie w obrębie Bytowa. Sam Bytów nie obfituje przedstawicielami generalskiej profesji. Gdyż może pochwalić się tylko gen. por. Ferdinandem Aleksandrem Ottonem von Bialcke (1803-1876), który pochodził z rodziny Białków z Jeleńcza. Przeszedł szczeble kariery do dowódcy 3 Dywizji Piechoty włącznie. Brał udział w walkach Wiosny Ludów w Palatynacie i Badenii. Zmarł w Berlinie i tam został pochowany. Kolejni generałowie i wybitni wojskowi wywodzą się już z miejscowości ościennych. W Ciemnie urodził się gen. mjr Johann Friedrich Wilhelm von Chamier (1789-1853). Uczestnik wojen doby napoleońskiej, w tym obrony Gdańska 1807 r., brał udział w bitwach ; pod Budziszynem, Lipskiem, Wartenburgiem i in. W „Bitwie Narodów” pod Lipskiem został ranny. W armii doszedł do stanowiska dowódcy 13 Brygady Landwehry. Awans na generała uzyskał z chwilą przejścia na emeryturę w 1850 r. Zmarł w Królewcu. Odznaczony był Krzyżem Żelaznym 2 kl. Także z Ciemna pochodził płk. Matthias Friedrich von Wnuck, ojciec gen. por. Karla Georga Heinricha von Wnuk (1803-1881) bohatera wojny z Austrią w 1866 r. Odznaczonego orderem Pour lé Mérite za zdobycie dwóch austriackich sztandarów. W 1870 r. gen. von Wnuck był komendantem Poznania. Karierę zakończył jako zastępca dowódcy V Korpusu. Zmarł w Wiesbaden. Inny generał o nazwisku von Wnuck, to pochodzący z Ciemna, gen. mjr Karl Wilhelm von Wnuk (1788-1863). Walczył w bitwie pod Auerstädt i w kampanii 1812, odznaczony został orderem Pour lé Mérite. W latach 1813 - 1814 walczył m.in. pod Budziszynem, Lipskiem i Paryżem. Za bitwę pod Budziszynem w której został ciężko ranny otrzymał Krzyż Żelazny 2 kl. W 1844 r. został komendantem twierdzy Wisłoujście. Zmarł w Berlinie. Gen. por. Karl Hermann Hugo von Malotki (1830-1911) związany był z Trzebiatkowem przez postać dziadka (właściciela majątku Franza Christiana von Malotki). Miał ciekawą karierę bojową, walczył w kampanii duńskiej 1864 r., austriackiej 1866r. i francuskiej 1870-71r. Z rodziny von Puttkamer wywodziło się dwóch generałów związanych z Jasieniem. Gen. mjr Konstantin Georg Karl von Puttkamer (1807-1899) urodził się wprawdzie w Słupsku lecz był synem właściciela Jasienia (Georga Wilhelma von Puttkamer). Za kampanię 1864 r. w której dowodził w randze pułkownika 35 pułkiem fizylierów otrzymał Pour lé Mérite. Generałem mjr został w 1866 r. Zmarł w Gorlicach. Był baronem i rycerzem zakonu Joanitów. Gen. por. Heinrich Georg Karl baron von Puttkamer (1818-1886) urodził się w Jasieniu, karierę wojskową robił w artylerii. Uczestniczył w wojnach z Danią, Austrią i Francją. Był m.in. dowódcą 9 Brygady Art. i inspektorem artylerii. Za wojnę z Francją wyróżniony został orderem Pour lé Mérite. Posiadał także Krzyż Żelazny 1 kl. Zmarł w Kamosowie k. Białogardu. Sto lat wcześniej od gen. por. von Puttkamera, w 1717 roku w niedalekim Pomysku urodził się Nikolaus Aleksander von Pomeiske (1717-1785)..Jako oficer uczestniczył w wojnach śląskich oraz w wojnie siedmioletniej, w 1757 r. Odznaczono go Pour lé Mérite. Był dowódcą kilku pułków w tym pułku Holstein Gottorp. Karierę zakończył w stopniu generała porucznika. Zmarł bez żyjącego męskiego potomka w Prabutach w 1785 r. W testamencie zażyczył sobie aby każdy właściciel Pomyska jako dodatek do nazwiska rodowego używał nazwisko von Pomeiske. Z Pomyska Wielkiego pochodził kpt. Franz Philips Benhard von Wussow, syn właściciela Jasienia Antona Christopha von Wussow , brat burmistrza Bytowa Ottona von Wussow, a ojciec gen. Philippa Johanna Georga von Wussow. Generał urodził się w Poczdamie w 1792 r. Walczył w wojnach doby napoleońskiej m. in. Pod Wartenburgiem, Budziszynem, Paryżem, Ligny. Odznaczony został krzyżami Żelaznymi 1 i 2 klasy. W armii pełnił obowiązki sztabowe i dowódcze do d-cy korpusu włącznie. Był adiutantem króla. Zmarł w 1870 r. w Frankfurcie nad Odrą. Jego dziadek, wspomniany Anton Christoph ,był bratem starosty bytowsko-lęborskiego (zmarł w 1799 r. w Bytowie). Kolejna postać to „tylko”major, lecz przeszedł do historii jako bohater walk z Francuzami na Dolnym Śląsku. Będąc porucznikiem odznaczony został Pour lé Mérite. Nim rozpoczął działania partyzanckie uczestniczył w przegranej bitwie pod Jeną. Gdy całe Prusy kapitulowały on walczył dalej. Stoczył 27 potyczek. W 1810 r. został majorem. W latach 1811 – 1813 przebywał poza wojskiem. W 1813 r. objął dowództwo batalionu 13 pułku Landwehry. Walczył pod Wartenburgiem. Otrzymał Krzyż Żelazny 2 kl. Został śmiertelnie ranny 15.10.1813 r. w bitwie pod Mockern .Zmarł po dwóch dniach. Ten pruski bohater to urodzony w Studzienicach Franz Johann von Gynz – Rekowski (1737-1813). Był pierwszym Rekowskim używającym tytuł Gynz. Niepozorny Mokrzyn ma również swego generała. Michael Ernst von Schmichow (1759-1823), był synem właściciela Mokrzyna Friedricha Wilhelma von Schmichow. Urodził się w Mokrzynie lub Bochówku. Przez rok był paziem Fryderyka Wielkiego. Uczestniczył w wojnach napoleońskich. Ranny pod Lipskiem. Generałem majorem został w 1815 r. Był także komendantem twierdzy w Minden w Westfalii, tam zmarł w 1822 r. Miasto jego imieniem nazwało jeden z swoich fortyfikacyjnych bastionów oraz wystawiło mu istniejący do dziś pomnik. Korzenie wielu generałów tkwią w Gostkowie i to nie tylko o nazwisku Gostkowski. Rtm. August Ferdinand Malotki von Trzebiatowski urodził się w Gostkowie (zm. w 1851 r. w Bytowie) będąc porucznikiem w 1807 r. odznaczony został orderem Pour lé Mérite. Jego syn to gen por. Gustaw August Wilhelm Malotki von Trzebiatowski (1808 –1873) urodził się w Bielkówku k. Gdańska. Obrał karierę wojskową. Tłumił rozruchy Wiosny Ludów, walczył w wojnie z Austrią i Francją. Dowodził batalionami, 49 Pułkiem Piechoty i 3 Brygadą Piechoty. Gen. piechoty Karol Wilhelm Ferdynand von Prondzinski (1804-1871) choć urodził się w Grudziądzu, a rodzina mieszkała na Śląsku, to jego dziadek pruski podpułkownik Johann Matthias von Prondzinski pochodził z Gostkowa. Początki służby gen. von Prondzinskiego przebiegały na stanowiskach szkoleniowych, następnie przeszedł stanowiska dowódcze do dowódcy 12 Dywizji Piechoty włącznie. Podczas walk w Austrii w 1866 r. odznaczony został Pour lé Mérite. Służbę zakończył w 1870 r. Zmarł w Generalshof k.Köpenick. Ojcem dwóch generałów był urodzony w Gostkowie, kawaler orderu Pour lé Mérite kpt. Georg Ernst von Chamier- Glisczynski (zm. w Bytowie w 1827r.). Pierwszy z nich gen. Hans August von Chamier-Gisczynski (1803-1886) urodził się w Essen, w 1815 roku został kadetem. Brał udział w walkach Wiosny Ludów. Dowodził 13 Brygadą Piechoty i 4 Dywizją Piechoty. Karierę zakończył jako generał porucznik i szef departamentu Ministerstwa Wojny. Zmarł w Berlinie i tam został pochowany. Jego brat gen. por. Karl Emil von Chamier- Glisczynski (1804-1885) urodził się w Wesel, przeszedł różne szczeble dowodzenia, był dowódcą 20 pułku piechoty, 18 Brygady i następnie 6 Brygady Piechoty. Był też dowódcą straży granicznej rejencji bydgoskiej. W 1866r. piastował funkcję komendanta garnizonu Lipsk. Zmarł w Poczdamie. Trzeci z tej rodziny to gen. mjr Karl Friedrich Wilhelm Chamier Glisczynski (1834-1900), syn gen. Hansa Augusta von Camier - Glisczynskiego. Służył w pruskich saperach, był także dowódcą pułku piechoty. Żaden generał o nazwisku Gostkowski nie urodził się w Gostkowie. Gen. por. Albert Aleksander von Gostkowski (1830-1899) urodził się w Oranienburgu. Był synem kpt. 9 p.p.w st.spocz. Kaspra Ludwiga z Gostkowa (zm.w Gostkowie). O początkach służby gen. Gostkowskiego wiadomo tyle, że rozpoczął ją jako żołnierz piechoty. Po ukończeniu Oficerskiej Szkoły Art.-Inż. pełnił służbę w wojskach technicznych dochodząc do stanowiska dowódcy pułku saperów. Przed emeryturą dowodził Brygadą Artylerii. W wojsku 43 lata przesłużył David Jonathan von Jarcken Gostkowski. Urodził się w 1821 r. w Rowach, pochodził z starej kaszubskiej rodziny Jark z Gostkowa. Brał udział w wojnie siedmioletniej w batalionie grenadierów von Lossau. Za dzielność był odznaczony Pour lé Mérite. Był jedenaście razy ranny. Mimo tylu lat służby doszedł tylko do stopnia kapitana. W 1761 roku na mocy testamentu usynowił i uczynił spadkobiercą swoje nieślubne dziecko, które miał z mieszczanką Marią Pflug. Chłopiec nazywał się Hans David Ludwig. Do historii przeszedł jako feldmarszałek hrabia York von Wartenburg . Dość wspomnieć, że na trwałe przeszedł do historii powszechnej odstępując (ze swoim pruskim korpusem) Napoleona podczas jego rosyjskiej kampanii. Tym samym zmienił losy wojny (tzw. umowa w Taurogach). Jednak nie Gostkowo było kolebką największej liczby generałów. Prym nadal wiedzie Nożynko, wieś von Pirchów . Na podstawie dziejów tej rodziny można prześledzić proces przechodzenia w kolejnych pokoleniach od polskiej do pruskiej służby. Protoplastą generałów von Pirch był właściciel Nożynka i Jaworów Urlich Feliks von Pirch który z małżeństwa z Elizabeth Sophie zd. von. Zastrow miał trzech synów. Wszyscy zostali wojskowymi w służbie króla polskiego z dynastii saskiej, dwaj generałami, a jeden kapitanem. Był to kpt. Georg Ernst von Pirch który miał trzech synów generałów ( pruskich ) którzy dość szybko zmienili sztandary armii saskiej na pruskie. Trzej synowie jednego z nich gen piech. Franza Ottona von Pirch powtórzyli sukces ojca i stryjów zostali generałami a do tego bohaterami zmagań z Napoleonem. Generalskie rodowody można odnaleźć także na pograniczu dzisiejszych powiatów. Dziedzicem dóbr w Łupawie był Philipp Otto von Grumbkow (1684-1752), który obok kariery czysto wojskowej doszedł także do szczebli ministerialnych. Jako minister wojny rozpoczął reformy armii pruskiej. W 1737 r. został feldmarszałkiem. Wcześniej w latach 1718-1750 był nadstarostą leborsko- bytowskim. Sprawował także funkcję nadprezydenta rządu królewskiego. Jego syn Philipp Wilhelm dosłużył się stopnia generała majora, zmarł w 1778 r. w Łupawie. Inną miejscowością powiązaną z generalską rodziną (Selasinkych) są Siemirowice. Generałowie z bytowszczyzny to przedstawiciele starych rodzin kaszubskich: Chamier-Gliszczyńskich (Glisczynski), Pomyskich (Pomeiske), Prądzyńskich (Prondzinski), Świechowskich (Swiechow), Wnuków (Wnuck), Białków (Bialcke), Osowskich (Wussow) itd. Często ich nazwiska uległy germańskim zniekształceniom, jednak w ich brzmieniu nadal pozostał wyraźny, słowiański akcent. Czasem ktoś z nich, wśród wielu imion, posiadał jedno dane im zgodnie z tradycją rodzinną np. Dubislav czy Bogislaw. W większości na pewno mieli świadomość swego rodowodu, jednak oprócz kilku przedstawicieli rodziny von. Pirch (ok. pięć osób) nikt nie zaciągnął się w służbę Rzeczypospolitej. Część z nich walczyła nawet z Polakami podczas epoki napoleońskiej i powstań narodowych. Wysokie odznaczenia świadczą, że służyli wiernie, często wpływając swoimi czynami na bieg historii. Błędne jest zaliczanie ich do generalicji polskiej (H.P. Kosk). Byli generałami niemieckimi. Patrząc na ich życiorysy można jedynie zadumać się nad tragedią Polski, której gdyby inaczej dzieje się potoczyły, Ci ludzie mogli tak samo ofiarnie służyć. Nie mają racji również i Ci, którzy pomniejszają rolę i znaczenie wychowacze Szkoły Kadetów w Słupsku. Podczas walk o Słupsk w 1807 r. doszło do bestialskiego mordu rannego polskiego żołnierza. (Słupsk zdobywali Polacy pod dowództwem gen. Sokolnickiego). Z wziętych do niewoli kadetów wybrano 12-tu tych, którzy pochodzili z ziem przedrozbiorowych . Mimo nalegań, zagrożenia życia, kuszenia perspektywą szybkiego awansu, nikt z tych kadetów nie przeszedł na stronę polską. Ostatni, który po kilku dniach namów odmówił, nazywał się von Rekowski. Przypadek ten świadczy o sile moralnej słupskiej szkoły, której kadetami było wielu zaprezentowanych wojskowych. Spod Bytowa a konkretnie z Unichowa wywodzi się jeden z najsłynniejszych generałów niemieckich Georg von der Marwitz, nie miał on nic wspólnego z rodzimą ludnością Kaszub jednak ze względu na rolę jaką odegrał w I wojnie światowej zasługuje na oddzielne opracowanie. Literatura:
|

![Andrzej Szutowicz [Drawno]](/foto/autorzy/26.jpg)