| | Edward GIEREK Dla wielu dorosłych w międzyczasie od lat siedemdziesiątych młodych Polaków, postać zmarłego 23 lipca br. w wieku 88 lat byłego I sekretarza PZPR-u, faktycznej „Głowy Państwa Polskiego” jest mało znana, a o ile tak, to nie zawsze była to prawda obiektywna, bowiem kreowana była ona na potrzeby, nasamprzód „ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego”, a potem na rzecz umotywowania, transformacji i reform lat dziewięćdziesiątych przeprowadzanych przez „post Solidarność”. Był synem rodziny górniczej. Był emigrantem, od 13 roku życia pracował w francuskich kopalniach. Tam wstępuje do Francuskiej Partii Komunistycznej. Za udział w strajku, zostaje w 1934 roku wysiedlony z Francji do Polski. W latach 1937-48 na powrót przebywał na Zachodzie, tym razem w Belgii, gdzie również pracował jako górnik , działając przy tym aktywnie w polskich organizacjach społecznych i zawodowych. Po powrocie do Polski był w latach 1949-54 i 1956-70 I Sekretarzem KW PZPR w Katowicach.W grudniu 1970 roku, po masakrze robotników na Wybrzeżu i ustąpieniu Władysława Gomułki został I Sekretarzem KC PZPR-u. Odwiedzając w tym czasie stoczniowców gdańskich podczas spotkania z nimi w słynnej stoczniowej „Sali BHP” rzucił, podjęte przez robotników, a potem również przez znaczącą cześć społeczeństwa polskiego, hasło „POMOŻECIE”? Za jego rządów podjęto wiele dużych inwestycji, finansowanych głównie z otrzymanych z zachodniej Europy kredytów. Podjęto m.in. produkcje „małego Fiata”, autobusu Berlliet, wybudowano Port Północny i Hutę Katowice, wybudowano wiele osiedli mieszkaniowych, dofinansowano rolnictwo w tym indywidualne. Po powstaniu „Solidarności” został w 1980 roku zmuszony przez „ekipę Stefana Olszowskiego, Kani, Kowalczyka i Wojciecha Jaruzelskiego” do ustąpienia. Obciążony współodpowiedzialnością za zaistniały wówczas kryzys ekonomiczny i polityczny, został internowany i usunięty z partii. Do chwili swej śmierci, której przyczyną była przede wszystkim choroba zawodowa górników – pylica, mieszkał skromnie w obejściu, które kiedyś było jego letnim domkiem wypoczynkowym, a jego emerytura wynosiła nieco ponad 1000 złotych. Co w porównaniu z dzisiejszymi „fortunami” współczesnych „tuzów naszej politycznej sceny”, „gór pieniędzy pochodzących przeważnie z ujawnianych co rusz – mówiąc delikatnie – nieuczciwości, pobudza nas nie tylko do tego abyśmy za Platonem wołali o poczucie wstydu: pytając się przy tym - „Panowie sprawujący rząd nad naszymi duszami, gdzie zapodziały się Wasze, złotymi zgłoskami głoszone zasady moralności i przykład dla nas Waszej, zwykłej ludzkiej - chrześcijańskiej uczciwości”! Stąd z stanu tej politycznej, oficjalnej dwulicowości bierze się dzisiaj nie tylko po „prawej” stronie politycznej sceny ocena postaci, działalności i rządów Edwarda Gierka, którego postać określa się jako „kontrowersyjną” i wytyka się, że za przyczyną, jego zaciągniętych pożyczek, stworzył Polakom iluzoryczne warunki życia w dobrobycie. Te zarzuty w porównaniu z dzisiejszymi dysproporcjami społecznymi, brakiem pracy, recesją ekonomiczno-polityczną, większym o stokroć niż „gierkowskie zadłużeniem”, są oceną niesprawiedliwą, oceną, którą już weryfikuje historia, a przede wszystkim , zmienia ją, znaczna część współczesnego społeczeństwa polskiego, żyjąca w swej większości w warunkach dzisiejszej, ekonomicznej beznadziei! Czy wobec takiego stanu rzeczy XXI wiekowej polskiej rzeczywistości znajdzie się dzisiaj podobny do Edwarda Gierka - przywódca, który z podniesiona przyłbicą patrząc nam prosto – nie fałszywie w oczy. Zapewni nas o swych uczciwych intencjach. Przedstawi nam realne, społeczno-polityczne a zwłaszcza ekonomiczne wyjścia Polski na tak długo oczekiwaną „prostą” i otrzyma nasze zaufanie i nasza aprobatę, że Mu POMOŻEMY !!! Chciałbym wierzyć iż tym przełomem będą tegoroczne wybory parlamentarne, że nowo wybrane i ukształtowane gremia elit ustawodawczych i rządowych, zaradzą przynajmniej pogłębianiu się naszej beznadziei i biedy i „w tym ciemnym tunelu” znajdą wreszcie światełko, kierujące nas „do wyjścia”. Życzę tego nie bez przyczyny przy okazji wspomnień o życiu i działalności Edwarda Gierka Chcę z tysiącami podobnych mi Polaków wierzyć w to, ze stanie się to jak najprędzej. Oczekują tego zwłaszcza tacy jak ja, których czas aktywności zawodowej nieuchronnie już się kończy i chcieliby dożyć tych dobrych czasów na które uczciwie i z wiarą pracowali....mając na pierwszym względzie dobro ogółu, a potem na końcu, trochę wstydliwie, komunistycznie... dopiero swoje ! POMOŻEMY TOBIE OJCZYZNO i WAM WSZYSTKIM BĘDĄCYM W POTRZEBIE !!!
Janusz Rolicki „Edward Gierek – Przerwana Dekada” Janusz Rolicki – To tam (w Stoczni Gdańskiej - red.) spytał Pan: „Czy pomożecie...”? J.R. – To szalony skrót myślowy. J.R. – Czy miał to być socjalizm z ludzka twarzą? J.R. – Przypisałbym to w pierwszej kolejności etosowi „Solidarności”. J.R. – Czy powstanie „Solidarności” uważa Pan za nieuchronny efekt Pańskiej polityki? J. R - Proszę powiedzieć, jak Pan ocenia szansę i perspektywy socjalizmu w Polsce? Obecna Polska przeżywa zachłyśnięcie Zachodem i amerykańskimi rozwiązaniami ekonomicznymi. Wiem jednak, czym jest kapitalizm, /.../ jest zaprzeczeniem etosu równości społecznej i sprawiedliwości. Demokratyczna zasada równości, złożona na ołtarzu pieniądza, jest niestety tylko pozorna. Czeka nas rozwarstwienie społeczne, bezrobocie i niestety raczej nie europeizacja, lecz latynizacja, czyli kapitalizm nędzy. /.../ Komunizm na tej ziemi nie wziął się z niczego, był formacja przez którą Polska, chcąc czy nie chcąc, musiała przejść. I sprawą do rozliczenia jest, czy komuniści polscy przeprowadzili Polskę przez ten okres gorzej czy lepiej. Wszelkie abstrahowanie od tej podstawowej prawdy jest egoistycznym politykierstwem, źle świadczącym o intencjach tych, którzy fałszywe prawdy głoszą. Gdy mówi to z dziecięcą wiarą robotnik, taki jak Wałęsa, brzmi to szczerze, lecz całkiem inaczej brzmi w ustach profesorów historii, np. mego przez wiele lat towarzysza z tej samej partii, pana Gieremka. Od takich ludzi społeczeństwo oczekuje prawdy, a nie tanich frazesów. Ich odpowiedzialność jest dzisiaj bardzo szczególna. J.R. – W czym dostrzega Pan szansę socjalizmu ? Katowice – Warszawa |
