| |
Styczniowe wierszeW cyklu: WIERSZE (liczba artykułów 41)[NG: 42] Autor: Zygmunt Jan Prusiński - Ustka (liczba artykułów: 14)ŚNIĘ O CHLEBIE... Pocieszony aprobatą, jeszcze nie wyschnięty żyję snami które zapisuję w Ogrodzie Samotnego Człowieka.
Skupiam się nad zapachem chleba, by przeżyć ten zwykły dzień z aprobatą istnienia. - Mój kot "Czarek" musi jeść, co innego ja - człowiek znikąd.
Przyplątała się zardzewiała pajęczyna, więc w niej jestem i w modlitwach - czy tylko ja śnię o chlebie...?
CHODŹ SYNU NA SPACER
W lipcu skończy czternaście lat, dorasta mnie wzrostem podlotek o różowych marzeniach.
Jest skupiony nie w nauce a przed komputerem w grach.
Ten inwalidzki świat dzieci rozrasta się mimo woli, że rodzic nie jest ważny - jedno lub dwa zdania na dzień.
- Chodź synu na spacer, to skalna droga nierealna.
Więc chodzę sam swoimi myślami oplątany, jak rośliny w dzikiej kniei.
SOPLE PRZY OKNIE
To milcząca orkiestra kryształowe bagnety, urosły na długość metra.
To piękno ma moc, wojowniczy wygląd powoli skraplają się przed boskim słońcem.
Przypominam sobie w książkach o kobietach, że były inne w czeluści serca umiłowane i dobre.
- Świat poszedł w samotność - w natężonej strunie dźwięk wojownika patrzy na orła.
Subtelne powroty - kobieta nie śni a działa, a ja jak ten sopel kierunkiem w dół patrzę.
23.01.2010 - Ustka |

![Zygmunt Jan Prusiński [Ustka]](/foto/autorzy/73.jpg)